Resort infrastruktury wśród sposobów pobierania opłat od kierowców za jazdę autostradami po 2018 roku rozpatruje m.in. winiety. W ocenie Adriana Furgalskiego, to tylko jedna z propozycji. mówi dziennik.pl Furgalski.
Kierowców trzeba trzymać krótko, bo kasa musi się zgadzać?
Ekspert przypomina, że kiedy za pierwszym razem mieliśmy do czynienia z winietami, za które musieli płacić kierowcy ciężarówek, to wpływy były znacznie mniejsze od zakładanych. przypomina wiceszef "Tor". I dodaje: -
Winiety wprowadził w Polsce Marek Pol, minister infrastruktury w rządzie Leszka Millera. System obowiązywał do czerwca 2011 roku i… był dziurawy.
Zdaniem Furgalskiego, obecny rząd by uniknąć strat, musiałby stworzyć armię ludzi do kontrolowania zakupu winiet. pyta retorycznie.
Nie wiadomo też, jak rząd miałby zachęcić kierowców do ich kupowania. - wylicza ekspert.
Korki znikną, ale za co remontować autostrady?
A czy dzięki winietom znikną zatory na autostradach?- zauważa Furgalski.
Podkreśla przy tym, że kij ma dwa końce - jeśli system będzie dziurawy, to rząd będzie miał problem z zapewnieniem środków na finansowanie utrzymania i remonty dróg.
- zastawia się.
brakuje - kwituje Furgalski.