Dziennik Gazeta Prawana logo

Bieńkowska walczy z drogowym złomem. Obowiązkową naklejką

3 kwietnia 2014, 06:14
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
mężczyzna jedzie kieruje kierownica samochód
mężczyzna jedzie kieruje kierownica samochód/Shutterstock
Resort transportu chce zmusić Polaków do obowiązkowych badań technicznych samochodu. Dlatego też policja będzie mogła karać mandatami każdego, kto nie ma pieczątki w dowodzie rejestracyjnym. Diagności będą też musieli przyklejać na rejestracje specjalne naklejki.

Pierwsze zmiany w zakresie badań diagnostycznych weszły w życie 1 stycznia 2014 r. Od tego dnia diagności mają obowiązek odnotować stan licznika pojazdu przy każdym okresowym badaniu. Ale jak pisaliśmy w lutym, nowe regulacje niewiele zmieniły. Liczniki dalej są przekręcane, a diagności nie mają narzędzi, by to weryfikować. Przyznaje to resort Elżbiety Bieńkowskiej. - mówi Piotr Popa, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.

Choć jednego problemu związanego z badaniami technicznymi nie udało się rozwiązać, rząd bierze się do kolejnych. W lutym do resortu trafiły 22 tezy wypracowane przez specjalny zespół roboczy, w skład którego weszli m.in. eksperci, przedstawiciele branży diagnostycznej i samorządowcy. Zmiany w ustawach i rozporządzeniach mają być gotowe jeszcze w tym roku, co oznacza, że przynajmniej część mogłaby wejść w życie w 2015 r.

Głóna idea - wprowadzenie obowiązkowych sankcji na kierowcę, w sytuacji gdy używany przez niego samochód nie posiada ważnych badań technicznych. Ma to ujednolicić niejasne przepisy. Bo dziś z karaniem bywa różnie.

Jak tłumaczy Mariusz Wasiak z Komendy Głównej Policji, w przypadku stwierdzenia, że auto nie ma ważnych badań, policjant może odebrać kierowcy dowód rejestracyjny i wyznaczyć mu termin wykonania badań technicznych. Ale mandat w wysokości od 20 do 500 zł może nałożyć wyłącznie na właściciela pojazdu (a nie każdy kierujący nim jest). - dodaje Wasiak. Wszystko zależy od decyzji policjanta. Jak słyszymy od jednego z funkcjonariuszy drogówki, jako że grzywna za brak badań nie jest ujęta w taryfikatorze, policjanci wolą nie wystawiać mandatów, by nie narażać się na proces sądowy.

- wyjaśnia osoba z grupy roboczej. Dodatkowo wymóg w postaci obowiązkowych nalepek na rejestracje spowoduje, że samochód bez aktualnych badań łatwiej będzie wychwycić na drodze.MIR wskazuje, że wprowadzenie sankcji wymaga zmian ustawowych. - mówi Piotr Popa z MIR.

Kary mogą sięgnąć jeszcze dalej. Grupa robocza proponuje, by koszty z tytułu użytkowania pojazdu przedsiębiorcy mogli odliczać tylko wtedy, gdy będą posiadać ważne badania techniczne. MIR nie mówi nie, jednak zaznacza, że ostateczna decyzja leży w gestii Ministerstwa Finansów.

Branża diagnostyczna popiera kierunek zmian. Ale też obawia się ich skutków. Na rynku działa ok. 4,1 tys. stacji kontroli pojazdów, a to o wiele za dużo. Jak przewiduje pełnomocnik Stowarzyszenia Kierowników Stacji Kontroli Pojazdów Mieczysław Janczyk, część stacji nie sprosta nowym wymaganiom i trzeba będzie je zamknąć. - wyjaśnia.

Przy okazji zmian branża próbuje ugrać coś dla siebie. Naciska na rząd, by podwyższył ceny za przeprowadzane badania techniczne. Dziś za standardowy przegląd samochodu osobowego trzeba zapłacić niecałe 100 zł. – Od 10 lat nie były waloryzowane ceny za badania techniczne. Ze strony branży pojawiają się sugestie, by cena badania wynosiła ok. 150 zł. - mówi Mieczysław Janczyk.

Diagności odwołują się do przykładu wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, które przy okazji ostatnich zmian w egzaminach na prawo jazdy wywalczyły sobie niemal 30-proc. podwyżkę cen egzaminów (również tłumacząc, że ceny nie były waloryzowane od 2006 r.). Ale jak twierdzi jeden z naszych informatorów, w tym przypadku scenariusz podwyżek jest mało prawdopodobny z uwagi na zbliżające się wybory.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj