Samochody elektryczne są droższe od ich spalinowych odpowiedników, ale ich ceny systematycznie spadają. Prognozy zakładają, że koszty zakupu zrównają się już na przełomie 2024 i 2025 roku. A do takiej zmiany mają przyczynić się m.in. spadające ceny akumulatorów litowo-jonowych – jeszcze w 2015 roku koszt akumulatora stanowił ponad 57 proc. ceny auta, dziś jest to ok. 30 proc., a za 4-5 lat będzie na poziomie 20 proc. Obniżają się również ceny kluczowych komponentów do elektryków (silników elektrycznych, falowników, elektroniki). Wreszcie zwiększy się skala produkcji pojazdów z napędem elektrycznym – tu motywacją dla koncernów będą choćby ostrzejsze przepisy wprowadzane w UE, które od 2025 roku zakładają normę emisji 80 g CO2/km. Urzędnicy chcą w ten sposób zmniejszyć wpływ samochodów na ocieplenie klimatu. A producenci nie mają innego wyjścia, jak postawić elektryfikację. Dlatego czeka nas prawdziwy wysyp premier aut EV i hybryd plug-in – inwazję szykują m.in. Grupa Volkswagen czy marki PSA. Kia przed chwilą podała ceny EV6. IONIQ 5 także jest już dostępny...

Reklama
Kia EV6 / KIA
IONIQ 5, czyli elektryczny Hyundai / Hyundai

Ile jest samochodów elektrycznych w Polsce?

W Polsce zarejestrowanych jest nieco ponad 11 tys. samochodów w 100 proc. elektrycznych i niespełna 24 tys. aut z wtyczką – wynika z szacunków instytutu Samar na koniec marca. Dane Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) mówią z kolei, że w I kw. 2021 r. sprzedano w Polsce o 60 proc. więcej nowych elektryków niż rok wcześniej. Rynek jest jeszcze mały, ale rośnie dynamicznie.

W Polsce dostępnych jest już kilkadziesiąt modeli samochodów z napędem czysto elektrycznym. Rynek rozwija się bardzo szybko. Cały czas wchodzą nowe modele, a niektóre są już nawet wycofywane z produkcji, bo mają swoich następców. Producenci deklarują, że w najbliższych latach chcą mieć po kilka modeli elektryków w ofercie i stopniowo wygaszać produkcję aut z silnikami spalinowymi – powiedział Michał Knitter, wiceprezes Carsmile.

Reklama

W ślad za rosnącą ofertą koncernów samochodowych idzie też rozwój możliwości finansowania elektryków. – Jeszcze rok czy dwa lata temu usługa wynajmu długoterminowego auta elektrycznego była prawie nieosiągalna. Problemem była niedostateczna wiedza na temat tego, jak pojazdy te będą traciły na wartości. Dziś rynek finansowy rozwinął już narzędzia umożliwiające bardziej precyzyjne określenie przyszłej wartości samochodu elektrycznego, dzięki czemu możliwe jest obliczenie miesięcznego abonamentu – wskazał Knitter.

Volkswagen ID.4 1ST Pro Performance / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV 80 / dziennik.pl

Samochód elektryczny bardziej dostępny

Z analizy Carsmile wynika, że katalogowa cena zakupu nowego samochodu elektrycznego jest wyższa o ok. 70-80 proc. od modelu o podobnym wyposażeniu, oferowanego z silnikiem spalinowym w ramach poszczególnych marek. To uśrednienie, ponieważ w zależności od producenta różnica w cenie może wynieść od ok. 40 proc. do nawet 100 proc.

– Spodziewam się, że stopniowo te ceny będą się zrównywać, bo producenci będą zachęcać nabywców do wyboru elektryków. W efekcie auta elektryczne będą stawały się coraz bardziej dostępne, a w kolejnym kroku - masowe. Ten trend już się zaczął – ocenił Knitter.

Analitycy Carsmile po raz pierwszy zestawili samochody elektryczne dostępne w usłudze długoterminowego wynajmu. W rankingu znalazło się 26 modeli, w przypadku których możliwe było uzyskanie wiążącej oferty finansowania. – Wyjątkiem jest Dacia Spring, która trafiła do zestawienia trochę na wyrost, ponieważ jej sprzedaż w Polsce jeszcze się nie rozpoczęła, przez co przedstawione parametry cenowe mają jedynie charakter szacunkowy. Jednak z uwagi na fakt, że będzie to potencjalnie najtańszy elektryk na rynku, uwzględniliśmy go w zestawieniu, bazując na kosztach szacunkowych – wyjaśniła Katarzyna Siwek z Carsmile.

Dacia Spring / Dacia

Samochód elektryczny, ile to kosztuje miesięcznie?

Samochody uszeregowano od najdroższego to najtańszego na podstawie wysokości abonamentu, który w ocenie analityków jest odzwierciedleniem miesięcznego kosztu użytkowania pojazdu. Przyjęto, że wynajmujący korzysta z opcji all inclusive (ubezpieczenie, serwis, opony wliczone w cenę) oraz, że wpłaca wkład własny odpowiadający mniej więcej 10 proc. ceny katalogowej auta. Umowę zawiera na 3 lata. Miesięczny abonament został przedstawiony w ujęciu netto ze względu na fakt, że 75 proc. nowych samochodów w Polsce kupowanych jest "na firmę". Do rankingu wybrano najtańsze dostępne wersje wyposażenia.

Porsche Taycan rekordzista, 8 tys. zł miesięcznie

Najdroższym autem w zestawieniu okazało się Porsche Taycan, z miesięcznym abonamentem przekraczającym 8 tys. zł netto. Drugi – Mercedes EQC – ma już abonament znacznie niższy (5165 zł netto dla przyjętych założeń). Trzecie w rankingu Audi e-tron kosztuje połowę tego co Taycan. Średni miesięczny koszt wynajmu wszystkich elektryków ujętych w zestawieniu to 2700 zł netto.

Porsche Taycan / dziennik.pl

Dacia Spring i Renault ZOE, najtańsze samochody elektryczne

Jeśli przyjąć, że pewną psychologiczną barierą jest kwota 2 tys. zł netto miesięcznie, to w tej grupie znalazły się w sumie cztery auta: wspomniana już Dacia Spring z szacunkowym abonamentem na poziomie ok. 1400 zł netto oraz Renault ZOE (1620 zł netto), Peugeot e-208 i Fiat e-500. Minimalnie powyżej granicy 2 tys. zł netto uplasowały się jeszcze Citroen e-C4 i Volkswagen ID.3. Odnosząc tę kwotę do przeciętnego wynagrodzenia uzyskujemy poziom ok. 60 proc., co oznacza, że samochody elektryczne wciąż są dość drogie dla Kowalskiego.

Fiat 500e i pierwszy Fiat 500 / Fiat

– Rozpiętość cenowa dostępnych elektryków jest duża, ale jednocześnie widać, że samochody te stają się coraz bardziej dostępne i już tak nie odstraszają ceną, jak jeszcze dwa lata temu – zauważył Michał Knitter. – Oczywiście podstawowym problemem dla użytkowników pozostaje m.in. mała liczba, zwłaszcza przydomowych, stacji ładowania. Jeśli jednak ktoś ma możliwość ładowania samochodu w domu i dziennie pokonuje do 100 km, to łączny koszt użytkowania elektryka w porównania do auta z silnikiem spalinowym, może już być porównywalny nawet z uwzględnieniem kosztów tankowania – skwitował wiceprezes Carsmile.

Jaki samochód elektryczny i za ile? 26 modeli w rankingu

RANKING samochodów elektrycznych 2021 Carsmile
Miesięczny abonament (netto w zł)* Wkład własny (netto w zł)
1. Porsche Taycan  8105 20 000
2. Mercedes Benz EQC SUV 5165 15 000
3. Audi e-tron SUV 4292 15 000
4. Audi e-tron Sportback 4054 15 000
5. Mercedes EQA Crossover 3464 15 000
6. BMW iX3 3280 15 000
7. Ford Mustang Mach-E 3138 15 000
8. DS 3 Crossover 3005 12 000
9. BMW i3 2780 12 000
10. Hyundai Kona Electric  3079 12 000
11. KIA e-Niro 2994 12 000
12. KIA e-Soul 2846 12 000
13. Nissan Leaf e+ 2695 10 000
14. Skoda Enyaq 60 2685 10 000
15. Opel Corsa-e Edition 2615 10 000
16. Citroen e-Jumpy Van 2475 10 000
17. Honda e Base 2395 10 000
18. MINI Electric  2151 10 000
19. Mazda MX-30  2146 10 000
20. Smart fortwo 2054 10 000
21. Volkswagen ID.3 2022 10 000
22. Citroen e-C4  2011 10 000
23. Fiat 500e 1928 10 000
24. Peugeot e-208 1851 10 000
25. Renault ZOE 1620 10 000
26. Dacia Spring** 1400 8 000
mediana  2690 10 000
*w cenie: ubezpieczenie, assistance, serwis, opony; cena za najniższą dostępną wersję w Carsmile; umowa na 3 lata
**szacunkowa wartość 
Opel Corsa-e - samochód elektryczny / dziennik.pl
Citroen e-C4 / Citroen
Peugeot e-208 / Dziennik Gazeta Prawna