Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski mistrz kierownicy proponuje ferrari (prawie) za grosze

27 czerwca 2011, 06:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polski mistrz kierownicy proponuje ferrari (prawie) za grosze
Shutterstock
Ferrari, lamborghini, porsche... Superauta kosztują fortunę. Ale Krzysztof Hołowczyc ma sposób na to, jak jeździć takim smokiem bez konieczności rujnowania się. Umówmy się - to i tak nie jest propozycja  przeciętnego Polaka.

Supercar Club Poland oferuje luksusowe samochody w zamian za roczną opłatę i wpisowe.

Choć wstęp do klubu nie jest tani, firma już dorobiła się kilkunastu klientów. Roczna opłata członkowska, w zależności od czasu korzystania z aut, wynosi od 25 do 50 tys. zł. Do tego wpisowe 10 tys. zł.

W zamian klienci otrzymują od 1,7 do 4 tys. pkt, które zamieniają potem na dni jazdy autem. Dzień jazdy ferrari F430 spider kosztuje 100 pkt, ale już chevroletem corvette cabrio tylko 60 pkt.

Krzysztof Małecki, rzecznik prasowy Supercar Club Poland, zwraca uwagę, że w porównaniu z wartością samochodów, jakie mają do dyspozycji klienci, usługa wcale nie jest droga. Porsche 911 kosztuje 800 tys. zł, a po roku eksploatacji traci na wartości około 250 tys. zł; do tego dochodzą jeszcze koszty ubezpieczenia auta, a także serwis.

– Jesteśmy na początku drogi i zdajemy sobie sprawę, że zwrot z zainwestowanego kapitału nie będzie szybki, potrwa lata – mówi Krzysztof Małecki.

Jednak czterej akcjonariusze firmy, wśród których są Kamil Dłutko i Krzysztof Hołowczyc, są spokojni, że własność współdzielona – bo w takiej formule działa Supercar Club Poland – przyjmie się z czasem w Polsce tak jak w Wielkiej Brytanii czy we Włoszech. Na razie firma oferuje sześć samochodów: oprócz ferrari także lamborghini gallardo, porsche 911vi i audi R8. Wkrótce do klubu włączane będą kolejne auta. Docelowo ma być ich 12.

Podobny mechanizm sprawdziła w praktyce firma oferująca współwłasność samolotów NetJets Europe. – Rośnie grupa ludzi biznesu, którzy decydują się latać z NetJets Europe – mówi Vadim Horiszny, wiceprezes firmy. NetJets obsługuje w naszym kraju 25 klientów, w tym nawet firmy notowane na warszawskiej GPW. – Oceniamy, że w ciągu pięciu lat liczba klientów wzrośnie do 200 – prognozuje Horiszny.

Najmniejszy z oferowanych udziałów w NetJets to 1/32 wartości samolotu, co odpowiada 25 godzinom lotu w ciągu roku. Firma oferuje ponad 150 samolotów w Europie. Do wyboru są maszyny Cessny, Hawker Beechcraft, Gulfstream oraz Dassault.

W Polsce można być współwłaścicielem nie tylko samolotów i samochodów. Na rynku działają już firmy oferujące na przykład wynajem drogich jachtów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj