Reklama

Kia ProCeed GT po delikatnej modernizacji robi niesamowite wrażenie. Odmłodzony samochód patrzy na świat przez w pełni diodowe reflektory ze światłami do jazdy dziennej. Trzy moduły w kształcie strzałek otaczają zintegrowane światła przeciwmgielne LED oraz światła drogowe i mijania. Światła do jazdy dziennej pełnią również funkcję kierunkowskazów.

Z tyłu zmieniono delikatnie nazwę modelu na tylnej klapie, wygląd dokładki tylnego zderzaka oraz końcówki układu wydechowego, które mają teraz okrągły kształt zamiast trapezowatego. Wreszcie podmieniono we wszystkich możliwych miejscach logo marki Kia na nowe.

Kia ProCeed łączy styl coupe z praktycznością kombi

Zresztą sama Kia pod ołówkiem Bawarczyka, Petera Schreyera, przeszła radykalną metamorfozę. Jeszcze dwie dekady temu na myśl o tym, że ktoś będzie odwracać głowę za autem wyprodukowanym przez Koreańczyków uśmiechnęlibyśmy się szyderczo.

Reklama

Dziś uderzamy się w pierś i potwierdzamy, że oferta firmy z Seulu jest bardzo zróżnicowana, a każdy model ma swój niepowtarzalny charakter. Podczas testu ProCeed GT przyciągał spojrzenia ciekawskich jak magnes. Niektórzy dopatrywali się nawet w wyglądzie tego samochodu konotacji z Porsche (szczególnie po wyglądzie tylnej części nadwozia), a to już komplement.

Kia ProCeed w energetycznym kolorze nadwozia Infra Red (dopłata 2500 zł) prezentuje się wspaniale. Do tego 18-calowe felgi są montowane w standardzie. Wyróżnikiem wersji GT są zaciski lakierowane w kolorze czerwonym - nie trzeba dopłacać za ten dodatek / Sebastian Kościółek / (c)SQ
Kia ProCeed GT z silnikiem 1.6 T-GDI (204 KM) i dwusprzęgłową skrzynią 7DCT / Sebastian Kościółek / (c)SQ

ProCeed nie jest po prostu kolejnym wariantem dostępnym w ofercie. Auto występuje jako zupełnie osobny model, choć bardzo mocno spokrewniony z całą rodziną Ceed.

Początkowo ProCeed funkcjonował na rynku jako trzydrzwiowy hatchback ze sportowym zacięciem, ale moda na takie samochody przeminęła. W 2018 roku projektanci w nowej pięciodrzwiowej karoserii połączyli energetyczny styl coupe z praktycznością kombi, a taki dwuskładnikowy koktajl w motoryzacji nazywany jest shooting break. Powstało pierwsze auto w segmencie popularnych modeli, które łączy dwa przeciwstawne światy. Z przerysowaną linią dachu, o trafnych proporcjach i zwartych rozmiarach wygląda ekstra.

Kia ProCeed czy Ceed kombi, jakie różnice i wymiary?

Wiele osób zadaje sobie pytanie ProCeed czy Ceed kombi. Sprawa rozbija się głównie o charakter obu samochodów, a więc przede wszystkim urodę. ProCeed jest tym bardziej usportowionym, zadziornym wariantem. Z kolei Ceed kombi jest również dostępny w sportowej stylizacji GT-Line. Resztę pozostawmy liczbom, które mówią w zasadzie wszystko.

Kia ProCeed GT z silnikiem 1.6 T-GDI (204 KM) i dwusprzęgłową skrzynią 7DCT / Sebastian Kościółek / (c)SQ
Kia ProCeed GT wyróżnia się niecodzienną linią nadwozia. Połączenie stylu coupe z praktycznością kombi jest określane mianem shooting break. Na próżno szukać na rynku konkurencji w tym samym przedziale cenowym / Sebastian Kościółek / (c)SQ

Długość (4605 mm), szerokość (1800 mm) i rozstaw osie (2650 mm) w obu modelach są takie same. ProCeed jest niższy (1422 mm vs 1460 mm), oferuje ciut mniej przestrzeni na nogi z tyłu (875 mm vs 883 mm) i mniej miejsca nad głową (961 mm vs 994 mm z przodu, 955 mm vs 990 mm z tyłu). Do tego dochodzi nieco mniejszy bagażnik – 625 l vs 594 l.

Żeby zyskać kilka garści więcej charakteru trzeba zrezygnować odrobinę z komfortu i praktyczności. Nie są to jednak diametralne różnice.

Kia ProCeed GT, tak wnętrze Koreańczyków bije Europę

Wnętrze ProCeeda GT różni się od kabin pozostałych modeli z rodziny Ceed. Więcej w nim sportowego ducha. Szarą podsufitkę zastąpiono czarną, na progach pojawiły się metalizowane listwy. Spłaszczona u dołu kierownica z czerwonym ściegiem należy do wyposażenia standardowego, podobnie jak łopatki do zmiany przełożeń. Jedynie ukształtowanie deski rozdzielczej jest bliźniacze do "zwykłych" modeli Ceed. Kokpit delikatnie skierowano ku szoferowi. Za kierownicą od pierwszej chwili widać, jak bardzo koreańska marka odjechała europejskim konkurentom w kilku kategoriach. Po pierwsze warto docenić funkcjonalność...

Kia ProCeed GT otula kierowcę bardzo przyjemnymi materiałami i ergonomicznym kokpitem. Warto dopłacić za Pakiet Technologiczny (5 tys. zł), który zawiera: cyfrowe zegary z ekranem o przekątnej 12,3 cala, system  Intelligent Speed Limit Warning rozpoznający znaki ograniczeń prędkości, nagłośnienie JBL (wzmacniacz 320 W) z 8 głośnikami, subwooferem i głośnikiem centralnym, system Bluetooth z możliwością podłączenia dwóch telefonów oraz indukcyjną ładowarkę do telefonu / Sebastian Kościółek / (c)SQ

Wszystko znajduje się na swoim miejscu, bez niepotrzebnych udziwnień, dotykowych paneli, haptycznych przycisków czy innych gadżetów. Tam gdzie powinien być guzik – jest guzik, a tam gdzie pokrętło – mamy pokrętło. To sprawia, że już po kilku minutach kokpit ProCeeda pasuje jak najlepsza koszula. I wreszcie plus za wysoką jakość materiałów, choć Kia ulegała pokusie lakierowania plastików fortepianową czernią, która rysuje się nawet, gdy opadnie na nią kurz. Jednak, gdy zbierzemy wszystko w całość to ewidentnie widać niemiecki sznyt, a w zasadzie porządek wprowadzony przez bawarskiego szefa koreańskiej marki.

Siedmiobiegowa, dwusprzęgłowa przekładnia 7DCT w modelu ProCeed GT to sprawdzona od wielu lat konstrukcja. W normalnym trybie jazdy "automat" niezauważalnie i płynnie przełącza biegi. Może też pozwalać na agresywne redukcje i kręcenie obrotów w okolice czerwonego pola - po wybraniu trybu Sport / Sebastian Kościółek / (c)SQ

Kierowca ma przed sobą dwa czytelne panoramiczne ekrany – jeden w desce rozdzielczej, drugi w centralnej części kokpitu. Mnogość funkcji i możliwości personalizacji zawstydza rywali. Pod względem technologii, czy różnych nowoczesnych udogodnień Kia również nie kłania się konkurencji. Szczególnie w topowej wersji GT, którą wyposażono we wszystkie możliwe rozwiązania z portfolio marki.

Kia ProCeed GT, wnętrze i pojemność bagażnika

Kia ProCeed i jej sportowa, atletyczna aparycja sprawiają, że po wnętrzu powinniśmy się spodziewać sportowej ciasnoty. A tu znajdziemy kolejną sprzeczność. Wprawdzie zasiadając za kierownicą tego auta trzeba się trochę bardziej gimnastykować niż podczas wsiadania do typowego SUV-a, jednak po zajęciu miejsca za kółkiem kierowca poczuje się bardzo komfortowo. Szerokie i lekko wyprofilowane fotele oraz spory podłokietnik zapewniają wygodę podczas długich tras. Oczywiście siedzenia są sterowane elektrycznie i podgrzewane.

Miejsca na tylnej kanapie jest wystarczająco dla dwóch dorosłych pasażerów. Pod warunkiem, że na przednich fotelach nie usiądą dwumetrowcy. Pozytywnie zaskakuje ilość miejsca nad głową, szczególnie że mamy do czynienia z coupe-kombi / Sebastian Kościółek / (c)SQ

Wygoda na tylnej kanapie jest nieco mniejsza, ale osoby o wzroście w okolicach 1,85 m nie będą narzekać na przestrzeń dla kolan i nad głową. Pod warunkiem, że z przodu nie siedzi osoba z maksymalnie odsuniętym fotelem.

Bagażnik o pojemności 594 litrów spokojnie wystarczy, żeby spakować się na długi wyjazd. Wrzucimy tam dwie poważne walizki, kilka mniejszych, a w ukrytych schowkach zmieszczą się różne szpargały. W porównaniu z Ceedem kombi nie ma poczucia braku 29 litrów. Tylna klapa ProCeed GT jest otwierana elektrycznie.

Przestrzeń bagażowa w modelu ProCeed otwiera się za pomocą przycisku. Dzięki temu kierowca nie musi się szarpać z tylną klapą mając zajęte dłonie. Do tego bagażnik oferuje wiele schowków na drobiazgi / Sebastian Kościółek / (c)SQ
W bagażniku zamontowano potężny subwoofer, który dostarcza odpowiednich wrażeń dźwiękowych do kabiny / Sebastian Kościółek / (c)SQ

Kia ProCeed GT, czyli jaki silnik i skrzynia biegów

Ponad 200 KM pod maską kombi może się wydawać zbędą nonszalancją. Jednak w tym modelu 4-cylindrowy silnik turbobenzynowy 1.6 T-GDI działa bez elektrycznego wspomagania i pokazuje dwa oblicza.

Pierwsze, spokojniejsze ujawnia się, gdy po prostu włączymy silnik, przełączymy 7-stopniową skrzynię dwusprzęgłową (DCT) w pozycję D i ruszymy. Jednostka bardzo płynnie rozwija moc (204 KM, 265 Nm) dając poczucie, że zapas jest bardzo duży. Nieważne, czy jedziemy w mieście, trasie, pod górkę – wystarczy delikatnie musnąć pedał gazu, żeby ProCeed GT stanowczo przyspieszył, nie angażując do tego skrzyni biegów, gdy nie ma takiej potrzeby. W niektórych momentach można wyczuć nawet delikatne opóźnienie w reakcji na wciśnięty gaz. Tak zestrojony samochód powoduje, że na długich trasach aż prosi się o wykorzystanie adaptacyjnego tempomatu, który jest sprzężony z długą listów aktywnych systemów bezpieczeństwa. Pozostaje tylko trzymać kierownicę i skręcać w odpowiednim momencie.

ProCeed GT skrywa pod maską turbodoładowany, czterocylindrowy silnik benzynowy 1.6 T-GDI. Maksymalna moc 204 KM jest dostępna przy 6000 obr./min, a szczytowy moment obrotowy 265 Nm osiąga już w zakresie 1500-4500 obr./min. Dzięki temu jednostka zapewnia bardzo dobrą elastyczność bez konieczności redukowania przełożeń / Sebastian Kościółek / (c)SQ
Kia ProCeed GT z silnikiem 1.6 T-GDI / Sebastian Kościółek / (c)SQ

Kia ProCeed GT jest wyposażona w bulbulator, ale co to jest i dlaczego denerwuje?

ProCeed GT jest bardzo dobrze wyciszony, ale jedno rozwiązanie akcentuje kolejną sprzeczność w tym modelu. To tak zwany bulbulator. Został zainstalowany by "zwiększyć doznania z jazdy", czyli mówiąc wprost – podkręcić dźwięk czterocylindrowego silnika. A od takiej konstrukcji nie można oczekiwać cudów, jeśli chodzi o wrażenia akustyczne.

O ile w normalnym trybie jazdy bulbulator siedzi cicho, to po przełączeniu na tryb sportowy zaczyna doprawiać odgłosy tak niskimi tonami, że można ulec wrażeniu pracy V6 przeszczepionego ze Stingera.

Dla jeszcze większego kontrastu, osoby ze skołatanymi nerwami i doprowadzone do szału przez nadaktywny bulbulator, mogą sobie zafundować terapię relaksacyjną dzięki funkcji "dźwięki natury" w urządzeniu multimedialnym. Do wyboru przewidziano m.in. "spokojne fale morskie" czy "las pełen życia".

Stacja multimedialna oferuje szereg mniej lub bardziej przydatnych funkcji. Do tych pierwszych można z pewnością zaliczyć "dźwięki natury" / Sebastian Kościółek / (c)SQ

Jak jeździ Kia ProCeed GT? Trzyma się drogi jak pająk sufitu

Ale nie tylko projektem i urodą ProCeed GT ma przyciągać kierowców. Żeby zadziorny design nie okazał się obietnicą bez pokrycia, Kia do pracy przy swoim kompakcie zatrudniła niemieckiego inżyniera z bogatym bagażem doświadczenia w motoryzacji. Albert Biermann przez lata tworzył BMW serii M, teraz zajmuje wysoką pozycję w strukturach koreańskiego koncernu. A jego zadanie to głównie finalne zestrojenie aut i to właśnie on nadzorował dopieszczanie zupełnie nowego układu jezdnego modelu shooting brake.

Co ciekawe, tuning układu zawieszenia trwał dodatkowe sześć miesięcy ponad typowe testy zaplanowane dla ProCeeda. A wszystko po to by zwiększyć zwinności auta na zakrętach oraz poprawić trakcję i szybkości reakcji układu kierowniczego. Efekt? Wystarczy włączyć tryb sport, gdy prosta droga zmieni się w serpentyny. Kia ProCeed GT trzyma się drogi niczym pająk sufitu. Prowokuje do mocniejszego wciskania gazu, redukcji biegów łopatkami, opóźniania hamowania, a nawet pokonywania zakrętu bez dotykania hamulca. Plus za świetnie zestrojone zawieszenie i bezpośredni, lekko usztywniony układ kierowniczy. Pierwsza setka pojawia się po 7,5 sekundy, a prędkość maksymalna to 225 km/h.

Kia ProCeed GT z silnikiem 1.6 T-GDI (204 KM) i dwusprzęgłową skrzynią 7DCT / Sebastian Kościółek / (c)SQ

Kia ProCeed GT i spalanie, które potrafi zaskoczyć

Jak to zwykle bywa, po każdej dobrej zabawie przychodzi czas na wystawienie rachunku. W tym przypadku Kia okazuje się bardzo łaskawa dla portfela.

Spokojna jazda w długiej trasie, podczas której docenimy komfort, elastyczność jednostki i zapas mocy pod prawą nogą będzie kosztować jakieś 7-7,5 l/100 km. Jazda po mieście zamknie się w granicach 8,5 l/100 km. Z kolei dynamiczna zabawa i zmuszanie do pracy wszystkich 204 KM zwiększało średnie zużycie paliwa do poziomu 10-11 l/100 km.

Sebastian Kościółek / (c)SQ

Kia ProCeed w dwóch wersjach, wyposażenie GT-Line i GT

Kia ProCeed jest dostępna w dwóch wersjach wyposażenia. Podstawowa GT-Line już na wstępie jest bardzo bogato wyposażona.

W standardzie producent oferuje: 17-calowe aluminiowe obręcze kół z oponami w rozmiarze 225/45 R17, klimatyzacja automatyczna, dwustrefowa z wyświetlaczami w pokrętłach oraz funkcją automatycznego odparowywania przedniej szyby, światła mijania oraz drogowe wykonane w technologii LED, światła do jazdy dziennej i tylne wykonane w technologii LED, Smart Key – system otwierania i uruchamiania pojazdu bez użycia kluczyka, kamera cofania, Forward Collision Avoidance Assist – system autonomicznego hamowania z funkcją wykrywania pojazdów i pieszych, Driver Attention Warning – system ostrzegania o zmęczeniu kierowcy oraz inforumujący o ruszaniu poprzedzającego pojazdu, Lane Keeping Assist – asystent utrzymania pasa ruchu, Lane Following Assist – asystent jazdy utrzymujący pojazd pośrodku pasa ruchu, tempomat z ogranicznikiem prędkości, elektryczny hamulec postojowy z funkcją Auto Hold, automatyczne wycieraczki z czujnikiem deszczu, automatycznie włączane światła mijania z czujnikiem zmierzchu, High Beam Assist – funkcja automatycznego przełączania pomiędzy światłami drogowymi i mijania, przyciemniane szyby tylne, tapicerka skórzano-materiałowa GT-Line w kolorze czarnym, jasne przeszycia foteli, aluminiowe nakładki na pedały, aluminiowe wewnętrzne nakładki progowe, elektroniczny generator dźwięku (dostępny w trybie Sport), 4,2-calowy kolorowy wyświetlacz LCD komputera pokładowego, radioodtwarzacz z 6 głośnikami, Navi System – system nawigacji satelitarnej z obsługą w języku polskim, 10,25-calowy kolorowy ekran dotykowy LCD, Kia Connect – zestaw usług cyfrowych zapewniających wsparcie kierowcy w czasie rzeczywistym oraz zdalny dostęp do informacji o samochodzie, Live Services – zestaw usług cyfrowych zapewniających wsparcie kierowcy w czasie rzeczywistym.

Sebastian Kościółek / (c)SQ

Topowa wersja GT zawiera wszystko co w wersji GT-Line oraz dodatkowo lub zamiennie: 18-calowe aluminiowe obręcze kół GT z oponami Michelin Pilot Sport 4 w rozmiarze 225/40 R18, Auto Park Assist – system automatycznego parkowania z przednimi oraz tylnymi czujnikami, krata wlotu powietrza w kolorze czarno-czerwonym z satynowym wykończeniem, ozdobne elementy nadwozia lakierowane w kolorze czerwonym, sportowy układ wydechowy z aktywnymi klapami, dwie chromowane końcówki układu wydechowego, tapicerka skórzano-zamszowa w kolorze czarnym z emblematem GT, czerwone przeszycia foteli, boczków drzwi, kierownicy, drążka zmiany biegów, sportowe fotele, składana oraz dzielona tylna kanapa 40:20:40, uchwyty do składania kanapy w bagażniku.

Kia ProCeed i okrojony cennik, jest problem

Na koniec kiepska informacja. Cennik marki Kia mocno się zmienił, a tym samym aktualna oferta dla modelu ProCeed została bardzo okrojona. Samochód jest dostępny wyłącznie w wersji GT-Line. Okazuje się też, że topowa wersja z jednostką 1.6 T-GDI połączona z 7-biegową skrzynią DCT zniknęła na jakiś czas. Zamiast niej producent oferuje model ProCeed z silnikiem 1.5 T-GDI (160 KM, 253 Nm) połączony z 6-biegową, manualną skrzynią biegów w cenie 121 900 zł. To nadal bardzo atrakcyjna oferta, pod warunkiem, że pójdziemy na kompromis w kwestii osiągów i wrażeń z jazdy (o jakieś 25 proc.). Analogicznie można się zdecydować na "spokojniejszy" model Ceed Kombi, który w podobnej specyfikacji kosztuje 125 900 zł.

Zważywszy, że jeszcze do niedawna testowana przez nas Kia ProCeed GT z 204-konnym silnikiem i najbogatszym wyposażeniem kosztowała od 128 900 zł, pozostaje cierpliwie oczekiwać, aż polski importer wyciągnie spod lady kilka egzemplarzy, bez drastycznego podnoszenia ceny.

Kia ProCeed GT z silnikiem 1.6 T-GDI (204 KM) i dwusprzęgłową skrzynią 7DCT / Sebastian Kościółek / (c)SQ

Kia ProCeed, dane techniczne, wymiary, moc, przyspieszenie

Kia ProCeed 1.6 T-GDI 7DCT
Moc 204 KM
Maksymalny moment obrotowy silnika spalinowego 265 Nm
Emisja CO2 w cyklu mieszanym WLTP 154 g/km
Zużycie paliwa w cyklu mieszanym WLTP 6,8 l/100 km 
Masa własna 1363 kg
Prędkość maksymalna 225 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,5 s
Długość 4605 mm
Szerokość (bez lusterek bocznych) 1800 mm
Wysokość 1422 mm
Rozstaw osi 2650 mm
Kia ProCeed GT z silnikiem 1.6 T-GDI (204 KM) i dwusprzęgłową skrzynią 7DCT / Sebastian Kościółek / (c)SQ
Kia ProCeed GT z silnikiem 1.6 T-GDI (204 KM) i dwusprzęgłową skrzynią 7DCT / Sebastian Kościółek / (c)SQ
Kia ProCeed GT z silnikiem 1.6 T-GDI (204 KM) i dwusprzęgłową skrzynią 7DCT / Sebastian Kościółek / (c)SQ
Wygląd tylnej części nadwozia w modelu ProCeed GT to prawdziwy designerski majstersztyk. Niektórzy doszukują się w tym wyglądzie nawiązania do Porsche, ale to tylko komplement dla Petera Schreyera, który od lat czuwa nad wyglądem koreańskich samochodów / Sebastian Kościółek / (c)SQ
Sebastian Kościółek / (c)SQ
Kia ProCeed GT z silnikiem 1.6 T-GDI (204 KM) i dwusprzęgłową skrzynią 7DCT / Sebastian Kościółek / (c)SQ