Dziennik Gazeta Prawana logo

Im więcej aut na prąd, tym większe zapotrzebowanie na energię. Czy grozi nam jeszcze gęstszy smog?

12 stycznia 2018, 11:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Auto elektryczne ładowane prądem
Auto elektryczne ładowane prądem/Shutterstock
Im więcej aut na prąd, tym większe zapotrzebowanie na energię. Tylko jak mamy ją produkować, by nie oddychać jeszcze gęstszym smogiem, i jak ją przesyłać, by sieć wytrzymała ogromne przeciążenie.

Milion pojazdów elektrycznych na polskich drogach do 2025 r. Mniej spalin i większe zyski dla producentów energii. Pobudzenie rozwoju gospodarki przez wspólne wysiłki przemysłu i nauki zaangażowanych w produkcję ogniw elektrycznych. Zdaniem rządu Mateusza Morawieckiego ten śmiały plan przekierowujący nas ku elektromobilności zaczyna się ziszczać. W dużej mierze za sprawą skierowanej właśnie do Sejmu ustawie wprowadzającej system zachęt dla potencjalnych kupców aut elektrycznych.

W myśl projektu posiadacz elektryka zyska wiele przywilejów: będzie mógł jeździć buspasem, parkować za darmo tam gdzie inni muszą płacić, i wjeżdżać tam, gdzie za wzjad spalinowym śmiertelnikom będzie groził mandat – bo ustawa pozwala gminom na tworzenie stref czystego transportu, do których nieograniczony dostęp będą miały tylko samochody nisko- i zeroemisyjne. Trochę też zaoszczędzi, bo elektryczne auta zostaną zwolnione z akcyzy. Przede wszystkim zaś nareszcie będzie miał gdzie się naładować, bo w myśl ustawy liczba punktów ładowania ma wzrosnąć w ciągu najbliższych dwóch lat do 6 tys. Oznacza to, że niebawem będzie ich mniej więcej tyle, ile jest dzisiaj stacji benzynowych.

Ale to tylko część planu. Już dwa lata temu utworzono spółkę celową ElectroMobility Poland. Z budżetem w wysokości 10 mln zł ogłosiła w listopadzie 2017 r. konkurs na prototyp auta elektrycznego – rozstrzygnięcie pod koniec lutego. Równolegle temat zaatakowała Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, inicjując w październiku 2017 r. konkurs na akcelerator biznesu Elektro ScaleUP. Za jego sprawą kolejne 10 mln zł trafi do 30 start-upów, które dostaną granty od 100 tys. do 500 tys. zł. Jeśli dodać do tego Fundusz Niskoemisyjnego Transportu, który finansowany z podatku akcyzowego od paliw silnikowych ma wspierać tworzenie infrastruktury i rynku paliw alternatywnych (ciągle nie wiadomo jak dużym budżetem), rzecz robi się poważna. Lub przynajmniej takie sprawia wrażenie, bo zanim uwierzymy w plany, warto przypomnieć sobie, gdzie jesteśmy.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj