Taki kłopot mają teraz niespełna 20-tysięczne Słubice. Od kilku miesięcy gmina próbuje pozbyć się fotoradaru, który kilka lat wcześniej kupiła za ok. 60 tys. zł. Burmistrz Tomasz Ciszewicz pod koniec zeszłego roku stwierdził, że rejestrator przynosi więcej strat niż korzyści. – – podlicza. Jednak pozbycie się urządzenia nie jest wcale takie proste. –– twierdzi burmistrz. Dodaje, że inne gminy nie są zbyt chętne do przejęcia urządzenia, bo to wiąże się z koniecznością uzyskiwania przez samorząd kosztownych certyfikatów, by fotoradar mógł działać legalnie. Co w takim razie zrobić z uciążliwym balastem? –– zapowiada Tomasz Ciszewicz.
Z kolei władze Czerska podjęły próbę sprzedaży swojego fotoradaru. To efekt likwidacji tamtejszej straży miejskiej, czyli spełnienia wyborczej obietnicy nowej pani burmistrz. O tutejszych strażnikach zrobiło się głośno w ubiegłym roku, gdy uparcie próbowali wlepić mandat za przekroczoną prędkość pojazdowi wiezionemu na lawecie (CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>). Po likwidacji tej formacji gmina rozpisała przetarg na sprzedaż czteroletniego fotoradaru wraz z notebookiem i oprogramowaniem (urząd zapewnia, że ich stan jest bardzo dobry). Początkowo samorząd domagał się 81 tys. zł, ale nie było chętnych. Rozpisano więc kolejny przetarg, tym razem z dużo niższą ceną. –– poinformował nas Bogdan Danecki z urzędu miejskiego.
Strażnicy z Wodzisławia Śląskiego doszli natomiast do wniosku, że najwyższa pora pozbyć się mobilnego fotoradaru zamontowanego w fordzie mondeo. –– wyjaśnia komendant Janusz Lipiński. Przyznaje, że w jego gminie nikt nawet nie podjął się próby sprzedaży rejestratora. Został po prostu zdemontowany i schowany do szafy. Samo auto jeździ do dziś. Na decyzję o pozbyciu się urządzenia miały też wpływ zmieniające się przepisy. Od 2012 r. straż miejska może dokonywać kontroli prędkości tylko na oznakowanych odcinkach dróg. W dodatku czas i miejsce kontroli trzeba uzgodnić z komendą policji, a samochód, z którego dokonywany jest pomiar, nie może być w ruchu. Odbiło się to na statystykach – jak podał regionalny portal Nowiny.pl, w 2012 r. ujawniono 659 przekroczeń prędkości, w 2013 – 178, a przez osiem miesięcy 2014 r. – tylko 84.
ZOBACZ TAKŻE: Nadchodzi radarowe lato. Urządzeń GITD będzie więcej >>>
Takie motywy pozbywania się przez gminy fotoradarów mogą zdumiewać. – – powiedział nam jeden z inspektorów transportu drogowego.