Reklama
Reklama
Warszawa
Reklama

Sprowadzasz samochód z Niemiec? Zobacz, jak nie dać się oszukać

2 kwietnia 2014, 09:44
Specjalne zapisy w umowie i kombinacje z datą produkcji to tylko niektóre kwiatki, które wychodzą na jaw przy rejestracji czy przeglądzie używanego samochodu, sprowadzonego z zagranicy. Do Europejskiego Centrum Konsumenckiego trafia wiele skarg na nieuczciwych sprzedawców/dilerów z Niemiec - Polacy cięgle dają się zwieść wyjątkowej "okazji" i sprowadzają uszkodzone samochody, bez prawa do jego reklamacji. Dlatego ECK podpowiada, jak uniknąć haczyków i nie dać się naciągnąć... Najczęściej kupujący kontaktuje się z dilerem/sprzedawcą w Niemczech mailem lub telefonicznie, a negocjacje są prowadzone w języku angielskim. Następnie przyszły klient otrzymuje do podpisania umowę sporządzoną w języku niemieckim - jej treść często odbiega od przyjętych wcześniej ustaleń. W ten sposób sprzedawca wykorzystując słabość Kowalskiego czy Nowaka, czyli nieznajomość języka niemieckiego oraz przepisów prawa, może w łatwy sposób uchylić się od odpowiedzialności z tytułu niezgodności towaru z umową. Zobacz, jakich zapisów w umowach należy unikać...
Specjalne zapisy w umowie i kombinacje z datą produkcji to tylko niektóre kwiatki, które wychodzą na jaw przy rejestracji czy przeglądzie używanego samochodu, sprowadzonego z zagranicy. Do Europejskiego Centrum Konsumenckiego trafia wiele skarg na nieuczciwych sprzedawców/dilerów z Niemiec - Polacy cięgle dają się zwieść wyjątkowej "okazji" i sprowadzają uszkodzone samochody, bez prawa do jego reklamacji. Dlatego ECK podpowiada, jak uniknąć haczyków i nie dać się naciągnąć... Najczęściej kupujący kontaktuje się z dilerem/sprzedawcą w Niemczech mailem lub telefonicznie, a negocjacje są prowadzone w języku angielskim. Następnie przyszły klient otrzymuje do podpisania umowę sporządzoną w języku niemieckim - jej treść często odbiega od przyjętych wcześniej ustaleń. W ten sposób sprzedawca wykorzystując słabość Kowalskiego czy Nowaka, czyli nieznajomość języka niemieckiego oraz przepisów prawa, może w łatwy sposób uchylić się od odpowiedzialności z tytułu niezgodności towaru z umową. Zobacz, jakich zapisów w umowach należy unikać... / Media / Reinhard Witt
Niemiecki handlarz ma sprytne sposoby by oszukać Polaka - w dodatku nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności. Najczęściej wykorzystuje największą słabość Kowalskiego czy Nowaka. Zobacz, na co uważać, by nie żałować...

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
prawo ECK diler samochód używany Europejskie Centrm Konsumanckie Niemcy
Reklama

Komentarze (32)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • Sławek
    2015-06-15 14:13
    Dlatego nawet nie próbuję się znać na kupowaniu aut za granicą bo to kolejny temat który zajął by mi dużo czasu a wtedy żeby używać sprowadzonego auta musiał bym przejść na 36 godzinną dobę bo by mi czasu nie starczyło. Mam dobrą firmę która sprowadza mi auta z Niemiec i oni na miejscu je sprawdzają więc w zasadzie cała moja rodzina korzysta z tej firmy. Moja córka teraz sprowadza sobie taki samochód http://www.autoorder.pl/galeria-sprzedanych-aut/nissan-pathfinder-2-5-dci-2007/ chciała mniejszy ale dołożyłem jej to wnuczki będą miały więcej miejsca i lepszy komfort.
    0
    zgłoś
  • Andrzej Kamionka
    2015-04-16 21:28
    Żeby sprowadzić samochód z zagranicy trzeba poczytać opinie użytkowników, poszukać w Internecie, popytać znajomych. Nie można ufać i decydować się ot tak na pierwsze lepsze ogłoszenie. Ja sam jak szukałem samochodu to najpierw sprawdziłem wszystko, łącznie z KRS - skorzystałem z usług sprawdzonego salonu Mazurek z Olsztyna, sprowadzili dla mnie roczny samochód z dobrym przebiegiem.. jak ktoś szuka i nie chce być oszukanym to nikt go nie złapie na "niby okazje"
    0
    zgłoś
  • arthurgordon
    2014-04-20 17:52
    W niemczech dilerem nazywa sie tylko handlarza narkotykami.Samochody stare i nowe sprzedaje Autohandler.Gdy samochod sprzedaje jego wlasciciel,szczegolnie pierwszy,ponosi pelna odpowiedzialnosc karna za klamstwa w oswiadczeniu.Wszedzie na swiecie trzeba,kupujac cokolwiek,nawet od "dilera"znac sie na towarze i rozumiec co mowi sprzedawca.Najgorzej jest w polusowie,gdyz ciezko pojac co rzecze diler,deweloper,menazer,kolcz,i dalej ta cala czikagowsko grojecka banda oszolomow,robiacej z Polski-polusowo.
    0
    zgłoś
  • Piotr to baran
    2014-04-02 14:40
    A moim zdaniem brać kredyt na używane auto to szaleństwo! Co innego leasing na nówkę. Nie stać Cię na auto to i nie stać Cię na naprawy, eksploatację itp.- nie kupuj bo to studnia bez dna.
    0
    zgłoś
  • gremin
    2014-02-14 14:15
    zgadzam się z tym, że za dobre auto sprowadzone z Niemiec na przykład - trzeba często zapłacić więcej niż w POlsce. Naprawdę rzadko zdarzają się uczciwe okazje, gdzie auto ma niski przebieg i niską cenę - najczęściej są to "kręcone" liczniki przez Turków, którzy oszukają niewytrawnego gracza. Dlatego jeśli szukamy auta tańszego niż w Polsce - i do tego z super przebiegiem to nie liczcie na to, że w Holandii czy Niemczech takie znajdziecie - z pewnością to będzie auto bite lub z cofniętym licznikiem. Dobrzy i uczciwi importerzy od razu powiedzą Ci, w jakich kwotach stoją naprawdę dobre, solidne auta z dobrym przebiegiem (w Niemczech ten przebieg zawsze będzie duży, bo tam ludzie i po 200km do pracy dojeżdżają - mają takie autostrady, że śmigają, a auto nawet z dużym przebiegiem i tak zawsze będzie w lepszym stanie niż w Polsce, gdzie dziura na dziurze). Dlatego nie bójcie się kupować aut z większym przebiegiem od uczciwych importerów w dość wysokiej cenie. Jak ktoś Wam proponuje "okazję" za małą kasę z "mega" niskim przebiegiem - wtedy zacznijcie się zastanawiać. Jak ja kupowałem swojego golfa, to importer z Olsztyna od razu mi powiedział jakiego rzędu to będą ceny, nie ściemniał, że załatwi najtaniej, sprowadza 1-2 latki, max 5 - starszych nie bierze, uczciwie, potem można auto u mechanika sprawdzić, i mówił, że często Turki mogą oszukać kogoś, kto się nie zna na autach. A jak chcecie zobaczyć, jak kręcą handlarze to tutaj jest "rozpiska" ich trików: http://www.poradnik-pewneauto.pl/
    0
    zgłoś
  • Aniela
    2014-01-10 10:58
    Chciałam mieć auto z Niemiec, bo mają tam samochody w ładniejszych kolorach niż w Polsce - tak!!! Wiem, jestem kobietą i nie znam się na samochodach i wy mężczyźni zaraz mnie tu zmieciecie ;P Nie znając się w ogóle na motoryzacji i nie mając pojęcia o transakcjach w Niemczech zleciłam to zadanie pośrednikowi (Mazurek Autoimport). W sumie podeszłam do tego troszkę naiwnie, bo nie znałam różnych sytuacji, w których handlarze oszukują klietnów, ale moja transakcja się udała - na szczęście. Pośrednik dał mi gwarancję, podpisałam umowę i wszystko załatwili. I mam super mazdę3 w pięknym groszkowym kolorze!!
    0
    zgłoś
  • pasj
    2013-10-11 10:55
    To czym nie chcą jeździć już Niemcy trafia często do Polski. Powinno być u nas bardziej sprecyzowane prawo i przepisy, przede wszystkim nie pozwalające na sprowadzanie aut starych, tzw. złomu, aut z nieprawidłową emisją spalin. Z wyjątkiem np. aut zabytkowych. To jest istotne.
    2
    zgłoś
  • helmut
    2013-04-04 21:45
    Co za bzdury wypisujecie, wszystkie te formułki to standardy niemieckie od lat. Jak jest gwarancja na używane auto to stoi to jak wół napisane, a najczęściej jej nie ma.

    Używany kupuje się w takim stanie w jakim jest przy odbiorze, a sprzedający poświadcza, że mu żadne ukryte wady nie są znane. Udowodnić, że były znane jest trudno.

    Wy natomiast próbujecie odwracać całą sprawę do góry nogami tak jakby gwarancja była oczywista, a jej brak wyjątkiem.
    0
    zgłoś
  • GESUND
    2013-04-04 17:11
    PRZECIEŻ NIEMCY TO UCZCIWY NARÓD ???!
    1
    zgłoś
  • do:gostom
    2013-04-03 21:19
    Pisalem to juz pezed paru dniami- lepiej ukrasc!
    0
    zgłoś
  • gostom
    2013-04-03 18:39
    Od kiedy to kupuje Polak auta w Niemczech???
    0
    zgłoś
  • Max
    2013-04-02 21:54
    Kupiłem u Libańczyka w Niemczech auto z małym uszkodzeniem, kompletem kluczyków i papierów za łączną cenę (z naprawą) tys. zł mniej niż auto tej samej marki oferowane przez gościa który kupił je w salonie w Polsce. "Polskie" auto miało być bezwypadkowe, a po sprawdzeniu na drzwiach miało grubo szpachli i dwa wgniecenia w dachu.
    Używanych aut nie kupuje się w Niemczech przez internet, chyba, że chcemy być nabici w butelkę.
    0
    zgłoś
  • piotr
    2013-04-02 19:24
    i tak z zagranicy bedzie mniej kombinowane niz nasze krajowe. Zawsze aby zakup nie okazal sie zbyt drogi, mozna sie wesprzec kredytem z Getin. Daja na auta z drugiej reki
    0
    zgłoś
  • ajax
    2013-04-02 15:16
    Re:kierowca 2013-04-01 11:31 Ja kupiłem od niemieckiego właściciela 8 letni samochód nie od żadnego turasa czy jugola.I co?!I oszukał mnie szwabicho zasrane, bo okazało się że bierze olej jak smok i trzeba było remontowac silnik!
    0
    zgłoś
  • ola
    2013-04-02 14:10
    Moje poprzednie zaraz po sprowadzeniu zaczęło się rozkraczać daltego teraz zdecydowałam sie na wzięcie kredytu w getin banku i kupienie nowego z salonu. Teraz przynajmneij będę miała pewność, ze pojeżdzę.
    0
    zgłoś
  • Pawel opiekun Zlodziejow
    2013-04-02 12:27
    Juz od dawna kradne samochody w Niemczech exacly z tego powodu . Moj klientel jest bardzo zadowolony i kupuje wiecej , nawet nasz Biskup i Kaplan sa happy
    0
    zgłoś
  • hengaj
    2013-04-01 13:35
    KAŻDY LUMP W POLSCE CZY NIEMCZECH JEST TAKI SAM ORZE JAK MOŻE. OSOBIŚCIE KUPUJĘ SAMOCHODY GORSZEJ MARKI ALE NOWE.
    I W POLSCE. ZAWSZE BYŁEM I JESTEM Z NICH ZADOWOLONY.
    NO ALE SKORO KOGOŚ NA TO NIE STAĆ A CHCE BYĆ SZPANEREM TO
    NIECH NIE PŁACZE,ŻE ZOSTAŁ WYROLOWANY.
    0
    zgłoś
  • bokassa
    2013-04-01 11:46
    glupoty i tyle
    0
    zgłoś
  • jacóś
    2013-04-01 11:35
    ~franc2013-03-31 12:54

    właśnie sprowadziłem auto z niemiec po raz pierwszy i ostatni , tam auto w dobrym stanie jest 20% droższe niż u nas
    -A zastanowiłeś się dlaczego tak jest ?
    0
    zgłoś
  • kierowca
    2013-04-01 11:31
    Czemu piszecie takie bzdury w tytule??? Sprowadzacie samochody nie z Niemiec,tylko od Turkow ,Jugoslawian i Rosjan ,ktorzy tam mieszkaja. I to oni was oszukuja ,a nie niemieccy wlasciciele aut. JA kupuje prywatnie auta od nienmieckich obywateli ,ie zwasze auto bylo w dobrym stanie i bylem zadowolony.
    1
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama