14 grudnia 2010 roku, Muzeum Techniki w Warszawie - właśnie wtedy i tam dyrektor handlowy Fiat Auto Poland, Wojciech Masalski oraz prezes zarządu Enrico Pavoni, przekazali na ręce dyrektora Muzeum Techniki, Jerzego Jasiuka, symboliczne kluczyki do Fiata 600, jednego z ostatnich wyprodukowanych egzemplarzy, którego produkcja zakończyła się w maju 2010 roku w Tychach.

Przekazany Fiat 600 to wersja Classic, w kolorze czerwonym metalik wyposażony w silnik Fire 1,1/54 KM. To po Fiacie 126p (z serii Happy End) drugi samochód podarowany przez Fiat Auto Poland, który wzbogaca zbiory Muzeum Techniki w Warszawie. 

Przypomnijmy że tyski zakład Fiat Auto Poland rozpoczął produkcję Fiata 600/Seicento pod koniec 1997 r. W ciągu minionych kilkunastu lat z linii montażowych zjechało ich 1 328 973 szt., z tego na rynek krajowy 289 302 szt., a na eksport 1 039 671 szt., w tym m.in. do: Włoch - 724 748 szt.; Niemiec - 82 287 szt.; Wielkiej Brytanii - 46 419 szt.; Hiszpanii - 33 474 szt.; Grecji - 33 411 szt.; Holandii - 33 223 szt.; Francji - 28 150 szt.; Irlandii - 10 053 szt.

Fiat 600/Seicento dobrze zapisał się w światowej motoryzacji - był liderem w swoim segmencie pod względem ilości sprzedawanych sztuk, zarówno na rynku krajowym, jak i w Europie. Był dostępny m.in. z półautomatyczną skrzynią biegów Citymatic, w wersji elektrycznej Elektra, w limitowanej serii Schumacher. Do historii sportów samochodowych przeszły Puchary Fiata Seicento Sporting.

Co wypełni lukę po małym fiaciku? Jeśli wierzyć niedawnym doniesieniom brytyjskiego magazynu Autocar powołującego się na swoje źródła związane z projektem włoskiego producenta - inżynierowie Fiata już od dawna ciężko pracują nad tanim miejskim autem. 

Wiadomo, że nowy samochód będzie w wymiarach zbliżony do toyoty iQ (długość japońskiego auta - 2985 mm). Malutki fiacik powstaje właśnie po to by zastąpić najmniejszego i do niedawna produkowanego w fabryce w Tychach fiata seicento. Niewykluczone, że odziedziczy po nim chwytliwą nazwę…