Dziennik Gazeta Prawana logo

Mandat nawet za złe parkowanie pod domem

17 marca 2010, 20:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koniec z wolną amerykanką na osiedlowych uliczkach i parkingach przy centrach handlowych. Rząd chce, by obowiązywały na nich przepisy kodeksu drogowego tak jak na normalnej ulicy. Ci, którzy je złamią, dostaną mandat. A nieprawidłowo zaparkowane pod blokiem auta zostaną odholowywane na koszt właściciela.

Dziś parkowanie na trawnikach, blokowanie chodników, kłótnie między sąsiadami to codzienny widok na osiedlowych uliczkach. Spółdzielnie mieszkaniowe nie radzą sobie z kierowcami, którzy blokują przejazd drogą pożarową. Na jednym z łódzkich osiedli mieszkaniec zaczął strzelać z wiatrówki do kierowcy, który próbował zająć mu wolne miejsce pod blokiem.

Ale ten osiedlowy stan wojenny może się wkrótce skończyć. Posłowie rozpoczynają debatę nad wprowadzeniem rygorów kodeksu drogowego na drogi i skwery osiedlowe, a także parkingi pod supermarketami. Przygotowany przez rząd projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym ma sprawić, że przepisy kodeksu drogowego zaczną obowiązywać na drogach wewnętrznych, które zostaną oznakowane jako strefy ruchu.

"O utworzeniu takiej strefy ruchu zadecyduje zarządca lub właściciel terenu" - mówi Małgorzata Woźniak, rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Jak poznać, że na drodze wewnętrznej obowiązują nowe zasady? Dzięki nowemu znakowi. Białej tablicy, na której będzie rysunek samochodu, a pod spodem napis "Strefa ruchu".

Jeśli spółdzielnie mieszkaniowe lub właściciele hipermarketów zdecydują się na oznakowanie drogi wewnętrznej jako strefy ruchu, kierowcy będą karani przez policję lub straż miejską tak samo jak na drogach publicznych. Przepisy kodeksu drogowego obejmą też strzeżone osiedla, na które wjazd mają zazwyczaj tylko mieszkańcy.

Adam Jasiński z Komendy Głównej Policji przyznaje, że dziś, nawet jeśli na drodze osiedlowej spółdzielnia mieszkaniowa postawiła znak zakazujący zatrzymywania się, to policja nie może interweniować. Po zmianach funkcjonariusze i strażnicy będzie już mogli karać kierowców łamiących przepisy w takich miejscach.

czytaj dalej

Kierowca zapłaci mandat nie tylko za złe parkowanie. Zostanie ukarany także za jazdę bez wymaganych dokumentów czy prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Zajęcie miejsca osobie niepełnosprawnej oprócz 500 zł mandatu będzie groziło odholowaniem pojazdu na parking depozytowy. Dziś kierowcy odwiedzający np. centra handlowe nagminnie parkują na kopertach dla niepełnosprawnych.

Nowe przepisy określają też, co stanie się z samochodem, którego właściciel nie zabierze z parkingu depozytowego. Ma na to trzy miesiące. Po tym czasie starosta wystąpi do sądu z wnioskiem o orzeczenie przepadku nieodebranego pojazdu na rzecz powiatu.

Taką zmianę wymusił Trybunał Konstytucyjny, który zakwestionował regulacje określające, że samochód przechodzi na rzecz Skarbu Państwa w skutek decyzji urzędnika, a nie sądu.

"Skrócenie okresu z dotychczasowych sześciu do trzech miesięcy podyktowane jest doświadczeniami resortu finansów, z których wynika, że tak długi okres generuje zbędne koszty. Na ogół przewyższają one wartość przechowywanych pojazdów" - tłumaczy Małgorzata Woźniak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj