Czy czekają nas poważne problemy z pozwoleniami na budowę węzła Lubelska w Warszawie? To wielopoziomowe skrzyżowanie, gdzie w ciągu siedmiu lat zbiegnie się południowa obwodnica Warszawy S2 z autostradą A2 w kierunku Mińska Mazowieckiego i Białorusi (w przyszłości dotrze tu też S17, czyli wschodnia obwodnica miasta).
W czym problem? Węzeł Lubelska na etapie uzyskiwania zezwoleń środowiskowych był elementem wschodniej obwodnicy Warszawy. Decyzja środowiskowa dla całej tej trasy – z Marek do węzła – uzyskała ważność w kwietniu 2009 r. Na cztery lata. Z powodu błahych błędów proceduralnych w październiku 2010 r. WSA w Warszawie uchylił decyzję dla centralnego odcinka trasy (od Drewnicy do Zakrętu), a rok później Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) ją wygasiła.
W efekcie GDDKiA została z decyzją środowiskową dla dwóch końcowych fragmentów: z Marek do Drewnicy i od Zakrętu do Lubelskiej. Ta wygasała w kwietniu 2013 r. Ale dzień przed tym GDDKiA złożyła wniosek o zezwolenie na realizację inwestycji – ZRID – dla części Marki – Drewnica, który jest elementem będącej na etapie przetargu obwodnicy Marek, czyli wylotu z Warszawy na Białystok. Według GDDKiA złożenie wniosku o ZRID spowodowało automatyczne wydłużenie ważności decyzji – o dwa lata, czyli do kwietnia 2015 r. – też dla fragmentu na drugim końcu: Zakręt – Lubelska, z węzłem kluczowym dla południowej obwodnicy. GDDKiA stoi na stanowisku, że pozwolenie dla węzła Lubelska jest prawomocne.
mówi Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka mazowieckiej GDDKiA. –– dodaje.
Według pytanych przez DGP specjalistów od prawa administracyjnego interpretacja GDDKiA jest błędna. mówi DGP adwokat Jan Góralski z kancelarii Góralski & Goss Legal.
Czyli żeby uratować decyzję środowiskową, Dyrekcja powinna wcześniej uzyskać zgodę na jej wydłużenie od RDOŚ. twierdzi stanowczo adwokat Krzysztof Wąsowski z kancelarii Elżanowski, Cherka & Wąsowski.
Jak twierdzą prawnicy, wniosek do wojewody o zezwolenie budowlane dla węzła Lubelska może zostać zaskarżony, np. przez deweloperów planujących inwestycje w rejonie Góraszki. Nawet jeśli wojewoda wyda pozytywną decyzję, można ją zablokować w sądzie z powodu braku ważnej decyzji środowiskowej.
Konsekwencje komunikacyjne byłyby ciężkie. Bez węzła Lubelska południowa obwodnica urywałaby się przed zjazdem na Lublin. A2 od wschodu nie miałaby połączenia z obwodnicą Warszawy i wylotem na Poznań i Berlin. – ostrzega mecenas Wąsowski.
Nie zapadła decyzja, czy GDDKiA zdecyduje się na taki krok. Zrzeczenie się decyzji oznaczałoby stratę czasu (półtora roku) i wydatek kilku milionów złotych.