Mateusz Marciniewski i Wojciech Sadkowski zbudowali samochód opalany peletem drzewnym (granulat opałowy do ogrzewania domów; składa się w 70 proc. z trocin iglastych i w 30 proc. z trocin liściastych). Ich projekt to praca inżynierska.
- mówi z Mateusz Marciniewski.
Przerobiony przez młodych inżynierów UAZ - rocznik 1972, może też jeździć na zwykłym drewnie, które jednak wcześniej należy odpowiednio wysuszyć i rozdrobnić. Co ciekawe, by rozruszać ich przerobione auto, wystarczą trociny, słoma, siano, liście, suchy kompost, odpady makulaturowe, a nawet… pestki owoców!
- dodaje Wojciech Sadkowski.
Głównym założeniem pomysłu inżynierskiego duetu, było opracowanie projektu i wykonanie instalacji, która zasila iskrowy silnik spalinowy gazem wytwarzanym z drewna. To prostej konstrukcji urządzenie, zostało zamontowane tuż za kabiną kierowcy, i jest zakończone specjalną aluminiową rurą, która odprowadza na zewnątrz spaliny, wyprodukowane w procesie spalania ecopellet.
Co ważne - aby zasilić silnik spalinowy alternatywnym źródłem energii, jakim jest gaz drzewny, nie trzeba dokonywać w nim żadnych przeróbek.
- wspominają konstruktorzy.
Z wyliczeń młodych konstruktorów jasno wynika, że na każdych 100 km przejechanych pojazdem na pelet drzewny, można zaoszczędzić nawet 100 zł. Co więcej, ciekawostką jest, że przerobiony przez nich samochód, załadowany peletem drzewnym do pełna (900 kg), ma zasięg około 3000 km.
- mówi jeden z inżynierów.
http://www.youtube.com/watch?v=OZax3QPICzs
Młodzi inżynierowie przyznają, że mimo wielu zalet samochodu zasilanego gazem drzewnym, a przede wszystkim niskich kosztów eksploatacji, jego użytkowanie może okazać się niewygodne.
- przewiduje Wojciech Sadkowski.
Samochód sprawdzono pod względem osiągów na hamowni w kieleckiej firmie GetCar. Testów 1 i 2 dokonano na tradycyjnym paliwie (benzyna), natomiast testy 3 i 4 odbyły się już na ecopelecie. Na tej samej hamowni testom poddawane są samochody sportowe i rajdowe, m.in. Peugeot 207 S2000, którym w rajdach ściga się wicemistrz Europy Michał Sołowow.