Ford do 2026 roku zaoferuje wyłącznie auta elektryczne lub hybrydowe plug-in. By w 2030 całkowicie zrezygnować z silników spalinowych i przejść na samochody w 100 proc. akumulatorowe. Tylko do końca 2021 roku amerykański gigant planuje wprowadzić 18 nowych zelektryfikowanych modeli. A symbolem transformacji jest elektryczny Mustang Mach-E. Jednak, jak się okazuje, na drodze pojawiły się wyboje i właśnie w tej sprawie Stuart Rowley, prezes Ford of Europe napisał list otwarty do ministrów resortów handlu Niemiec, Hiszpanii, Portugalii, Rumunii oraz do wicepremiera Jarosława Gowina.

Reklama

– Przygotowanie się do wzrostu po niezwykle trudnych 18 miesiącach pandemii musi być naszym wspólnym obowiązkiem – liderów biznesu i polityków – napisał Rowley. – (…) W tym tygodniu spotykają się ministrowie resortów handlu krajów UE i mam nadzieję, że jednym z najważniejszych punktów programu będzie wykorzystanie możliwości, jakie daje aktywna europejska polityka handlowa, gdyż – z mojej perspektywy – wiele możemy w tym obszarze zmienić na lepsze – ocenił.

Stuart Rowley, prezes Ford of Europe / Ford

Szef Forda na Starym Kontynencie zauważył, że w strategii handlowej Komisji Europejskiej uznano potrzebę stworzenia warunków do ratyfikacji umów z organizacją Mercosur, zrzeszającą kraje Ameryki Południowej wraz z Meksykiem, a także zakończenia trwających negocjacji.

– Jednak nadszedł właśnie czas, aby przekuć te słowa w czyny. Stwierdziłem w zeszłym roku, że udałoby się pobudzić wzrost gospodarczy w Europie, gdyby UE sfinalizowała kilka bliskich podpisania umów o wolnym handlu, które są gotowe i czekają na wdrożenie po latach negocjacji – wciąż jednak nie zostały ostatecznie ratyfikowane i podpisane – zauważył przedstawiciel koncernu.

Ford potrzebuje akumulatorów produkowanych w Polsce

Przyznał, że z perspektywy Forda szczególnie istotna jest umowa dotycząca wolnego handlu między Unią Europejską a Meksykiem. Jednym z głównych powodów są akumulatory produkowane przez LG Energy Solution pod Wrocławiem. Przypominamy, że koreański gigant zatrudnia tam ok. 10 tys. pracowników, a baterie z Dolnego Śląska są wysyłane za ocean do fabryki w meksykańskim Cuautitlan, gdzie powstaje elektryczny Ford Mustang Mach-E.

U podstaw tej nowoczesnej umowy leżą cele zrównoważonego rozwoju i nowe technologie, obejmujące m.in. pojazdy elektryczne i akumulatory. Po trzech latach pozostaje ona nadal w zawieszeniu, uwikłana w skomplikowany proces ratyfikacji. Jesteśmy zainteresowani tą konkretną umową o wolnym handlu, ponieważ eksportujemy (red. jako UE) powstające w Polsce akumulatory, montowane w naszym modelu elektrycznym Mustang Mach-E, produkowanym w Meksyku i obecnie wprowadzanym na rynek europejski. Na przeszkodzie stoi jednak kwestia gotowej do realizacji umowy, która podobnie jak inne, oczekuje wciąż na zawarcie – czytamy w liście przedstawiciela amerykańskiego koncernu do ministra rozwoju, pracy i technologii Jarosława Gowina.

– Nadszedł czas, aby procedować ją w trybie pilnym, zademonstrować wolę działania UE na arenie międzynarodowej i wykorzystać handel do pobudzenia światowej gospodarki. Umowa między UE a Meksykiem czeka praktycznie w teczce. Zajmijmy się tą sprawą i innymi bliskimi finalizacji porozumieniami handlowymi, aby przyczynić się do ożywienia gospodarczego – skwitował Stuart Rowley, prezes Ford of Europe.

Zniesienie cła to tańsze samochody?

Najważniejszym punktem umowy między UE a Meksykiem jest zniesienie cła. Z komunikatu opublikowanego po zakończeniu negocjacji w 2018 roku wynika, że handel bezcłowy miałby objąć 99 proc. produktów, z czego 98 proc. już w chwili wejścia w życie nowego porozumienia. A to z pewnością miałoby wpływ na konkurencyjność i co za tym idzie dostępność rozwiązań elektrycznych w samochodach.

Dla UE umowa z Meksykiem ma szczególne znaczenie, ponieważ ten kraj jest jej najważniejszym partnerem handlowym w Ameryce Łacińskiej. Od wejścia w życie pierwszej umowy w 2001 r. wymiana handlowa pomiędzy Unią a Meksykiem potroiła się, a państwa UE eksportują za Atlantyk produkty o wartości sięgającej niemal 40 mld euro rocznie.

Ford Mustang Mach-E AWD 98 kWh / dziennik.pl