Pachnący nowością, ledwo oddany stukilometrowy odcinek autostrady A4 między Wrocławiem a Krzywą czeka remont. Dobudują pas awaryjny, a w niektórych miejscach trzeci pas ruchu. Bzdurne rozwiązanie wymusiły względy finansowe. Kierowcy już przeklinają korki i ograniczenia prędkości.
"Oczywiście prościej byłoby od razu wybudować pas awaryjny, ale dwa lata temu . Mogliśmy nie robić nic i czekać jeszcze kilka lat, a w tej chwili
mamy nową nawierzchnię, po której jedzie się wygodnie" - powiedziała RMF FM Joanna Wąsiel z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu.
>>>Obwodnica się sypie. Dali za mało asfaltu
Pojawiły się pieniądze dlatego drogę czekają poprawki, a kierowców zwężenia dróg i ograniczenie prędkości. Z autostrady pozostanie jedynie szumna nazwa. Jedyna dobra wiadomość jest taka, że .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|