Dziennik Gazeta Prawana logo

Błędy polskiej drogówki: Samochody zderzyły się w rzece

3 kwietnia 2014, 08:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policja
Policja/Shutterstock
Polska drogówka działa, jak w dowcipach o policji - wynika z raportu NIK. Mało który funkcjonariusz chodzi na specjalne kursy, a potem w raportach zdarzają się kwiatki, jak zderzenie samochodów, które miało miejsce na Półwyspie Arabskim. To zaś bardzo utrudnia uzyskanie odszkodowania.

Kontrolerzy NIK sprawdzili policyjne raporty z Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji. Dane są przerażające. Ponad 45 tysięcy wypadków miało źle zaznaczone miejsce, a ponad 10 tys. zdarzeń miało błędne opisy uczestników. Nic więc dziwnego, że potem okazywało się, że według wskazań GPS, samochody zderzyły się w rzece, albo na Półwyspie Arabskim - pisze "Rzeczpospolita".

Zdaniem NIK policjanci z drogówki są taż fatalnie wyszkoleni - aż 43 proc. nigdy nie odbyło obowiązkowych szkoleń, a dobrowolne kursy są ignorowane przez większość funkcjonariuszy. Dość powiedzieć, że kurs opisujący, co zrobić na miejscu wypadku ukończyło zaledwie 7 proc. mundurowych. Dane potwierdzają niezależni eksperci. "W ostatnich latach znacznie pogorszyła się jakość pracy policjantów na miejscu zdarzeń. Pomijają ślady, protokoły oględzin są sprzeczne ze szkicem" - tłumaczy Adam Reza szef Opolskiego Stowarzyszenia ds. Wypadków Drogowych i biegły sądowy.

Błędy policji odbijają się potem na ofiarach wypadków. Przez błędne opisy nie mogą wywalczyć odszkodowań, bo sądy nie są w stanie stwierdzić, kto był sprawcą wypadku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj