Fotoradarów przy drogach przybywa jak grzybów po deszczu, ale robią one kierowcom coraz mniej zdjęć - donosi "Metro".
- mówi w rozmowie z gazetą Wiesława Dróżdż, rzeczniczka Ministerstwa Finansów.
Okazuje się, że kwotę zaplanowanych 1,5 mld zł zastąpiła nowa suma - ciut ponad 80 mln zł, czyli 17 razy mniej.
Jak czytamy w "Metro" ministerstwo kierowane przez Jacka Rostowskiego winą za błędne wyliczenia obarcza resort transportu. Ministerstwo Nowaka odsyła z kolei do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, którego urzędnicy wyliczali prognozy na podstawie rosnącej liczby fotoradarów.
- tłumaczy Alvin Gajadhur, rzecznik GITD.
Najwidoczniej ministerstwo finansów bazując na podstawie danych GITD mocno przeszarżowało z założeniami do budżetu. To drugi rok z rzędu, kiedy resortowi nie udaje się uzyskać zaplanowanych wpływów z fotoradarów. W ubiegłym roku zakładane przychody miały wynieść 1,2 mld zł. W rzeczywistości udało się uzyskać nieco ponad 32 mln zł.
Gazeta podkreśla, że choć urządzeń jest więcej, to tęgo spadła liczba robionych przez nie zdjęć.- mówi Gajadhur.