Dziennik Gazeta Prawana logo

Własny alkomat, czyli gadżet przydatny kierowcom. Sprawdziliśmy, jaki kupić

16 listopada 2023, 12:03
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jaki alkomat wybrać?
Shutterstock
Alkomat to urządzenie, które kierowcom kojarzy się głównie z policją. Gadżet można kupić także prywatnie i może być on bardziej przydatny, niż się wydaje. Wybór jest naprawdę ogromny, a między modelami różnice są nie tylko w kształcie, czy logo producenta. Przyjrzeliśmy się alkomatom dokładniej, by ustalić, które z nich warto kupić i w jakich okolicznościach.

Alkomat: co to jest i jak działa urządzenie?

Definicję alkomatu można zmieścić w jednym zdaniu: to urządzenie elektroniczne, które na podstawie wydychanego powietrza potrafi przeliczyć ilość alkoholu we krwi badanej osoby.

Działanie narzędzia jest prostsze, niż by się mogło wydawać: badany kierowca wdmuchuje powietrze do mechanicznego układu. Ten z kolei przekazuje je dalej do komórki pomiarowej. W komórce znajduje się sensor, który wykrywa ilość etanolu w powietrzu. Pomiar pokazuje się w zależności od zastosowanego sensora. Wynik z pomiaru porównywany jest z bazą danych wgranych do alkomatu i pokazywany na wyświetlaczu.

7771921-.jpg
Policjant badający kierowcę alkomatem

Alkomat możemy rozróżnić w zależności od sensora

Alkomaty są różne głównie ze względu na zastosowane sensory. Sensor to tak naprawdę główne urządzenie, które wyznacza dokładny pomiar na podstawie wydmuchanego powietrza. Różnice są głównie w zasadzie działania. Sensory dzielimy bowiem na trzy rodzaje: półprzewodnikowe, elektrochemiczne i spektrofotometryczne. To też pozwala sklasyfikować alkomaty pod kątem ceny i skuteczności.

Alkomat półprzewodnikowy: na każdą kieszeń

12283124-alkomat.jpg
alkomat

Najprostszym, najmniejszym, najtańszym i najbardziej dostępnym z powyższych, jest alkomat półprzewodnikowy. Sensor półprzewodnikowy pokazuje wskazania na podstawie utleniającego się alkoholu na elektrodzie. Wówczas rośnie przewodność półprzewodnika, na podstawie której można wystosować wskazania ilościowe alkoholu.

Zaletą urządzenia jest jego wszechstronność i cena. Ceny zaczynają się nawet od około 50 złotych, a mając budżet około 150 złotych, znajdziecie już swoje urządzenie, które nie będzie zajmowało dużo miejsca i posłuży jako podstawowy wskaźnik zawartości alkoholu we krwi. To najlepszy alkomat pod kątem jakości co do ceny, jednak trzeba się liczyć z kilkoma wytycznymi: te alkomaty mają też swoje wady.

Przede wszystkim, jest duże szansa na nieprawdziwy pomiar spowodowany mnóstwem czynników: nikotyną, acetonem (jeśli kierowca jest cukrzykiem), produktami spożywczymi, czy nawet stopniem rozładowania baterii w urządzeniu. Należy pamiętać, że przed każdym pomiarem ważne jest dokładne wypłukanie ust wodą. Pamiętajcie też, żeby dokładnie przeczytać instrukcję: sensor może ulec zniszczeniu lub rozkalibrowaniu, jeśli nie będziecie stosowali się do zaleceń producenta.

Alkomat elektrochemiczny: takiego używa policja

alkomat-pijani-kierowcy-37940651.jpeg
Alkomat, pijani kierowcy/materiały prasowe

Drugim z kolei rodzajem sensoru w alkomacie jest elektrochemiczny. To zupełnie inne urządzenie, które działa na zasadzie utleniania wydychanego etanolu w środku urządzenia za pomocą związków chemicznych (na przykład nadmanganian potasu, czy dwuchromian potasowy). Utleniony alkohol przekształca się wówczas w kwas octowy, uwalniając elektrony na potencjale elektrody. W ten sposób powstaje prąd elektryczny, a jego stężenie pozwala ustalić stężenie alkoholu we krwi. 

To o wiele dokładniejszy sensor od półprzewodnikowego, bo ogniwo jest selektywne wyłącznie na etanol. Nie działa na niego więc żadna inna substancja (na przykład wymieniana wyżej nikotyna, czy aceton), dzięki czemu pomiar jest dokładniejszy w każdych warunkach. Na wpływ pomiaru nie ma znaczenia również stan naładowania baterii alkomatu. Między innymi dlatego policja obecnie używa właśnie takich alkomatów. Musicie mieć jednak na uwadze, że sprzęt policyjny jest o wiele bardziej zaawansowany, niż ten dostępny dla prywatnego kupca.

Wadą jest… przede wszystkim cena urządzenia. Względem alkomatów półprzewodnikowych, jakościowy gadżet z sensorem elektrochemicznym może kosztować od około 300 złotych nawet do kilku tysięcy za zaawansowany sprzęt. Sprzęty "policyjne" (nie dostaniecie tak zaawansowanego alkomatu, to chwyt marketingowy) wyniosą was około 4-5 tysięcy złotych. Warto pamiętać, że sensory elektrochemiczne mają swoją żywotność około 3 lat.

Alkomat spektrofotometryczny

640px-evidential-37989689.jpg
Alkomat spektrofotometryczny

Alkomaty spektrofotometryczne to urządzenia stacjonarne, najdokładniejsze ze wszystkich wymienionych i często używane na komisariatach i w sądach. To prawdopodobnie najbardziej zaawansowana technologia, a wyniki z tych właśnie alkomatów są używane jako materiał dowodowy. Spektrofotometria w podczerwieni polega na badaniu, w jakim stopniu związki w wydychanym powietrzu reagują na światło podczerwone i określaniu specyficznej długości fali. Wartość absorpcji jest następnie przeliczana na stężenie alkoholu we krwi.

Tego typu alkomaty są uznawane jako nieomylne, nie trzeba ich kalibrować, a sensor nie ulega zużyciu w czasie. To jednak urządzenie najmniej uniwersalne, nieprzeciętnie drogie i nieopłacalne dla "przeciętnego Kowalskiego". 

Jaki alkomat wybrać?

10750484-alkomat.jpg
alkomat

Jeśli zastanawiacie się więc, który z powyższych alkomatów wybrać, to odpowiedź możecie dostosować do swojego budżetu domowego. Jeśli jesteście w stanie wydać nieco więcej, zainwestujcie w alkomat elektrochemiczny, który będzie znacznie dokładniejszy. Jeśli nie, nie będzie nic złego w korzystaniu z urządzenia z sensorem półprzewodnikowym. Pamiętajcie jednak, by stosować się do zaleceń producentów. W ostatecznym rozrachunku warto zakupić jakikolwiek alkomat, bo urządzenie może wam się przydać częściej, niż myślicie.

Warto dodać, że jeśli nie macie swojego alkomatu i nie jesteście pewni, czy możecie prowadzić pojazd, to bezpłatnie możecie się przebadać na najbliższym komisariacie. Wynik otrzymany na komendzie będzie zdecydowanie najdokładniejszy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj