Polscy policjanci będą między innymi patrolować centra handlowe i ulice w rejonach miasta gdzie zbiera się większa liczba osób. „Dla nas wielką pomocą jest to, że polscy policjanci mają bardzo dobre stosunki z polską społecznością. Poprawiają naszą komunikację z nią, są mediatorami i działają ostrzegawczo” - powiedział podczas powitania polskich funkcjonariuszy komendant policji w Mladej Boleslav Marek Jirousz; dodał, że ma nadzieję na kontynuację takiej współpracy w przyszłości.

Reklama

- Wspólne patrole polsko-czeskie to doświadczenie, które jest przeniesione wprost z Chorwacji. Pierwsze takie patrole mieszane wprowadzono tam w okresach wakacyjnych. To inna specyfika, bo tam był sezon i turyści i misje były dłuższe. Tutaj uznano, że w okresie jesiennym, gdy są przyjmowani nowi pracownicy, a polska diaspora jest tu naprawdę liczna, przydałaby się pomoc polskich policjantów - powiedział kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Pradze Artur Łukiańczuk.

Podkreślił, że to już czwarta tura polskiej misji, która ma wpływ na poprawę bezpieczeństwa społeczności lokalnych. – Szkoda, że przyjechało tylko dwóch policjantów na dwa miesiące i nie ma podobnych akcji w innych przemysłowych okręgach Czech – zauważył konsul.

Jeden z polskich policjantów, aspirant sztabowy Bartłomiej Duraj, pochodzi z Cieszyna i zna język czeski, nie będzie więc miał problemów z komunikacją. Został oddelegowany do Mladej Boleslav z Wisły. Sierżant Michał Kuzara jest z Krakowa.

Systemy pracy (w Polsce i w Czechach) odrobinę się różnią. Zaczyna się nowy miesiąc i musimy wszystko dopracować. Będziemy pełnić służbę w patrolach mieszanych z czeskimi kolegami. Nasza dzielność będzie uzależniona od potrzeb – powiedział Duraj.

– Dla mnie to pierwszy taki wyjazd. Zawsze jest coś nowego, trzeba się przyzwyczaić. Nie ma się czym stresować. Policjanci z Czech są bardzo przyjaźnie do nas nastawieni – ocenił Kuzara.

Reklama

Mlada Boleslav, czyli miasto Skody

Podczas powitania polskich funkcjonariuszy minister spraw wewnętrznych Czech Jan Hamaczek podkreślił, że ich pomoc jest bardzo potrzebna w specyficznym mieście, jakim jest Mlada Boleslav. Zapytany przez tę specyfikę wyjaśnił, że wynika ona z "samochodowego" charakteru miasta, w którym jest jeden dominujący pracodawca.

– Skoda Auto, wytworzyła wokół siebie pierścień podwykonawców i jest tutaj koncentracja zagranicznych pracowników. Dotyczy to nie tylko pracowników z Polski; są tutaj także ludzie ze Słowacji, Ukrainy i innych państw. Dla przykładu - Mlada Boleslav ma około 40 tys. mieszkańców i około 15 tys. zagranicznych pracowników powiedział Hamaczek. Podkreślił, że sytuacja, w której zagraniczni pracownicy mogą kontaktować się z policjantem z ich kraju, jest bardzo pomocna.