Opel, Peugeot, DS i Citroen, czyli marki należące do koncernu PSA jadą na prąd. A do elektryfikacji gamy modelowej inżynierowie podchodzą na wielką skalę. Świadczyć o tym może imponująca ekspozycja nowych aut w czasie XI edycji Ogólnopolskich Targów Motoryzacyjnych i Biznesowych Fleet Market 2019 zorganizowanych w Warszawie.

– Groupe PSA jest bardzo dobrze przygotowana do wyzwań stojących przed branżą motoryzacyjną – powiedział Wojciech Mieczkowski, dyrektor generalny Groupe PSA w Polsce. – Potwierdzeniem pozycji Groupe PSA jako lidera elektromobilności jest liczba premier i nowości zaprezentowana podczas tegorocznych targów Fleet Market przez marki wchodzące w skład grupy, w tym aż 5 z 14 modeli z napędem w pełni elektrycznym i hybrydowym typu plug-in, które wprowadzamy na polski rynek w tym i przyszłym roku – zapowiedział.

PSA przygotowało największe stoisko. Na powierzchni 1200 m2 debiutowały w pełni elektryczne Opel Corsa-e i Peugeot e-208 oraz hybrydy typu plug-in – SUV-y: DS 7 CROSSBACK E-TENSE 4x4, Opel Grandland X Hybrid4 i Peugeot 3008 Hybrid4.

Opel Corsa-e

Opel Corsa-e jest oczkiem w głowie niemieckiej marki, zaczyna pisać nowy rozdział w 120-letniej historii tworzenia aut przez tę firmę. Producent deklaruje zasięg na poziomie 330 km (według WLTP). W realnym ruchu można oczekiwać, że elektryczna Corsa pokona ok. 300 km, co w przypadku auta miejskiego jest zadowalającym dystansem. Bateria (objęta 8-letnią gwarancją) ma pojemność 50 kWh.

Naładowanie szybką ładowarką do 80 proc. powinno trwać około 30 min. Silnik generuje 100 kW (136 KM) oraz 260 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jazda? Opel na prąd wystrzeli od 0 do 50 km/h w 2,8 s, a przyspieszenie do 100 km/h zajmie 8,1 s. Seryjne wyposażenie obejmuje m.in.: układ rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości, systemem ostrzegania przed kolizją (również z pieszym) i automatycznego hamowania przy niskich prędkościach, system wykrywania zmęczenia kierowcy.

W Polsce Corsa-e Edition kosztuje 124 490 zł. Przy uwzględnieniu 30 proc. rządowej subwencji cena spada o 37 347 zł do 87 143 zł. Dla zainteresowanych zakupem tego e-auta, Opel wprowadził możliwość rezerwacji online. Warunkiem zabukowania samochodu jest 1000 zł kaucji zwrotnej.

Opel Grandland X Hybrid4

Nad Wisłę wjechał też Grandland X Hybrid4 – pierwsza hybryda Opla z możliwością ładowania z gniazdka i napędem na wszystkie koła. Co zaoferuje kierowcom spalinowo-elektryczny SUV i ile kosztuje? Znakiem rozpoznawczym nowego modelu jest maska silnika czarna niczym u Zorro, a kryje się pod nią turbobenzynowe serce 1.6/200 KM. Jednostka spalinowa współpracuje z dwoma silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 80 kW/109 KM. Prąd dostarcza i magazynuje z rekuperacji akumulator litowo-jonowy o pojemności 13,2 kWh (ukryty pod tylnymi siedzeniami).

Tym samym Grandland X Hybrid4 jest najmocniejszym SUV-em Opla. W sumie kierowca dostaje imponujące 300 KM, a maksymalny moment obrotowy to 450 Nm. Rogatą duszę napędu potwierdzają osiągi. Od 0 do 100 km/h hybryda może przyspieszyć w 6,4 s. Prędkość maksymalna – 218 km/h (w trybie elektrycznym - 133 km/h). Dla porównania usportowiona Insignia GSi w wersji z turbodieslem 2.0 (210 KM i 480 Nm) do setki przyspiesza w ok. 8 sekund. Przedni silnik elektryczny jest sprzężony ze sterowaną elektrycznie ośmiobiegową przekładnią automatyczną. Drugi silnik elektryczny, inwerter i mechanizm różnicowy są zintegrowane z napędzaną elektrycznie tylną osią. W efekcie kierowca ma do dyspozycji załączany napęd na cztery koła.

W ocenie producenta silnik spalinowy będzie wykorzystywany głównie przy średnich i dużych prędkościach. Podczas podróży z niską oraz zmienną prędkością napęd zapewni elektryczna część układu – wówczas Grandland X Hybrid4 zapewni do 52 km zasięgu według WLTP (60 km wg NEDC). Ładowanie do pełna za pomocą opcjonalnej ładowarki o mocy 7,4 kW trwa około 1,50 godz. Według danych wstępnych w standardzie WLTP zużycie paliwa (ważone, w cyklu mieszanym) ma wynosić 1,6 l/100 km.

Opel Grandland X Hybrid4 kosztuje w Polsce od 192 450 zł. Najbogatsza odmiana Ultimate to wydatek 201 950 zł. W takim hybrydowym Oplu kierowca dostaje dodatkowo m.in. system parkowania (kierowanie półautomatyczne) z czujnikami parkowania przód/tył, kamerę cofania, podgrzewaną przednią szybę, reflektory adaptacyjne LED.

Peugeot e-208

Elektryczny Peugeot e-208 dowodzi, że auto na prąd może wyglądać kusząco jak cukierek. Pod sensualną karoserią samochód został wyposażony w silnik o mocy 136 KM. A dzięki akumulatorowi o pojemności 50 kWh oferuje 340 km zasięgu (wg WLTP). Sporo, jak na miejskie auto i najwięcej w segmencie. Obok Corsy-e, która wykorzystuje ten sam elektryczny zestaw.

e-208 przyspiesza do setki w 8,1 sekundy. Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 150 km/h – to nie powala, ale w miejskim aucie da się z tym żyć. Do silniejszego hamowania silnikiem przydaje się tryb "B". Peugeot e-208 w najtańszej wersji Active to wydatek 124 900 zł. Po uwzględnieniu 30 proc. rządowego wsparcia francuski model powinien kosztować 87 430 zł (o 37 470 zł mniej niż w cenniku).

DS 7 Crossback E-Tense 4x4

DS 7 Crossback E-Tense to największy SUV francuskiej marki aspirującej do segmentu premium. Samochód napędza mocny, bo aż 300-konny, układ hybrydowy typu plug-in (taki sam wykorzystuje Peugeot 3008 Hybrid 4 i Opel Grandland X Hybrid 4). System łączy silnik benzynowy 1.6 turbo i dwie jednostki elektryczne (po jednej przy osi). Co istotne, zawsze możemy liczyć na napęd 4x4 – do tego celu w baterii przygotowano specjalną rezerwę, która nigdy się nie wyczerpie (na bieżąco uzupełnia ją energią z hamowania oraz wytwarzana przez spalinowe serce).

DS 7 Crossback E-Tense 4x4 stać na dynamiczne osiągi – sprint od zera do 100 km/h trwa tylko 5,9 s. Francuski elegant ma być przy okazji oszczędny. Producent twierdzi, że w trybie elektrycznym prądu w baterii (13,2 kWh) warczy na przejechanie nawet 58 KM do prędkości 135 km/h. Deklarowane spalanie – 1,3 l/100 km (przy naładowanej baterii). Cena od 227 tys. zł.

Począwszy od tego roku wszystkie nowe modele wprowadzane przez marki koncernu PSA są oferowane również w wersjach w pełni elektrycznych albo hybryd plug in. Celem grupy jest elektryfikacja całej gamy samochodów osobowych i lekkich pojazdów użytkowych do 2025 r.

Przed szefem nic się nie ukryje

Poza premierami samochodów koncern PSA pochwalił się także usługami oferowanymi przez markę Free2Move.

Free2Move Lease to oferta oparta o leasing operacyjny z niską ratą miesięczną oraz dodatkowe usługi zapewniające mobilność firmowej floty. Duże oraz małe i średnie przedsiębiorstwa mogą liczyć m.in. na serwis aut, pełne ubezpieczenie, Assistance, samochód zastępczy, karty paliwowe, raportowanie oraz docelowo usługę telematyczną Connect Fleet.

Connect Fleet to usługa telematyczna do zarządzania flotą. Ten system monitorowania pojazdów może być wsparciem menedżerów zarządzających firmowymi pojazdami i pracownikami w terenie. Całość oparta jest na modułach BTA instalowanych już na etapie produkcji samochodów, zatem w przeciwieństwie do oferty rynkowej, rozwiązanie PSA gwarantuje samochody fabrycznie przygotowane do działania, bez konieczności instalowania akcesoryjnych modułów i ponoszenia dodatkowych kosztów oraz ryzyka utraty gwarancji producenta. Moduły mają wbudowaną kartę SIM, dzięki której wysyłają na bieżąco wszystkie dane o samochodzie, bezpośrednio do specjalnej platformy online. Dla klientów przygotowane zostały trzy pakiety telematyczne: monitoring, ekojazda oraz geolokalizacja. A to oznacza, że przed szefem nic się nie ukryje.