W pierwszym kwartale 2019 roku zarejestrowano w Polsce niemal 140 tys. szt. nowych samochodów osobowych. Lwia część to auta marek popularnych (ponad 120 tys. nowych rejestracji), reszta to firmy premium. W całej grupie osobówek zarejestrowano 4,9 tys. hybryd oraz 615 szt. z napędem elektrycznym lub hybrydowym plug-in (to wzrost o ponad 78 proc.). Rośnie popularność aut z napędem benzynowym (niemal 73 proc. rynku; rok wcześniej 71 proc.), a spada z dieslem (21,6 proc. wobec 23,2 proc. w 2018 r).

O ile przestaje dziwić fakt, że Skoda w rankingu ogólnym jest numerem jeden, to ciekawiej zaczyna wyglądać raport rejestracji analizowany np. ze względu na popularność modeli w segmentach rynkowych. Okazuje się, że kierowcy w Polsce coraz bardziej uwielbiają SUV-y klasy B. W pierwszym kwartale 2019 roku zarejestrowano niemal 8 tys. aut tego gatunku – to o 20 proc. więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku.

Najczęściej wybieranym modelem trzech pierwszych miesięcy 2019 roku była Suzuki Vitara, która po modernizacji zyskała nowe systemy bezpieczeństwa, lepsze materiały wykończeniowe i świeży wygląd nadwozia. Polacy zarejestrowali 905 egzemplarzy tego japońskiego SUV-a. Wyższość Suzuki musiał uznać nowy gracz na polskim rynku, czyli Volkswagen T-Cross – niemieckie auto rejestrowano 828 razy. Podium zamyka Kia Stonic – w urzędach komunikacji wydano tablice do 759 sztuk koreańskiego auta.

Równie interesująco wygląda udział w rynku dla poszczególnych marek. Z danych CEPiK wynika, że w kategorii SUV segmentu B króluje Suzuki. W tej klasie analitycy zakwalifikowali aż trzy modele tego japońskiego producenta. W efekcie Vitara, Jimny i Ignis zdobywają dla Suzuki niemal 15 proc. polskiego rynku. Drugi jest Volkswagen z udziałem na poziomie 10 proc. Niemców goni Kia, która z wynikiem 9,6 proc. zapracowała na trzecie miejsce.

Skąd takie upodobanie Polaków do aut firmy z Hamamatsu?

– Często zdarzało się, że ktoś chciał kupić auto segmentu B za pięćdziesiąt kilka tysięcy zł lub kompaktowego hatchbacka. Cennik nowej Vitary rozpoczyna się od 64 900 zł. Kiedy stwierdził, że to SUV japońskiej marki, z bardzo dobrym wyposażeniem i możliwością wyboru wersji z napędem na cztery koła, wówczas zmieniał zdanie i wybierał Suzuki – powiedział dziennik.pl Piotr Dulnik, prezes Suzuki Motor Poland i podkreślił, że kierowców przyciąga także wysoka wartość rezydualna, która sprawia, że w perspektywie 3-4 lat użytkowania zakup Suzuki staje się po prostu opłacalny. – Niezawodność dodatkowo potęguje popularność naszych samochodów – skwitował szef SMP.

Warto przypomnieć, że Suzuki 2018 rok fiskalny zakończyło z wynikiem ponad 10 tys. sprzedanych nowych samochodów. To rekord w historii działalności firmy nad Wisłą. Co istotne, japońska marka od sześciu lat, co roku może pochwalić się wzrostami sprzedaży.