Sprawdziłem nowe cenniki na stacjach. Tak wygląda rzeczywistość kierowców
Benzyna 95 i olej napędowy na stacjach w Polsce osiągnęły w ostatnich dniach najwyższe poziomy w historii. Zdaniem analityków e-petrol.pl to rykoszet ponownej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz narastających problemów z przerobem ropy i dostępnością gotowych paliw.
W ocenie ekspertów od poniedziałku kierowcy mogą jednak liczyć na zmianę sytuacji. Rzeczywistość pisze jednak zupełnie inny scenariusz niż prognozy zza biurka. Sprawdziłem, jak stacje paliw dyktują nowe warunki.
Odwilż na stacjach paliw? Oto ile naprawdę płacimy na Orlenie, Shellu, Circle K i BP
Moje zdjęcia pylonów największych sieci potwierdzają, że Orlen, Shell, Circle K i BP nadal trzymają wysokie stawki. Oto jak wyglądają aktualne koszty tankowania na poszczególnych stacjach:
- Benzyna 95: Najdrożej jest na stacjach Circle K oraz Shell – tam za litr trzeba zapłacić 7,69 zł. Avia jest nieznacznie tańsza ze stawką 7,59 zł/l. BP zeszło do poziomu 7,44 zł/l, z kolei Orlen i Amic ustaliły cenę na równym poziomie 7,34 zł/l. Moya kusi stawką 7,14 zł/l, czyli taniej niż marketowy Carrefour (7,29 zł/l). Z drożyzny wyłamała się sieć Auchan, która ścięła cenę z 7,38 zł/l do 6,98 zł/l (promocja obowiązuje jeszcze w sobotę, 8 sierpnia).
- Diesel (ON): Najdroższy olej napędowy zastałem na stacjach Shell i Circle K – aż 8,24 zł/l. To zbliżenie do rekordu z marca, gdy za litr ON płaciliśmy aż 8,69 zł. Avia zatrzymała się przy 8,19 zł/l, a Orlen i Amic życzą sobie 8,14 zł/l. Jednakową stawkę 8,09 zł/l zauważyłem na pylonach Carrefoura i BP. Sieć Moya ustaliła cenę na poziomie 7,99 zł/l. Najtaniej jest w Auchan – tu ON kosztuje 7,98 zł/l.
- LPG: Za autogaz zapłacimy obecnie od 3,11 zł/l (najniższa stawka na stacji Circle K) do 3,14 zł/l (stacja BP).
- Rekordzista najdroższego paliwa: Shell za litr benzyny V-Power Racing każe płacić aż 9,17 zł/l, a diesel V-Power kosztuje już 8,98 zł/l. BP za benzynę 98 Ultimate żąda 8,24 zł/l, z kolei Circle K sprzedaje diesla miles plus po 8,64 zł/l.
Stacje paliw windują ceny, ale analitycy tryskają optymizmem. Idą obniżki?
Podczas gdy stacje wciąż trzymają stawki pod sufitem, analitycy zapowiadają zwrot akcji. Biuro Reflex twierdzi, że w nadchodzącym tygodniu benzyna powinna potanieć o ok. 20 gr/l, a olej napędowy o 10 gr/l.
– Potężne spadki cen w hurcie determinują radykalną przecenę, która w najbliższych dniach musi przełożyć się na detal. W okresie od 10 do 16 sierpnia prognozujemy odczuwalną ulgę na stacjach – zapowiadają eksperci e-petrol.pl.
A co naprawdę dzieje się przy dystrybutorach? Zestawienie oficjalnych przewidywań ze stawkami, które przed chwilą zastałem przy tankowaniu, czarno na białym pokazuje skalę rozjazdu papierowych analiz i rynkowych realiów:
Paliwo | Prognoza e-petrol.pl (od poniedziałku) | Nowa prognoza biura Reflex | Realne ceny na stacjach (stan z poranka) |
Benzyna 95 | 7,21 – 7,36 zł/l | 7,32 zł/l (taniej o 20 gr) | 6,98 – 7,69 zł/l (najtaniej: promocja Auchan, najdrożej: Circle K, Shell) |
Olej napędowy (ON) | 7,99 – 8,19 zł/l | 8,09 zł/l (taniej o 7 gr) | 7,98 – 8,24 zł/l (najtaniej: Auchan, najdrożej: Shell, Circle K) |
Autogaz (LPG) | 2,90 – 2,99 zł/l | 3,07 zł/l (taniej o 2 gr) | 3,11 – 3,14 zł/l (najtaniej: Circle K, najdrożej: BP) |
Rekordowa przewaga cenowa LPG nad benzyną 95. Rzeczywistość odjeżdża prognozom
Mój poranny objazd dowodzi jednego: rynkowa rzeczywistość nie jest tak optymistyczna, jak szacunki analityków. Orlen, Circle K, Shell i BP nadal dyktują wysokie ceny – benzyna 95 (osiągająca nawet 7,69 zł/l) ciągle przebija maksymalne pułapy szacowane przez biuro Reflex (7,32 zł/l) oraz e-petrol.pl (7,36 zł/l).
Mijają się z prawdą także optymistyczne zapowiedzi dla kierowców aut z instalacją LPG. Choć prognozy przewidują obniżkę cen autogazu nawet do 2,90 zł/l, to rzeczywiste stawki na stacjach (choćby na BP) sięgają 3,14 zł/l. Z drugiej strony eksperci biura Reflex zwracają uwagę na inny historyczny ewenement: różnica w cenie między benzyną 95 a autogazem osiągnęła aż 4,42 zł na litrze. To największa przewaga opłacalności LPG w historii ich raportów.
Zwrot w rządzie ws. pakietu CPN. Domański odkręca obietnice Tuska
Jeszcze niedawno premier Donald Tusk zapowiadał 48 godzin na obserwację rynków, a w powietrzu wisiała obietnica reaktywacji tarczy paliwowej. Teraz minister finansów Andrzej Domański wyraźnie studzi te emocje. Szef resortu stwierdził wprost: jeśli ceny na stacjach zaczną spadać w ślad za światowymi giełdami, rząd nie będzie podejmować decyzji o ich obniżce.
– CPN był programem czasowym, mówiliśmy to od samego początku. Gdy go wprowadzaliśmy, baryłka ropy kosztowała 110–115 dolarów, a teraz jest to około 70–80 dolarów. Notowania ropy i kontrakty terminowe na paliwa spadają, widać też poprawę na stacjach – tłumaczy Domański.
Tańsze paliwo przez dwa tygodnie? Minister finansów stawia warunek
Rząd tłumaczy swoją powściągliwość nie tylko sytuacją rynkową, ale i polityką. Program osłonowy miał być sfinansowany z podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, jednak ustawę zablokował prezydent Karol Nawrocki, skierowawszy ją do Trybunału Konstytucyjnego. W efekcie jedynym orężem w rękach gabinetu Tuska pozostała czasowa obniżka podatku VAT.
Ta opcja nie trafiła jeszcze całkowicie do kosza, ale została zamrożona jako awaryjny scenariusz na wypadek ponownego załamania rynku.
– Gdyby doszło do nagłego wzrostu cen ropy, jeszcze zastanawiamy się, czy nie zadziałać na dwa ostatnie tygodnie wakacji – kwituje minister finansów.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
