Ford ogłosił plany na najbliższa przyszłość na Starym Kontynencie. A wyznaczają ją samochody hybrydowe. I dlatego fabryka w Walencji już pod koniec 2022 roku zajmie się produkcją na rynek europejski 2,5-litrowego silnika Duratec. Przypominamy, że ta pracująca w ekonomicznym cyklu Atkinsona jednostka stanowi podstawę układów benzynowo-elektrycznych stosowanych przez amerykański koncern w takich modelach jak Kuga (hybryda konwencjonalna i plug-in) oraz klasycznie hybrydowych Galaxy i S-Max

Reklama

– To kolejny krok na drodze elektryfikacji Forda, stanowiący pomost do całkowicie elektrycznej przyszłości samochodów osobowych i świadczący o naszym nieustającym zaangażowaniu w działalność produkcyjną w Walencji, gdzie od 2011 roku zainwestowaliśmy około 3 mld dolarów – powiedział Kieran Cahill, wiceprezes ds. produkcji, Ford of Europe.

2,5-litrowa jednostka będzie pierwszym tego typu silnikiem produkowanym przez Amerykanów w Europie. A obecnie powstaje w zakładach w Chihuahua w Meksyku. Pod koniec przyszłego roku w hiszpańskim zakładzie dołączy do benzynowych EcoBoost 2.0 i 2.3.

Poza tym Ford do 24 mln euro zainwestowanych w 2020 roku dołoży jeszcze 5,2 mln euro na zwiększenie zdolności produkcyjnych przy montażu pakietów akumulatorów w Walencji. Dodatkowe moce mają zaspokoić rosnący popyt na pojazdy zelektryfikowane.

Ford Kuga hybrid / dziennik.pl

Ford wyłącznie elektryczny

Na początku 2021 roku Ford ogłosił, że globalnie zainwestuje co najmniej 22 mld dolarów w elektryfikację samochodów, czyli prawie dwa razy więcej niż przewidywały wcześniejsze plany dotyczące pojazdów elektrycznych. Do tego przeznaczy 1 mld dolarów na zakłady w Kolonii w Niemczech, które od 2023 roku zajmą się produkcją przynajmniej dwóch modeli elektrycznych zaprojektowanych na platformie MEB dostarczonej przez Volkswagena.

Do połowy 2026 roku pełna gama osobówek Forda w Europie będzie poruszać się z zerową emisją – będą to auta w pełni elektryczne lub hybrydowe plug-in. Przejście na napędy w 100 proc. akumulatorowe nastąpi do 2030 roku.

Ford Kuga hybrid / dziennik.pl

Ford Mondeo znika po 28 latach. Kuga królową

Ford zauważył, że kierowcy w Europie najbardziej pragną modeli SUV i crossoverów. W 2020 roku 39 proc. sprzedaży producenta stanowiły właśnie tego rodzaju auta, co oznacza wzrost o 8 punktów procentowych w stosunku do roku 2019. Do tego niesamowicie poszybowało wzięcie modeli zelektryfikowanych – ponad 50 proc. nabywców Kugi kupiło ten samochód w wersji PHEV (hybryda ładowana z gniazdka).

Ofiarą kapryśnych praw rynku padł Ford Mondeo – koncern zdecydował właśnie o wycofaniu tego modelu z produkcji z końcem marca 2022 roku. Inne duże crossovery i siedmiomiejscowe modele Galaxy i S-Max – będą nadal dostępne.

Ford Mondeo, jako następca modelu Sierra, zadebiutował w 1993 roku. Do tej pory – przez niemal trzy dekady – sprzedano 5 mln sztuk tego auta.

Ford Mondeo Hybrid / Ford
Reklama