– Od 1 lipca będzie można zamawiać tablice z czcionką zwężoną i tablice o innych wymiarach niż standardowe, czyli tak zwane tablice amerykańskie – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. 

Mniejsze tablice do aut sprowadzonych z USA i krajów azjatyckich

Słowa szefa resortu oznaczają, że zniknie bolączka nękająca właścicieli samochodów importowanych z USA i krajów azjatyckich, na którą zwrócił uwagę w interpelacji poseł Piotr Liroy-Marzec.

- Właściciele oraz użytkownicy pojazdów pochodzenia USA oraz Japonii wskazują na nieustający problem wynikający z różnic konstrukcyjnych tych aut, szczególnie miejsc przeznaczonych na zamontowanie tablic rejestracyjnych - tłumaczy poseł Liroy-Marzec.

Nic więc dziwnego, że kierowcy użytkujący nad Wisłą np. auta z USA doginali "blachy", które nie mieściły się w fabrycznie przygotowanych miejscach. Policja za taką "przeróbkę" potrafiła karać mandatami i punktami. Co prawda, na rynku są firmy, które we własnym zakresie produkują tablice pod wymiar ale i te blachy nie są zgodne z prawem.

– Cieszę się, że w niektórych sprawach rząd działa sprawnie. To był jeden z uprzykrzających życie obywateli drobiazgów. Oby takich absurdów znikało jak najwięcej – powiedział dziennik.pl Piotr Liroy-Marzec.

W Polsce dopuszczone są następujące wymiary tablic rejestracyjnych do samochodów: 520 mm x 114 mm (tablica jednorzędowa) lub 305 mm x 214 mm (tablica dwurzędowa). Zaś pojazdy na rynek amerykański oraz japoński dostosowane są do montażu mniejszych tablic o wymiarach 305 mm x 155 mm.

Zmiany w rejestrowaniu samochodów i innych pojazdów

Przy okazji obwieszczenia informacji o nowych tablicach rejestracyjnych minister powiedział też, że resort pracuje też nad zmianą prawnych regulacji tak, aby można było rejestrować pojazdy w miejscu jego kupna, a nie w miejscu, gdzie zameldowany jest kupujący.

– Przygotowujemy też projekt zmian w przepisach, które pozwolą na pozostawienie tablic rejestracyjnych na wniosek kupującego. Tablic, które były na samochodzie przed jego zakupem. Nie trzeba więc będzie kupować nowych tablic, co przyniesie kierowcom pewne oszczędności – wyjaśnił Adamczyk.

Minister poinformował też, że trwają pracuje nad przepisami, dzięki którym kierowcy nie będą musieli okazywać dowodów rejestracyjnych w czasie kontroli na drodze. Szef resortu infrastruktury podkreślił jednak, że dokumentów auta nie trzeba będzie wozić ze sobą od momentu uruchomienia w całości systemu CEPiK 2.0. Kiedy to się stanie? Nie wiadomo.