Podobno człowiek staje się tym, co je. Jak ocenia Pani dietę kierowców w Polsce?

Reklama

Anna Zbyszewska-Hryniewicz: W menu kierowcy powinny znajdować się składniki, które wspomagają utrzymanie koncentracji na wysokim poziomie. Jednak jeśli popatrzymy na to, co może zjeść kierowca na stacji benzynowej, to zdecydowanie prym wiodą hot dogi i inne fast foody. A tego nie można uznać za najzdrowsze, pełnowartościowe jedzenie. Mimo wszystko cieszy fakt, że na mapie polskich dróg powstaje coraz więcej miejsc gdzie można kupić świeżo wyciskany sok, dobrą kanapkę czy inne zdrowsze odpowiedniki czekoladowych batoników. W trasie trzeba uważać z ilością kawy, napojami energetycznymi i koniecznie pamiętać aby pić dużo wody. Zachęcam wszystkich kierowców, by butelka niegazowanej wody była ich stałym towarzyszem podróży. Woda najlepiej gasi pragnienie i nawadnia. Ułatwia przepływ krwi, a przez to mózg jest lepiej dotleniony. Jej niedobór w organizmie grozi kłopotami z koncentracją. Szybciej dopada nas zmęczenie i senność.

W takim razie co i jak często powinien jeść kierowca, żeby nie stracić głowy, mieć dobry refleks i przy okazji smukłą sylwetkę?

Trzeba jeść regularnie minimum trzy posiłki dziennie. Głód jest wrogiem kierowcy, obniża refleks, powoduje rozdrażnienie. Nasze samopoczucie ma ogromny wpływ na reakcje za kierownicą, więc nie wolno bagatelizować odpowiedniej diety szczególnie przed dłuższą podróżą. Dlatego sięgamy po produkty sycące, ale lekkostrawne. A to oznacza, że w menu należy uwzględnić przede wszystkim dobre węglowodany (pełnoziarniste pieczywo, kasze), ryby, mięso czy jajka.

Długa trasa często prowadzi autostradami i może powodować znużenie. Czy dietą da się wzmocnić koncentrację? Wyostrzyć wzrok?

Sposobów jest bardzo wiele. Najważniejsze to usiąść za kierownicę wypoczętym i jeść lekko ponieważ ciężkie potrawy wyzwalają w nas senność. Świetnym i prostym trikiem na zwiększenie koncentracji za kierownicą jest kawałek gorzkiej czekolady - ma ona dużo magnezu, który pomaga w dostarczeniu energii do mózgu. Zamiast cukierków proponuję wafle pełnoziarniste. Sprzymierzeńcem w walce z sennością jest też kawa. Wcale nie musi być czarna ale pamiętajmy, że kofeina potrzebuje ok. 20 min abyśmy poczuli przypływ energii. Osobiście nie przepadam za napojami energetycznymi i stosuje je tylko w bardzo wyjątkowych sytuacjach.

A który posiłek jest najważniejszy?

Nie będę oryginalna jeśli powiem, że zdecydowanie śniadanie. Nawet gdy wyruszamy w daleką podróż o czwartej rano warto zjeść choćby małe śniadanie lub zabrać kanapki z pieczywem pełnoziarnistym na drogę. Osobiście jestem wielką fanką domowych kanapek.

Czy za kierownicą można pozbyć się zbędnych kilogramów?

To trudne. Z moich rozmów z kierowcami zawodowymi wynika, że ich problem jest inny. Martwią się, co zrobić aby nie przytyć. Wiele godzin spędzonych w trasie, ograniczone menu – taki tryb pracy nie ułatwia trzymania wagi. Rozwiązaniem mogą być zdrowe przekąski takie jak np. warzywa, jabłka czy batoniki muesli, które powinny zaspokoić głód.

Skąd czerpać umiejętności i wiedzę na temat prawidłowego odżywiania?

Inspiracje są wszędzie. Wiedzę teoretyczną znajdziemy w książkach czy internecie. Praktyczną na szkoleniach i warsztatach kulinarnych. Zachęcam wszystkich do tego aby w ramach postanowień na 2020 rok uwzględnili choćby jedno dotyczące diety i tego, co jemy.

Czy jakiejś żywności powinni zakazać sprzedawać na stacjach paliw?

Aż tak radykalna nie jestem. Jeśli od czasu do czasu zjemy coś niezdrowego to nie wydarzy się nic groźnego. Do myślenia powinna nam dać inna sytuacja. W Polsce dzienna sprzedaż tzw. małpek to 3 mln sztuk – to mnie przeraża szczególnie, kiedy widzę jak często są one kupowane właśnie na stacjach paliw. I tego należy zakazać. Szczególnie, że w 2019 roku po raz pierwszy od 10 lat policja odnotowała znaczny wzrost liczby zatrzymanych osób kierujących pod wpływem alkoholu. Kierowcy powinni sobie uzmysłowić, że każdy organizm inaczej reaguje na alkohol. Według ekspertów tuż po wypiciu jednego piwa, stężenie alkoholu we krwi wynosi średnio około 0,26 promila – a dopuszczalna norma w Polsce to 0,2 promila. To jakie mamy stężenie alkoholu we krwi zależy również od płci, zmęczenia, metabolizmu, wagi oraz od tego co zjedliśmy danego dnia. Pamiętajmy, że im więcej alkoholu wypiliśmy tym dłuży czas nasz organizm potrzebuje aby go zneutralizować. Lepiej opóźnić podróż niż stwarzać zagrożenie na drodze.