Nowe obostrzenia dotyczące zasad przemieszczania się już obowiązują. Zmiany wprowadza w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Reklama

Zgodnie z nowymi przepisami w samochodach przeznaczonych konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób – łącznie z kierowcą – może podróżować, w tym samym czasie, nie więcej ludzi niż wynosi połowa miejsc siedzących.

Oznacza to, że jeśli ktoś prywatnie ma rodzinnego vana (np. Volkswagen T6, Mercedes Vito lub Toyota Proace Verso, Opel Zafira czy Vivaro Kombi itp.) i po drodze będzie chciał zabrać kolegów do pracy, to może uszczęśliwić jedynie połowę z nich. W ten sposób nowy przepis zmieni też logistykę m.in. firm budowlanych – do przewiezienia brygady pracowników będzie potrzeba większej liczby aut lub dodatkowych kursów.

Czytelnik w mailu do redakcji zauważył, że rządowe rozporządzenie nie wskazuje jednak, czy np. w przypadku 9-osobowego auta połowa miejsc to 4 czy 5 siedzeń. – Przecież 4,5 osoby nie da się zabrać? – pyta retorycznie – Jak będzie z karaniem kierowców w takiej sytuacji? – docieka.

Volkswagen T6 / Volkswagen

O interpretację nowego rozporządzenia poprosiliśmy Ministerstwo Zdrowia, które odesłało nas do resortu infrastruktury.

– W rozporządzeniu Rady Ministrów z 2 listopada 2020 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, ograniczeniami w zakresie liczby przewożonych pasażerów objęto pojazdy samochodowe przeznaczone konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą. Przepis ten nie dotyczy więc pojazdów do przewozu 7 osób łącznie z kierowcą – powiedział dziennik.pl Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.

W 9-osobowym aucie mogą jechać tylko 4 osoby

– Takimi pojazdami można przewozić w tym samym czasie nie więcej osób niż wynosi połowa miejsc siedzących. W przypadku pojazdu dziewięcioosobowego, w myśl wprowadzonych regulacji, można przewozić maksymalnie cztery osoby łącznie z kierowcą, czyli 1+3 wyliczył przedstawiciel resortu i podkreślił, że za przekroczenie tego limitu grożą kary.

Opel Zafira Life / Opel

Małe 5-osobowe auto bezpieczniejsze niż 9-osobowy bus?

– Mamy świadomość, że różne restrykcje związane z przemieszczaniem się mają na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Co jednak mają zrobić np. ekipy remontowe, które podróżują do miejsca pracy 9-osobowym busem? Czy zdecydowanie się na dojazd dwoma niewielkimi samochodami osobowymi, w których pracownicy będą siedzieć bardzo blisko siebie, będzie dla nich bezpieczniejsze? zastanawia się Magda Zglińska z firmy Yanosik.

Toyota Proace Verso / Toyota
Reklama

Światło na ewentualny sposób karania kierowców rzucił policjant ruchu drogowego.

– Przepis faktycznie może wydawać się kuriozalny, czytając go i interpretując w sposób literalny, matematyczny wręcz aptekarski – powiedział dziennik.pl przedstawiciel policji. – Rzeczywiście przy nieparzystej liczbie miejsc dostępnych dla pasażerów dochodzi do sytuacji, w której kierujący będący podmiotem przepisu – przy 9 miejscach może przewozić maksymalnie 4,5 osoby. Podchodząc do przepisu "od strony karnej" i biorąc pod uwagę konstrukcję przepisów umożliwiających nakładanie mandatów, należy zaznaczyć, że co do zasady: wszelkie wątpliwości interpretacyjne przepisów, na podstawie których można ukarać, należy interpretować na korzyść osoby podlegającej ukaraniu. Do nowego rozporządzenia należy podchodzić w sposób logiczny, licząc na to, że organy kontroli także podejdą do tego ze zdrowym rozsądkiem – ocenił.

Rodzina może jechać w komplecie

Nowe przepisy nie obowiązują w odniesieniu do aut, którymi poruszają się osoby zamieszkujące lub gospodarujące wspólnie. Zwolnione z ograniczenia są także środki transportu specjalnego przeznaczonego do przewozu osób niepełnosprawnych

Opel Zafira Life / Opel