Mandaty i ich nowe stawki trafiły na warsztat podkomisji nadzwyczajnej, którą powołano do zbadania rządowej nowelizacji prawa drogowego. I to właśnie podczas jej posiedzenia przyjęto szereg poprawek do pierwotnego projektu zaproponowanego przez ministerstwo infrastruktury. Oto, jakich zmian mogą spodziewać się kierowcy…

Reklama

1500 zł – taki mandat za przekroczenie prędkości o ponad 30 km/h niezależnie od rodzaju drogi (w obszarze zabudowanym, jak i poza miastem) przewidziano w pierwszej wersji reformy taryfikatora. Jednak wiceminister infrastruktury Rafał Weber zaproponował obniżenie kary do 800 zł i określił tę stawkę jako solidną. A posłowie przystali na to rozwiązanie. Obecnie za przekroczenie prędkości w przedziale od 31 do 40 km/h mandat wynosi od 200 do 300 zł.

Mandat 800 zł za przekroczenie prędkości o 30 km/h i stopniowanie kary

Na tym jednak nie koniec – wiceminister zapowiedział, że rząd planuje wprowadzenie stopniowania wysokości kary co 10 km/h.

– Jestem zwolennikiem tego aby przekroczenia były podnoszone co 10 km/h – powiedział Rafał Weber. – Czyli przekroczenie między 31 a 40 km/h to 800 zł, natomiast wyższy mandat za przekroczenie między 41 a 50 km/h. Jeszcze wyższy za przekroczenie od 51 do 60 km/h. Czego w tej chwili w polskim systemie prawnym nie ma. Jeszcze wyższy za przekroczenie między 61 a 70 km/h, jeszcze wyższy za przekroczenie między 71 a 80 km/h. A takie sytuacje się zdarzają. Dowodami są przecież zdjęcia z fotoradarów pokazujące przekroczenia o 100 km/h od dopuszczalnej. Także te kwestie też będą odpowiednio wyregulowane taryfikatorem, który wkrótce zostanie pokazany – zapowiedział wiceszef resortu infrastruktury.

Do 1500 zł wzrośnie mandat za jazdę pojazdami mechanicznymi bez uprawnień. Wcześniej przewidywano 1000 zł kary.

Reklama

Tamowanie ruchu i katalog wykroczeń z grzywną do 30 tys. zł

Tamowanie ruchu – tu ministerstwo doprecyzowało zapis i rozróżnia blokadę drogi przez demonstrantów (pozostają dotychczasowe zasady) od tamowania przez kierowców np. celowo zwalniających, by zrobić zdjęcie wypadku drogowego.

- W przypadku tamowania ruchu przez prowadzącego pojazd mechaniczny, a mamy z tym do czynienia chociażby przy wypadku drogowym, kiedy to kierowcy celowo zwalniają by zrobić zdjęcia czy nagrać filmik, to zgadzamy się aby takie zachowanie podlegało wyższym rygorom sankcyjnym - powiedział wiceminister.

Wskazał również, że resort utworzył zamknięty katalog wykroczeń drogowych, za które będzie grozić do 30 tys. zł grzywny w sądzie.

- Myślę, że to rozwieje wątpliwości, że naszym zamiarem nie jest karanie czy danie możliwości karania grzywną sądową wynoszącą maksymalnie 30 tys. zł za każde wykroczenie drogowe, nawet za to najdrobniejsze, tylko za bardzo precyzyjnie określone – za te wykroczenia bezpośrednio zagrażające życiu lub zdrowiu uczestników ruchu drogowego w Polsce - podkreślił Rafał Weber.

Policjant zatrzymał kierowcę za przekroczenie prędkości / Policja

Skreślona zniżka za opłacenie mandatu na miejscu

Nie będzie 10 proc. zniżki na mandat opłacony policjantowi na miejscu wykroczenia. Za to kierowcy manipulujący przy tachografach stracą uprawnienia na 3 miesiące.

Kara za recydywę drogową i recydywa za jazdę po alkoholu

Kara za recydywę drogową – w myśl przyjętej poprawki kierowca zostanie ukarany za recydywę wyłącznie w przypadku popełnienia tego samego wykroczenia w okresie 2 lat. A nie – jak to zaproponowano pierwotnie – za każde inne wykrocznie.

Do tego zostanie wprowadzona recydywa za jazdę po użyciu alkoholu – kierowca ponownie złapany na tym wykroczeniu będzie karany podwójną stawką w stosunku do "pierwszego razu".

- Czyli z jednej strony wzmocnienie recydywy dla kierowców, którzy jeżdżą po użyciu alkoholu, ale z drugiej zamknięcie recydywy tylko w ramach jednego konkretnego wykroczenia - wyjaśnił wiceminister infrastruktury.

Ubezpieczenie OC zależne od punktów karnych

Posłowie przystali także na to, by stawka obowiązkowego ubezpieczenia OC była zależna od liczby punktów karnych. W efekcie osoba, która będzie jeździć niebezpiecznie zapłaci drożej za polisę.

Nowe mandaty od 1 stycznia 2022 roku, a nie od grudnia

Wreszcie zmienił się termin wejścia w życie nowych przepisów. Pierwotnie miały obowiązywać od 1 grudnia 2021 roku. Zmienione prawo zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2022 roku.

- Planowane zmiany w taryfikatorze mandatów budzą wiele emocji. Należy mieć nadzieję, że jego ostateczna wersja przyniesie pozytywny skutek, w postaci poprawy bezpieczeństwa na drodze - powiedziała dziennik.pl Magda Zglińska reprezentująca operatora systemu Yanosik. - Warto jednak pamiętać o tym, że kluczowy wpływ na kwestię bezpieczeństwa ma świadomość w zakresie ewentualnych skutków różnych zachowań na drodze. Bardzo ważne jest więc działanie prewencyjne - odpowiednia edukacja, nie tylko kierowców, ale wszystkich uczestników ruchu i wpajanie im odpowiednich postaw - podkreśliła.

Policjant wypisuje mandat / Policja