Dziennik Gazeta Prawana logo

A4 znowu w remoncie, ale opłaty za przejazd zostają

27 kwietnia 2016, 08:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polska autostrada
Polska autostrada/Shutterstock
Kolejna wiosna i kolejne modernizacje na drogach najwyższej jakości. A także kolejny protest wiszący w powietrzu. Bo mimo remontów, opłaty za przejazd niższe nie będą.

W tym tygodniu pod Opolem ekipy remontowe zajęły jezdnię autostrady A4 w kierunku Wrocławia na odcinku prawie 10 km. Chodzi o płatny fragment należący do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Ruch w obu kierunkach odbywa się drugą jezdnią. Nieczynny jest MOP Jankowice. Ten etap potrwa do 15 maja. Z kolei koncesjonariusz Stalexport Autostrada Małopolska (SAM) w przyszłą środę - 4 maja - rozpocznie remont płatnego odcinka A4 Kraków - Katowice. Na razie między Balicami a węzłem Rudno - na jezdni w stronę Katowic. Potem będą kolejne etapy, a przerwa tylko podczas Światowych Dni Młodzieży (ŚDM).

- twierdzi Bartosz Piechota, partner w kancelarii Röhrenschef. Jak tłumaczy, zarządca drogi zobowiązał się do udostępniania trasy o konkretnych parametrach i właściwościach. - przypomina mec. Piechota.

Teoretycznie, gdyby kierowca wystosował do zarządcy roszczenie o zwrot opłat za przejazd remontowana autostradą, miałby szanse wygrać. Oczywiście, otwarte jest pytanie, czy byłoby to warte kosztów i czasu postępowania sądowego. Przejazd autostradą A4 z Wrocławia do Gliwic kosztuje 16,20 zł. Zdarza się, że kierowcy tkwią tu w tasiemcowych korkach.- twierdzi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA. – dodaje Elżbieta Kisil, rzeczniczka Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (MIB).

Opłaty może tymczasowo zawiesić GDDKiA, ale tylko jeśli dojdzie do zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym (np. na skutek zatoru). Latem ub.r. została uchwalona nowelizacja ustawy o płatnych autostradach. To efekt tragicznego wypadku na A4 podczas poprzedniego etapu tego samego remontu, kiedy zderzyło się sześć pojazdów (w tym tir i autokar Polskiego Busa). Jedna osoba zginęła, a siedem zostało rannych.

Za przejazd ponad 60 km z Krakowa do Katowic płacimy aż 20 zł. Taką stawkę pobiera koncesjonariusz SAM. W przeliczeniu na kilometry to drugi najdroższy odcinek w Polsce (drożej jest tylko na odcinku spółki Autostrada Wielkopolska - z Konina do Świecka). Tu MIB ani GDDKiA nie mają zbyt dużo do powiedzenia. - mówi Rafał Czechowski, rzecznik SAM. Koncesjonariusz przyznaje, że zmiana opłat jest możliwa, ale zależy od stopnia pogorszenia komfortu podróżnych. Decyzja o redukcji wysokości opłaty należy do koncesjonariusza, a kryteria są zapisane w umowie koncesyjnej.

- usłyszeliśmy w Stalexporcie. Ministerstwo Infrastruktury wciąż prowadzi ze Stalexportem negocjacje w sprawie otwarcia bramek podczas ŚDM, by pielgrzymi nie utknęli w korku. Decyzji nie ma.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj