Skoda Enyaq iV 80 w czarnym lakierze na wielkich 21-calowych kołach Betria i z koniakową skórzaną tapicerką robi piorunujące wrażenie. Jak żadna Skoda do tej pory… Już to może tłumaczyć szał na ten samochód – czeska marka chwilę po rozpoczęciu oficjalnej sprzedaży w Europie zebrała przeszło 20 tys. zamówień na swojego pierwszego elektrycznego SUV-a. I żeby nastarczyć aut codziennie z fabryki w Mlada Boleslav wyjeżdża 350 sztuk tego modelu. Jeden z nich trafił na kilka godzin do naszej redakcji. A Skoda oficjalnie rusza ze sprzedażą nad Wisłą. Czym chce przekonać kierowców?

Reklama
Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl

Skoda Enyaq kontra Kodiaq

Z pewnością rozmachem sylwetki. Enyaq na drodze czy parkując wśród innych samochodów wygląda jakby przeskoczył o dwie klasy wyżej. Optyczny awans to zasługa sztuczek stylistycznych i elektrycznej platformy MEB. Można pokusić się o stwierdzenie, że ze wszystkich SUV-ów Grupy Volkswagen, które do tej pory powstały na tej architekturze (VW ID.4 i Audi Q4 e-tron), propozycja Czechów jest prawdopodobnie najbardziej udana wizualnie. Zastosowanie tej konstrukcji przypominającej deskorolkę z baterią w środku pozwoliło na ustawienie kół niemal na rogach karoserii. Dzięki temu projektanci stworzyli nadwozie o zupełnie innych proporcjach w porównaniu do wcześniejszych propozycji Skody. Lekko pociągnięta kreska karoserii skutecznie maskuje 2 t masy własnej (w tym ok. 500 kg 12-modułowego akumulatora).

Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl

Enyaq ma ponad 4,6 m długości, a to tylko o 5 cm mniej od spalinowego modelu Kodiaq. Jednak duży rozstaw osi (2765 mm), przesunięcie tablicy rozdzielczej do przodu (brak silnika konwencjonalnego pod maską) sprawiły, że kompaktowy elektryk oferuje poziom przestronności zbliżony do spotykanego zwykle w autach klasy średniej, np. Superbie.

Bardzo dobrze wyprofilowane fotele z szerokim zakresem regulacji / dziennik.pl
Wygodna kanapa z długim siedziskiem i duża swoboda, niczym w aucie klasy średniej / dziennik.pl

Wnętrze na poziomie

Kierowca o wzroście ok. 186 cm szybko znajdzie właściwą pozycję do prowadzenia auta. Z tyłu wygoda jaką oferuje Skoda na prąd jest nawet większa, bo nie ma tunelu środkowego. Rozsiadasz się niemal jak w kinie – na stopy, nogi i nad głową jest bardzo dużo miejsca. Pasażerowi podobnej postury siedzącemu w drugim rzędzie od kolan do oparcia fotela zostaje ok. 14 cm luzu. Sprawdziliśmy miarką… Drzwi otwierają się szeroko, tylne niemal pod kątem prostym, co docenią rodzice mocujący się z fotelikami dziecięcymi (uchwyty ISOFIX są zgrabnie zamaskowane).

Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl

Jakość wnętrza także aspiruje do arystokracji. Aranżacją, sposobem wykonania i gatunkiem zastosowanych tworzyw Enyaq wprowadza nową jakość do świata samochodów elektrycznych. Pod tym względem Skoda przeskoczyła Volkswagena i pakietami stylistycznymi pod nazwą Design Selections łasi się do klientów Audi. Siedząc na głębiej profilowanym fotelu ze skórzaną tapicerką w kolorze koniaku (opcja EcoSuite), dotykasz boczków drzwi, górnej części deski i mając w pamięci plastiki ID.3 zachodzisz w głowę, jak to możliwe, że tam gdzie Niemcy poskąpili, Czesi stosują przyjemne wykończenie. W Skodzie nawet schowek przed pasażerem i kieszenie w drzwiach są wyłożone miękkim materiałem.

Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl
W kabinie mnóstwo najróżniejszych schowków. Tuz pod ręką wnęka z ładowarką indukcyjną na dwa smartfony / dziennik.pl

Sama deska rozdzielcza to zupełnie świeży i logiczny projekt. Górnej części powierzono funkcje informacyjne, a dolnej operacyjne. Wystarczy chwila zabawy z 13-calowym ekranem do obsługi multimediów by połapać się w logice pokładowego systemu zawiadującego autem (współpracuje z Android Auto i bezprzewodowo z Apple CarPlay). Konfigurowalny niczym smartfon wyświetlacz pozwala na zarządzenie seryjną nawigacją, która przy planowaniu trasy uwzględnia punkty ładowania.

Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl

Rzeczywistość rozszerzona

Zaskakującym frykasem jest wyświetlacz head-up z rzeczywistością rozszerzoną – podobne rozwiązanie oferuje Mercedes klasy S. W czeskim aucie najważniejsze informacje zdają się być prezentowane kilka metrów przed autem – niebieskie animowane strzałki pomagają w porę skręcić, a kreska poniżej pokazuje, że aktywny tempomat zauważył samochód jadący z przodu. Z kolei pomarańczowe linie z lewej i prawej strony informują o interwencji adaptacyjnego asystenta pasa ruchu Adaptive Lane Assist. Rozwiązanie spisuje się wybornie… Ponadto Enyaq, a raczej zamknięta w nim sztuczna inteligencja o imieniu Laura, rozumie 15 języków, a w sześciu z nich rozpoznaje też płynnie wypowiadane zdania. Cyfrowy kokpit pod daszkiem prezentuje na 5,3-calowym ekranie najważniejsze informacje: prędkość, dane na temat jazdy, także wskazówki nawigacji i informacje z aktywnych systemów wspomagających.

Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl

Bagażnik oferuje 585 l pojemności, a po złożeniu oparć tylnych siedzeń możliwości transportowe rosną od 1710 l. Pod uchylaną podłogą wygospodarowano sprytne miejsce na przechowanie kabla do ładowania. Przyciskiem na ścianie kufra zwalnia się ukryty pod zderzakiem hak holowniczy – Enyaq iV może ciągnąć przyczepę o masie do 1400 kg. Pojemne schowki znajdziemy także w kabinie: Jumbo Box w podłokietniku o pojemności 6,2 l oraz 11,4-litrowy pod konsolą środkową.

Skoda Enyaq iV / dziennik.pl

Dzięki napędowi na tył zawraca jak miejskie auto

Co ciekawe, Enyaq od chwili zajęcia miejsca za kierownicą jest gotowy do jazdy. Kluczyk w kieszeni, przełącznik w dół na tryb D, noga na "gaz" i koła w ruch. Lekki i niewielki silnik o mocy 204 KM zamocowany przy tylnej osi zaczyna zużywać prąd z akumulatora. Wszystko odbywa się gładko, płynnie. Przy prędkości parkingowej specyficzny dźwięk ostrzega przechodniów. Z fotela widok jak na dłoni. Miłe uczucie. Szczególnie, że tylnonapędowy Enyaq pod względem manewrowania zadziwia – jest w stanie zawrócić na 9,3 m! To o 2,3 m lepiej niż Kodiaq, także malutkie Citigo-e potrzebuje ciut więcej (9,8 m).

Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl

Skoda Enyaq. Jak jeździ?

Na ulicy Enyaq iV 80 mimo swoich 2 ton chętnie nabiera prędkości. 310 Nm jest dostępne od razu. Przy czym żeby poczuć frajdę wcale nie trzeba wiele – impet przyspieszenia ze świateł do 50 km/h wystarczająco wciśnie w fotele, a przy okazji zadziwi innych kierowców (od zera do 100 km/h przyspiesza w 8,6 s). Elastyczność? Kickdown i elektryczny napęd nokautuje – zryw z 60 km/h do 100 km/h trwa ledwie 4,6 s! W tej konkurencji Kodiaq z silnikiem Diesla potrzebuje 12 s. Enyaq jest ciężki, ale wcale się tego nie czuje, bo zwinnie i bez przechyłów pokonuje zakręty. Na łukach ukryty w podłodze akumulator swoją masą działa jak magnes przyciągający auto do drogi. A pakiet Drive Sport Plus z adaptacyjnym zawieszeniem DCC w trybie Sport usztywnia amortyzację i potrafi wyzwolić nowe talenty do hasania…

Skoda Enyaq 80 iV / dziennik.pl

Po przejściu w tryb Comfort zawieszenie nie jest przesadnie miękkie, ani zbyt twarde, więc podniszczony odcinek drogi czy torowisko tramwajowe nie szokują łoskotem spod kół. Oszczędzanie energii ułatwi Eco – wtedy Enyaq traci na wigorze i nie pojedzie szybciej niż 130 km/h. Łopatkami przy kierownicy można ustawić poziom rekuperacji, czyli odzyskiwania energii podczas hamowania. Prawa łopatka – więcej siły hamowania, lewa – mniej, prościej chyba już nie można. Do dyspozycji przewidziano kilka stopni, od niemal swobodnego "żeglowania" aż po maksymalne odzyskiwanie prądu (tryb B przełącznika).

Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl

Zasięg nie jest już problemem. Zamyka usta niedowiarkom

Skoda podaje, że jej największy akumulator 82 kWh (o pojemności netto 77 kWh) powinien zapewnić zasięg do 537 km. Enyaq 80 iV naładowany do 94 proc. przy spokojnej jeździe po mieście i popędzony do galopu trasą S8 zużywał średnio ok. 20 kWh/100 km. To oznacza, że realnie można tym autem przejechać przeszło 400 km. Czyli z takim zasięgiem można już się trochę oddalić od domu, prawda? Ładowanie prądem stałym o mocy 125 kW od 5 do 80 proc. pojemności powinno potrwać ok. 38 minut i wydłużyć zasięg o ponad 300 km – oczywiście pod warunkiem, że zamiast standardowej ładowarki pokładowej 50 kW, zamówimy auto z osprzętem zdolnym przyjąć do 125 kW (plus 2,5 tys. zł). Skoda za 1 zł oferuje też uniwersalny kabel umożliwiający ładowanie ze zwykłego gniazdka oraz złącza przemysłowego 400 V/16 A. Ładowanie drugim sposobem ma trwać do 7 godzin 30 minut. Do nocnego ładowania można użyć także ładowarki ściennej o mocy do 11 kW (przewidziano trzy rodzaje ze względu na ilość funkcji).

Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl

Ceny. Najtańsza Skoda Enyaq iV 60

Skoda Enyaq iV 60 to bazowy model. Samochód napędza zamontowany z tyłu silnik elektryczny o mocy 179 KM, który czerpie prąd z akumulatora o pojemności 62 kWh. Taki magazyn energii w ocenie inżynierów powinien wystarczyć na przejechanie 412 km. Także przyspieszenie jest niczego sobie – sprint od zera do 100 km/h trwa 8,7 s. Wyposażenie standardowe obejmuje automatyczną dwustrefową klimatyzację, światła LED i ambientowe oświetlenie wnętrza, nawigację z 13-calowym ekranem dotykowym, tempomat, KESSY GO - system bezkluczykowego uruchamiania samochodu, cyfrowe zegary, Bluetooth, 8 głośników, funkcja SmartLink, pakiet usług internetowych infotainment bezpłatny przez 3 lata, Front Assist i Turn Assist – asystent skrętu, poduszki powietrzne czołowe i boczne kierowcy oraz pasażera z przodu wraz z kurtynami powietrznymi, poduszka centralna, czujniki parkowania z tyłu, 19-calowe alufelgi, relingi.

Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl

Skoda Enyaq iV 80

Skoda Enyaq iV 80 (testowa) w stosunku do bazowego modelu iV 60 skrywa wyposażenie bogatsze o kamerę cofania, system wybór profilu jazdy Drive Mode Select, czujniki parkowania z przodu oraz kierownicę obszytą skórą i z manetkami do zmiany poziomu rekuperacji oraz podgrzewaniem wieńca.

Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl

W obu modelach producent stosuje bazowy wystrój wnętrza Loft, który obejmuje tapicerkę materiałową. Dwupoziomowa deska rozdzielcza z aluminiową listwę jest wykończona w dwóch kolorach. Wariant Lodge to stonowany klimat, który wymaga dopłaty 3 tys. zł. Pakiet obejmuje tapicerkę materiałową wykonaną z naturalnych tkanin. Do tego są jeszcze srebrne dekory. Producent obiecuje także miękkie i jasne materiały. Lounge stawia na ekskluzywność. Wprowadzi do kabiny nowoczesny wygląd oraz tapicerkę z wykorzystaniem mikrofibry i elementów skórzanych. Taki pakiet kosztuje dodatkowo 6450 zł. Zestaw Suite (7450 zł) i ecoSuite (8900 zł; w testowym aucie) oferują klasycznie luksusowe detale. Pierwszy łączy czarną skórzaną tapicerkę z lśniącym fortepianową czernią dekorem. W drugim wariancie wnętrze imponuje koniakową tapicerką siedzeń wytwarzaną w szczególnie zrównoważony sposób. Skóra użyta do jej produkcji jest garbowana przy pomocy wyciągów z liści oliwnych.

Reklama

Ceny? Skoda Enyaq iV 60 kosztuje od 182 300 zł. Mocniejszy Enyaq iV 80 to wydatek od 211 700 zł. Auta można już konfigurować i zamawiać na specjalnej stronie.

Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl