Nowa Toyota Land Cruiser 2026 wjeżdża do Polski. Legenda powraca w wielkim stylu
Toyota Land Cruiser to najdłużej produkowany model japońskiej marki. Legenda tego auta zaczęła się przeszło 70 lat temu. W 1951 roku powstała Toyota BJ – oparta na prostym podwoziu lekkiej ciężarówki typu SB. Miała niezwykłe, jak na tamte czasy, właściwości terenowe, co udowodniła podczas testu na górze Fuji. Dwa samochody podjechały do szóstej stacji kolejki na świętej górze Japończyków. Takiego wyczynu nie dokonał wcześniej żaden pojazd. Obserwatorzy, głównie przedstawiciele policji i służb państwowych, byli pod wrażeniem, co poskutkowało zamówieniami.
Land Cruiser początkowo był dostępny tylko w Japonii. Jego eksport rozpoczął się od serii 20, wprowadzonej na rynek w listopadzie 1955 roku, cztery lata po premierze pierwszej generacji. Na samym początku eksportowano mniej niż 100 sztuk rocznie. W 1965 roku, 10 lat po rozpoczęciu sprzedaży poza granicami Japonii, ta liczba wzrosła do 10 tys. aut rocznie. Dziś Land Cruiser jest dostępny w 170 krajach i regionach, a jego roczna globalna sprzedaż sięga 400 tys. samochodów. Teraz na polskim rynku debiutuje Toyota Land Cruiser w nowej odsłonie na rok 2026. Czego mogą spodziewać się kierowcy?
Nowa Toyota Land Cruiser: Takie auta zdarzają się raz na 80 lat
Toyota Land Cruiser to przedstawiciel wymierającego gatunku prawdziwych samochodów terenowych. Niemal 5-metrowe nadwozie powstało na wzmocnionej platformie GA-F z konstrukcją ramową. Nowa architektura uwolniła jednocześnie drogę do rewolucji stylistycznej i technicznej. Solidne, nielakierowane osłony progów, czarne poszerzone nadkola, podcięte po bokach zderzaki, krótkie zwisy, stopnie ułatwiające wsiadanie oraz zwężona dolna część nadwozia sprawiają, że auto nie wyprze się dziedzictwa najdłużej produkowanej Toyoty (od ośmiu dekad).
Nowy Land Cruiser wygląda jak legenda sprzed lat. To hołd dla modelu J6
Zresztą w kwadratowym nadwoziu nowej generacji łatwo wskazać zapożyczenia od poprzedników. Reflektory i krata chłodnicy są podobne do tych z modelu J6, produkowanego w latach 1980-1989. Projektant nowego Land Cruisera w dzieciństwie jeździł z ojcem właśnie J6, stąd niemal lustrzane odbicie kanciastej sylwetki. Z boku klasyczną bryłę podkreślają poziome przetłoczenia i kabina przesunięta do tyłu.
Okrągłe reflektory wracają do łask. Są tylko w jednej wersji
Nowa odsłona japońskiej terenówki debiutuje na rynku w dwóch charakterystycznych wersjach. Land Cruisera Invincible wyróżniają okrągłe reflektory nawiązujące do świetnych przodków. Do tej pory można je było mieć jedynie w limitowanej wersji First Edition. Odmiana Invincible to dodatkowo relingi dachowe oraz lakier Smoky Blue, którego nie znajdziemy w innych wariantach. Auto wyjeżdża z salonu na 18-calowych felgach aluminiowych.
Z kolei przednie światła wersji Executive są mniejsze i prostokątne, położone możliwie wysoko i bliżej środka, by uniknąć uszkodzeń podczas przeprawy w terenie. Przy czym wiele elementów w tym aucie da się łatwo wymienić w razie zniszczenia – jak np. fragmenty zderzaka – bez konieczności kalibracji czujników parkowania.
Większa, szersza i masywniejsza. Nowy Land Cruiser urósł w każdym wymiarze
Nowy Land Cruiser jest szerszy i dłuższy od poprzednika, ma także większy rozstaw osi. Liczby najlepiej oddają sylwetkę auta: długość 4,92 m (o 8,5 cm więcej wobec starego modelu), szerokość 1,98 m (+5 cm), wysokość 1,94 m (+4,5 cm), rozstaw osi 2,85 m (o 6 cm więcej). Nisko osadzona maska i obniżona o 30 mm linia szyb na wzór klasycznej Toyoty BJ70 z większymi oknami bocznymi znacznie poprawiły widoczność – kierowcy łatwiej odnaleźć się w obrysie auta. Niemal pionowy słupek A redukuje martwe pole. Do tego duże i kwadratowe lusterka boczne z dolnym mocowaniem na poszyciu drzwi – oddalone od słupków – zapewnią lepszy obraz przestrzeni za pojazdem i ułatwiają manewrowanie na parkingu.
Zabierze 7 osób i 29-calowy rower. Wnętrze to wzorzec ergonomii
Po zajęciu miejsca za kierownicą wrażenie robi ogromna przestronność oraz doskonała widoczność w każdą stronę. Wygody siedzeń, szczególnie przednich foteli z długim siedziskiem i dobrym podparciem bocznym, mogą pozazdrościć niektóre osobówki z wyższych sfer. Z tyłu luzu także wygospodarowano z zapasem. Wnętrze jest solidne i genialnie podporządkowane użyteczności. Pod względem ergonomii nowy Land Cruiser może stanowić wzorzec z Sevres. Najważniejsze przełączniki są w zasięgu ręki kierowcy. Te od funkcji off-roadowych mają różne kształty, dla łatwej obsługi bez odrywania wzroku od drogi. Jak przystało na samochód stworzony do roboty w terenie, uchwyty, pokrętła, przyciski i dźwignie są na tyle duże, by korzystać z nich w rękawicach.
Kokpit polega na czytelnych, cyfrowych interfejsach, a jego układ – z szerokim, 12,3-calowym centralnym ekranem na jednej wysokości z 12,3-calowym konfigurowalnym wyświetlaczem zamiast analogowych zegarów – wprowadza nową ergonomię miejsca pracy kierowcy. Sam system multimedialny szybko reaguje na polecenia, ma przejrzyście rozplanowane menu z dużymi polami dotykowymi i pozwala sterować nawigacją w chmurze, muzyką oraz klimatyzacją (także za pomocą asystenta głosowego).
Bagażnik 5-osobowej wersji zapewnia od 742 l do 2000 l pojemności po złożeniu tylnych siedzeń – bez problemu da się przewieźć rower w rozmiarze 29 cali. Pakiet Voyage (za 10 tys. zł) dokłada trzeci rząd foteli – wówczas samochód jest 7-osobowy, a kufer pomieści od 556 litrów do 1875 litrów.
Diesel 2.8 o mocy 205 KM. Ten duet idealnie radzi sobie z masą 2,3 tony
Nowa Toyota Land Cruiser jest dostępna wyłącznie z turbodoładowanym silnikiem Diesla 2.8 z 48-woltowym układem mild hybrid. To jednostka o mocy 205 KM (500 Nm) znana m.in. z Hiluxa, ale głębiej zmodyfikowana pod kątem osiągów i niskiego zużycia paliwa. W efekcie podczas jazdy z wyższymi prędkościami po asfalcie jej kultura pracy bardziej przypomina silnik benzynowy niż wysokoprężny. Świetnie spisuje się też nowa 8-biegowa skrzynia automatyczna – pracuje szybko i komfortowo, praktycznie niezauważalnie. Reakcja na kickdown jest właściwie momentalna. Ten duet napędowy bez wysiłku radzi sobie z 2,3-tonowym autem i nie jest specjalnie paliwożerny – potrzebuje tylko 9,6 l oleju napędowego na 100 km. A jeśli już mowa o masie, to nowa Toyota jest prawdziwym siłaczem – holuje przyczepę o masie do 3,5 tony. Poprzednik mógł uciągnąć maksymalnie 3 tony.
Przełom w terenie. System SDM robi z Toyoty prawdziwą bestię na bezdrożach
Nowa platforma to także wyższy poziom zdolności off-roadowych. W porównaniu z poprzednikiem sztywność ramy wzrosła o 50 proc., a łączna sztywność ramy i nadwozia o 30 proc. Zawieszenie już w bazowej konfiguracji ma większy skok w płaszczyźnie góra-dół – okazuje się to szczególnie cenne w trakcie jazdy terenowej, gdy co najmniej jedno z kół straci kontakt z podłożem. W końcu dobry wykrzyż to podstawa.
Samochód zyskał również odłączany elektrycznie przedni stabilizator SDM (Stabiliser with Disconnection Mechanism). Dzięki temu podczas jazdy w terenie koło uniesione w górę ma szansę z powrotem dotknąć nawierzchni (większy zakres pracy góra-dół). Z kolei na drodze zablokowany stabilizator gwarantuje prowadzenie bez nadmiernych przechyłów. Wcześniej żadna Toyota nie miała tego rozwiązania. W praktyce wykorzystanie systemu SDM oznacza, że po rozpięciu przedniego stabilizatora zyskujemy ok. 6 cm więcej zakresu pracy zawieszenia.
Podczas jazdy po torze off-roadowym nowy Land Cruiser dowiódł, że mimo pokaźnych gabarytów ciągle jest świetnym autem do jazdy po bezdrożach. Zawieszenie z aktywnym układem SDM skutecznie utrzymywało kontakt z kamienistym podłożem. Auto pełzło z zadziwiającą skutecznością po ścieżkach usłanych skałkami i dziurami, wymagającymi dużego wykrzyżowania osi, nawet ponad możliwości techniczne układu jezdnego.
Terenowy tempomat i kamery pod podwoziem. Technologia ułatwia jazdę
Z kolei strome zjazdy pomaga pokonać funkcja Crawl Control, czyli system utrzymujący stałą prędkość w terenie – coś w rodzaju terenowego tempomatu z pięcioma poziomami ustawień. Kierowca nie musi przejmować się obsługą pedałów, pozostaje jedynie obserwacja trasy i ewentualnie skręcanie. Elektronika zajmie się resztą.
W terenie nieoceniony okazuje się też system Panoramic View Monitor/Multi-Terrain Monitor, czyli rozwiązanie ułatwiające wykrywanie przeszkód. Zestaw kamer w czasie rzeczywistym i w wysokiej rozdzielczości daje kierowcy obraz drogi pod autem i wokół oraz pokazuje położenie kół. Żeby uzyskać bardziej szczegółowy widok, obraz na ekranie można przybliżyć. PVM można używać przy prędkościach do 12 km/h.
Z kolei układ Multi-Terrain Select dostosowuje pracę układu kierowniczego, hamulcowego i napędu do różnych nawierzchni w terenie. Nowością jest tryb Auto, w którym kierowca nie musi zmieniać ustawień w trakcie jazdy. Można z niego korzystać również z reduktorem w obu trybach (H4 i L4). Pokrętłem na konsoli środkowej przy reduktorze w trybie L4 można ustawić Mud, Sand, Rock oraz Auto. Kiedy reduktor przełączymy w tryb H4, dostępne będą tryby Mud, Sand, Dirt, Deep Snow oraz Auto.
Elektryczne wspomaganie układu kierowniczego to łatwiejsze manewry
Nowy Land Cruiser, jako pierwszy w historii tego modelu, korzysta z elektrycznego wspomagania układu kierowniczego zamiast hydraulicznego. Takie rozwiązanie wyeliminowało drgania kierownicy przy pokonywaniu nierówności. Autem łatwiej też manewrować, ponieważ siła wspomagania jest większa. Elektryczne wspomaganie to także ukłon w stronę bezpieczeństwa. Dzięki jego zastosowaniu kierowca może korzystać z licznych systemów wsparcia (Toyota Safety Sense), w tym także z asystenta pasa ruchu.
Cena nowej Toyoty Land Cruiser. Za wersję Invincible zapłacisz od 408 900 zł
Nowa Toyota Land Cruiser 2026 debiutuje w salonach w dwóch wariantach, które łatwo od siebie odróżnić. Wersję Invincible poznasz po okrągłych reflektorach – samochód kosztuje od 408 900 zł. Wyposażenie obejmuje kompletny zestaw systemów ułatwiających jazdę w trudnym terenie:
- system rozłączania przedniego stabilizatora (SDM),
- elektroniczną blokadę tylnego mechanizmu różnicowego,
- system wspomagający zjazd ze wzniesienia,
- układ utrzymujący stałą prędkość w terenie (Crawl Control),
- systemem kamer monitorujących obraz wokół pojazdu (Multi-Terrain Monitor),
- monitor panoramiczny z systemem kamer 360 stopni (PVM),
- 12,3-calowy wirtualny kokpit,
- system multimedialny Toyota Smart Connect+ z dotykowym 12,3-calowym ekranem,
- elektrycznie regulowany fotel kierowcy,
- chłodzony schowek w konsoli centralnej.
Land Cruiser Executive 2026: Na pierwszym miejscu komfort i elegancja
Land Cruiser Executive to bardziej komfortowa wersja. Auto kosztuje od 449 000 zł i w standardzie oferuje:
- 20-calowe felgi aluminiowe,
- szyberdach,
- skórzana tapicerka,
- cyfrowe lusterko wsteczne,
- wyświetlacz przezierny (HUD)
- system Premium Audio JBL z 14-głośnikami.
- oba fotele z przodu mają elektryczną regulację,
- funkcja podgrzewania i wentylacji dostępna jest dla pasażerów przedniego rzędu oraz skrajnych siedzeń tylnej kanapy.
W wersji Executive elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy tylnej osi zastąpiono mechanizmem różnicowym Torsen, który zapewnia lepsze prowadzenie na asfalcie. Opcjonalnie auto w tym wariancie może mieć elektrycznie sterowany dach panoramiczny.
Wielki rabat na ostatnie auta z 2025 roku produkcji
W salonach dostępne są jeszcze ostatnie sztuki Toyoty Land Cruiser z 2025 roku produkcji. Auta w topowej odmianie Executive są tańsze o 50 000 zł, stąd kosztują od 399 900 zł.