Kierowcy samochodów uważają, że anonimowość rowerzystów skłania ich do nieodpowiedzialnych wyczynów i łamania przepisów ruchu drogowego. Dowodzić tego mają filmiki pojawiające się w internecie – widać na nich, jak rowerzyści pedałują lewym pasem jezdni czy drogami ekspresowymi przebiegającymi przez miasto. Nie brakuje przypadków jazdy autostradą. Do tego ich zachowanie wobec pieszych również pozostawia wiele do życzenia – szybka jazda po chodniku, potrącenia, przejeżdżanie na pełnej prędkości przez przejścia dla pieszych itp. A jak rowerzysta na drodze powinien zadbać o bezpieczeństwo swoje i innych?

Reklama

Eksperci Skody zauważają, że rowerzysta może wyprzedzać stojące lub wolno jadące samochody w korku nie tylko z lewej, ale także z prawej strony. Jednak w drugim scenariuszu jest się mniej widocznym – rowerzysta musi być w polu widzenia kierowcy. Stąd dla wspólnego dobra najlepiej wyprzedzać auta z lewej strony.

W przypadku samochodu wyprzedzającego rowerzystę oznacza to przede wszystkim zachowanie odpowiedniego odstępu – minimum 1 m w terenie zabudowanym i 2 m poza nim.

Dobra widoczność rowerzysty dla kierowców jest szczególnie ważna. Jasne ubrania i odblaski poprawią bezpieczeństwo zwłaszcza, kiedy nie korzystamy ze ścieżki rowerowej. Trzeba też pamiętać o kasku.

Jazda parami obok siebie nie jest zakazana przez przepisy, pod warunkiem, że nie utrudnia ruchu ani nie zagraża bezpieczeństwu. Rowerzysta powinien ułatwić kierowcom manewr wyprzedzania, stąd lepiej unikać jazdy w parach w ruchu miejskim. – Z kolei jazda gęsiego może kończyć się niebezpiecznym wyprzedzaniem na żyletkę, a minimalny odstęp to przecież 1 m. Nic nie usprawiedliwia rowerzystów blokujących ulice w mieście powiedział Bartosz Huzarski, utytułowany kolarz szosowy.

Martwe pole to obszar, którego nie widać w lusterkach wstecznych samochodu. Rowerzysta powinien starać się nie wjeżdżać w ten obszar. Lepiej zostać trochę z tyłu albo jechać równolegle i dać się zobaczyć kierowcy.

Kierowcy kontra rowerzyści

Wysiadanie z samochodu – kierowca, który zaparkował auto równolegle do jezdni zawsze musi się upewnić się, czy z tyłu nie nadjeżdża np. rowerzysta. Oczywiście parkowanie na ścieżkach rowerowych jest zakazane.

– Jadąc rowerem, zawsze należy zachowywać odstęp na szerokość drzwi od zaparkowanych samochodów – radzi Bartosz Huzarski, utytułowany kolarz szosowy.

Sygnalizowanie manewrów – jeśli kierowca zignoruje kierunkowskazy lub włączy je za późno, a następnie szybko skręci w prawo, może się to skończyć bardzo niebezpiecznie np. dla rowerzysty jadącego za nim. – Rowerzysta jadący z prędkością 30 km/h w ciągu sekundy pokonuje ok. 9 m, czyli dwie długości samochodu. A hamulce w rowerze nie są tak skuteczne jak w nowoczesnych samochodach, dlatego może dojść do poważnej kolizji – powiedział Marcin Weksej, trener Skoda Auto Safety.

Wyprzedzanie roweru – jedyne, co chroni rowerzystę, to kask, zdrowy rozsądek i przewidywanie zachowań. Dlatego kierowcy powinni zachowywać szczególną ostrożność przy wyprzedzaniu i bezwzględnie przestrzegać zasady min. 1 m odstępu od rowerzysty.

Skoda przeprowadziła eksperyment

Rajdowy mistrz Polski Miko Marczyk i utytułowany kolarz szosowy Bartosz Huzarski zamienili się rolami i pojazdami. Rajdowiec założył kask i wskoczył na rower, a kolarz za kierownicę elektrycznej Skody Enyaq iV. Pierwszy miał przekonać się z czym musi zmierzyć się rowerzysta w ruchu miejskim. A na co musi uważać samochodziarz?

– Jako kolarz naturalnie jestem bardzo uważny w okolicach ścieżek rowerowych i zwracam szczególną uwagę na bezpieczne wyprzedzanie jednośladów. Poruszając się samochodem, widzę jednak jak konstrukcja auta może czasem ograniczyć widoczność. Ponadto mogę obserwować, jak zachowują się rowerzyści na drogach i ścieżkach rowerowych. Wzajemny szacunek, jazda zgodnie z przepisami oraz uważność są szalenie istotne dla bezpieczeństwa wszystkich użytkowników dróg. Powinniśmy o sobie pamiętać niezależnie od tego jakim środkiem transportu się poruszamy – powiedział Huzarski.

– Zmiana perspektywy to pouczające i dające do myślenia doświadczenie. Zwykle podróżuję, siedząc za kierownicą samochodu. Jako rowerzysta nabieram nowego spojrzenia na przykład podczas bycia wyprzedzanym przez samochody. Cieszę się, że mogłem wziąć udział w akcji i gorąco zachęcam wszystkich kierowców do przemierzenie znanej trasy innym środkiem transportu niż zazwyczaj i zmiany optyki – skwitował Miko Marczyk.