Policja zmobilizowała siły na długi weekend. Od środy 2 czerwca do niedzieli 6 czerwca 2021 roku będzie czujnie przyglądać się samochodom ma polskich drogach. Do pracy wyjadą patrole wchodzące w skład grup SPEED. Mundurowi w nieoznakowanych i oznakowanych radiowozach wyposażonych w wideorejestratory i laserowe mierniki prędkości będą reagować na wykroczenia i przestępstwa drogowe. A pierwszy dzień działań otworzył "Kaskadowy pomiar prędkości". Akcja jest nastawiona głównie na kierowców, którzy drastycznie łamią przepisy.

Reklama

Funkcjonariusze prowadzą pomiary zarówno statycznie, czyli co najmniej dwa punkty pomiaru prędkości na tej samej drodze, w tym samym czasie, ale w różnych miejscach – wystawione kaskadowo, jak i dynamicznie przy użyciu pojazdów z wideorejestratorami (tu szczególną rolę dostaną zespoły "SPEED"). Wszystko po to, by w ten sprytny sposób utemperować kierowców, którzy zaraz po minięciu patrolu wciskają gaz.

Długi weekend, NOWE przepisy i pierwszeństwo pieszych

Do tego policjanci od dziś są szczególnie wyczuleni na stosowanie się do nowych przepisów, które weszły w życie 1 czerwca. A to oznacza, że będą przyglądać się zachowaniu kierowców wobec pieszych wchodzących na przejście.

– Zgodnie z nowymi przepisami, pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, za wyjątkiem pojazdu szynowego – powiedział dziennik.pl kom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Nowe regulacje nie zwalniają jednak pieszego z obowiązku zachowania szczególnej ostrożności podczas wchodzenia i przechodzenia przez jezdnię lub torowisko oraz korzystania z przejścia dla pieszych. – W dalszym ciągu zabrania się także pieszemu wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych – podkreślił policjant.

Policja sprawdzi także, czy piesi stosują się do zakazu korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego, podczas przechodzenia przez jezdnię.

Policja / Policja

Zakaz jazdy na zderzaku na autostradach i drogach ekspresowych

Kierowcy podróżujący autostradami i drogami ekspresowymi musza pamiętać, że od 1 czerwca obowiązuje także przepis nakazujący zachowanie minimalnego odstępu między pojazdami. To oznacza, że jadąc 100 km/h musimy zachować odstęp 50 m za poprzedzającym samochodem, 120 km/h – 60 m, 140 km/h – 70 m. Podobne rozwiązania zostały zastosowane w wielu europejskich państwach, w tym m.in. w Niemczech. Obowiązek zachowania minimalnego odstępu nie będzie stosowany tylko podczas manewru wyprzedzania.

Niezachowanie wymaganego odstępu – mandaty i kary

Policja nie ma wątpliwości, że jazda na zderzaku innego pojazdu może powodować zagrożenie w ruchu drogowym, w szczególności na drogach tzw. szybkiego ruchu. Wtedy funkcjonariusz może wypisać 500 zł mandatu, a na konto kierowcy trafi 6 punktów karnych. Do tego wykroczenia mogą występować w różnych kombinacjach - jako pojedyncze lub sumować się. A osoba, która nie zachowa bezpiecznego odstępu, w skrajnych przypadkach może też zostać uznana winną kolizji.

Jaka prędkość w obszarze zabudowanym w dzień i w nocy

Fani nocnej jazdy także muszą pamiętać, że od 1 czerwca łatwiej stracić prawo jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym. Obowiązuje bowiem nowy przepis, który zrównuje dopuszczalną prędkości pojazdów przez całą dobę w mieście do 50 km/h. Dotychczas prędkość dopuszczalna w godzinach 23-5 wynosiła 60 km/h. A wysokość mandatów i liczbę punktów karnych za przekroczenie prędkości reguluje taryfikator. Oto widełki, z których korzysta policja:

  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości do 10 km/h – mandat 50 zł
  • Od 11 do 20 km/h – mandat od 50 do 100 zł i 2 punkty karne
  • Od 21 do 30 km/h – mandat od 100 do 200 zł i 4 punkty karne
  • Od 31 do 40 km/h – mandat od 200 do 300 zł i 6 punktów karnych
  • Od 41 do 50 km/h – mandat od 300 do 400 zł i 8 punktów karnych
  • Od 51 km/h i w szybciej – od 400 do 500 zł i 10 punktów karnych. A kierowca, który przekroczy dopuszczalną prędkość o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym traci prawo jazdy na trzy miesiące.

Czyli najważniejszą zmianą jaka może uderzyć w kierowcę jest utrata prawa jazdy w nocy już od 101 km/h, a nie jak wcześniej o 111 km/h.

Reklama

Nawet 30 proc. więcej patroli na drogach

– Z naszych danych wynika, że podczas takich ogólnopolskich działań aktywność policji na drogach znacznie wzrasta. Średnio odnotowujemy w naszym systemie około 30 proc. przyrost potwierdzonych zgłoszeń o kontrolach prędkości w stosunku do dni bez akcji – powiedziała dziennik.pl Magda Zglińska, reprezentująca operatora systemu Yanosik. – Bezpieczeństwo na polskich drogach to kwestia, którą należy nieustannie poprawiać. Należy zatem zachować ostrożność za kierownicą zarówno na co dzień, jak i od święta. W związku z wprowadzeniem nowych przepisów, wspólnie z Policją rozpoczęliśmy akcję edukacyjną, która ma na celu uświadomienie kierowcom zmian w przepisach, aby uniknąć niebezpiecznych sytuacji czy nieporozumień na drodze – podkreśliła.

Prawo jazdy i dowód rejestracyjny / dziennik.pl