Pierwsze jazdy testowe - w specjalnie wyodrębnionej strefie w Szanghaju (dzielnica Jiading) gdzie również znajduje się ośrodek badawczy - odbywały się w maju. Od tego czasu liczba osób zainteresowanych tym, jak się prowadzi samochód ładowany elektrycznie rośnie. Dowodem tego jest to, że w ciągu sześciu miesięcy nowe auta przetestowało ponad 5 tys. chętnych.

Reklama

"Uważamy, że te samochody są w stanie spełnić oczekiwania i potrzeby osób poruszających się w obrębie miasta. Bardzo dużą ich zaletą jest to, że nie zanieczyszczają środowiska tak jak samochody tradycyjne" - powiedział Life Wenwei Rong, dyrektor Shanghai International Automobile City Group Co.

Przyznał, że jednymi z wyzwań stojący przed ekologicznymi samochodami są przyzwyczajenia konsumentów do korzystania z aut napędzanych na paliwo. Jednak - jak mówił - liczy na to, że jednym z argumentów, przemawiających do przyszłym klientów, będzie aspekt ekologiczny.

Rong przewiduje, że wśród pierwszych nabywców elektrycznych aut będą jednak osoby, które stać na drugie auto. Będzie się nimi można poruszać na terenie miasta, np. z domu do pracy, czy na zakupy.

Samochody będzie można ładować za pomocą ładowarek prywatnych, domowych oraz tych umieszczonych na terenie miast. W zależności od rodzaju, ładowanie zajmie od 6-8 godzin (80 proc. baterii), lub nawet 15 min (70 proc. baterii).

Ładowarki są już instalowane blisko stacji metra, przy centrach handlowych, hotelach, kinach, szkołach, szpitalach, drogach. W najbliższych latach na ulicach Szanghaju ma się pojawić kilka tysięcy elektrycznych samochód.

Jednym ze sposobów promocji ma być dofinansowanie przez rząd chiński zakupu takiego auta. Osoba, która zdecyduje się na samochód będzie mogła liczyć na dopłatę od 40-60 tys. juanów.

Z badań wynika, że najbardziej zainteresowani elektrycznymi autami są młode osoby; 44 proc. deklaruje kupno w ciągi najbliższych trzech lat.

Reklama