Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdzie podział się mandat Antoniego Macierewicza? Szukały go policja i straż miejska

3 października 2016, 13:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Antoni Macierewicz i Bartłomiej Misiewicz
Antoni Macierewicz i Bartłomiej Misiewicz/Agencja Gazeta
Minister Antoni Macierewicz, jeszcze kiedy był szeregowym posłem, został złapany przez fotoradar na przekroczeniu prędkości. Ale mandat... zaginął. Okazało się, że obecnego szefa resortu obrony od kary uratował bałagan wywołany zmianą przepisów o fotoradarach i Straży Miejskiej.

Dziennik.pl zapytał biuro prasowe Sejmu o wnioski o uchylenie immunitetu za wykroczenia drogowe, które Marszałek Sejmu otrzymuje za pośrednictwem Prokuratury Generalnej z policji, GITD oraz Straży Miejskiej i Gminnej.

Co ciekawe, jedyny dokument złożony przez Straż Miejską dotyczył obecnego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Z wnioskiem o uchylenie jego immunitetu wystąpiła w pierwszych dniach stycznia tego roku stołeczna SM (wniosek wpłynął 7 stycznia 2016). Powodem było przekroczenie prędkości na terenie Warszawy - 7 maja 2015 fotoradar złapał rozpędzonego nieprzepisowo wówczas jeszcze posła Macierewicza.

Z dokumentacji jaką otrzymaliśmy z Sejmu wynika, że po miesiącu (5 lutego 2016) wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej wrócił tam, skąd przyszedł. Powód?

- poinformowały nas służby prasowe Sejmu. Chodzi o to, że od początku 2016 roku Straż Miejska i Gminna nie może używać fotoradarów i ścigać kierowców za przekroczenie prędkości. (CZYTAJ WIĘCEJ o zmianie przepisów>>)

O losy sprawy zapytaliśmy stołeczną Straż Miejską, do której należał fotoradar, który sfotografował wykroczenie Macierewicza. - - wyjaśniła nam Monika Niżniak, szefowa referatu prasowego Straży Miejskiej m.st. Warszawy.

Co na to KSP? Początkowo w rozmowie telefonicznej usłyszeliśmy, że nie jest możliwe ustalenie dalszych losów mandatu Antoniego Macierewicza. Chyba, że zdobędziemy ze Straży Miejskiej np. sygnaturę materiałów lub SM wskaże jednostkę, do której przesłała dokumentację. Ostatecznie dostaliśmy odpowiedź, która rozwiązała zagadkę.

- powiedziała dziennik.pl kom. Iwona Jurkiewicz z sekcji prasowej KSP.

Na pytanie ile z tych 50 tys. spraw zakończyło się podobnie odparła wymijająco, że nie są prowadzone takie statystyki. - - ucięła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj