Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS w wakacje zasypie dziurę budżetową z kieszeni kierowców. Chce podnieść opłatę paliwową. Eksperci dla dziennik.pl: podwyżki murowane

28 czerwca 2017, 08:07
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Opel meriva LPG
Opel meriva LPG/dziennik.pl
Posłowie PiS znaleźli sposób na załatanie dziury budżetowej. Nadciąga podwyżka opłaty paliwowej. A ta spowoduje poważne podniesienie cen tankowania benzyny, oleju napędowego i LPG. Dziennik.pl sprawdził, jak na pomysł polityków rządzącej partii zapatrują się eksperci.

Fundusz Dróg Samorządowych (FDS) to twór wymyślony przez polityków. "Rzeczpospolita" twierdzi, że projekt ustawy powołujący do życia FDS powinien na dniach trafić do marszałka Sejmu.

W myśl proponowanych przepisów nowy fundusz ma być finansowany z podniesienia o 20 groszy opłaty paliwowej. Jej podwyżka przełoży się na wzrost cen na stacjach - kierowcy będą musieli płacić o ok. 25 groszy drożej za litr benzyny, oleju napędowego i gazu LPG.

Tym samym do żywych wraca pomysł, którym wiosną 2016 roku zaszokowało Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Na dodatek w maksymalnym wydaniu - wtedy mówiło się o podwyżce rzędu od 10 do 20 gr na litrze (CZYTAJ WIĘCEJ>>).

Na stacjach drożej w wakacje

Nowy projekt jest autorstwa posłów PiS, a nie rządu dlatego nie wymaga długotrwałych konsultacji i w efekcie podwyższenie opłaty paliwowej ma nastąpić szybko. Nie jest wykluczone, że nowe stawki kierowcy odczują już w czasie wakacji.

Pomysłodawcy projektu zakładają, że podwyżka zwiększy wpływy z opłaty paliwowej o ok. 5 mld zł rocznie. Połowa z tych pieniędzy zasili Fundusz Dróg Samorządowych, a połowa trafi do Krajowego Funduszu Drogowego, z którego finansowane są drogi krajowe.

Analitycy: podwyżki na stacjach murowane

Dziennik.pl sprawdził, jak na pomysł polityków PiS zapatrują się eksperci.

- powiedziała dziennik.pl Urszula Cieślak, dyrektor marketingu BM Reflex.

- oceniła.

Zdaniem Cieślak wzrost opłaty paliwowej przełoży się automatycznie na ceny detaliczne.

- - wskazała.

Zaskakujący pomysł. Pieniądze trafią na drogi?

- powiedział nam Grzegorz Maziak, redaktor naczelny e-petrol.pl

Przypomina, że ze wzrostem stawki opłaty paliwowej mieliśmy do czynienia w 2015 r., ale wtedy został on zrównoważony obniżką akcyzy.

- zastanawia się Maziak.

W ocenie analityka, jeśli w życie wejdzie zmiana wprowadzająca dodatkowe obciążenia, to ceny na stacjach automatycznie wzrosną, bo sprzedawcy przy obecnym poziomie marż nie będą mieli innego wyjścia i przeniosą podwyżkę na klientów.

Przedstawiciel e-petrol twierdzi jednocześnie, że aktualnie, kiedy ceny paliw są relatywnie niskie, taki wzrost kosztów tankowania o około 25 groszy nie będzie szokiem dla kierowców.

skwitował ekspert.

Aktualnie opłata paliwowa dla benzyny wynosi 129,41 zł na 1000 l, czyli niecałe 13 gr/l. Dla oleju napędowego jest ponad dwa razy wyższa i wynosi ok. 288 zł/1000 l (niemal 29 gr/l). W przypadku gazu LPG jest to 159,71 zł czyli około 8 groszy na litrze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj