Yanosik staje do walki z koronawirusem i dezinformacją na temat tej choroby. Kierowcy od dziś mogą liczyć na pomocne dodatki wprowadzone do tego systemu.

Reklama

– To innowacja na rynku nawigacji, której do tej pory próżno było szukać w Polsce. Aplikacja Yanosik jest na bieżąco aktualizowana i dostosowywana do panującej sytuacji w kraju – powiedział dziennik.pl Paweł Bahyrycz, przedstawiciel operatora systemu Yanosik. – Od momentu ogłoszenia stanu zagrożenia epidemiologicznego w Polsce podjęliśmy działania, które choć po części pomogą odnaleźć się Polakom w nowej rzeczywistości. Postanowiliśmy dodatkowo wyróżnić szpitale zakaźne w nawigacji, by każdy w razie potrzeby nie miał wątpliwości dokąd jechać – wyjaśnił.

Jak to działa?

Po wpisaniu w wyszukiwarce nawigacji hasła "Koronawirus" pojawiają się propozycje szpitali zakaźnych w najbliższej okolicy. W ten sposób kierowcy zostaną szybko poprowadzeni do odpowiedniego miejsca.

Zrobiliśmy mały test nowej funkcji i trzeba powiedzieć, że działa błyskawicznie! Już po wpisaniu czterech pierwszych liter z nazwy choroby ("koro") rozwija się lista szpitali...

Yanosik kontra koronawirus? Nowa funkcja w aplikacji działa błyskawicznie / dziennik.pl

Co więcej, na mapie w miejscach szpitali zakaźnych są widoczne specjalne POI. Po kliknięciu w ikonę wyświetlana będzie dedykowana strona z najważniejszymi informacjami o koronawirusie. Kierowcy będą mogli sprawdzić jakie są najczęstsze objawy związane z zakażeniem koronawirusem oraz instrukcję jak postępować w przypadku wystąpienia wymienionych symptomów.

Zadzwoń lub prowadź prosto do szpitala

Na stronie widoczny jest także numer telefonu na oficjalną infolinię NFZ, pod którym kierowcy mogą skonsultować się ze specjalistami, by np. potwierdzić objawy i otrzymać szczegółowe instrukcje. Dla osób, które chcą bezpośrednio się skierować do specjalistów walczących z koronawirusem wyświetlany jest przycisk "Prowadź", skąd użytkownicy zostaną przeniesieni do nawigacji Yanosik.

Yanosik

– Chcemy w ten sposób wyeliminować przypadki, w których osoby z symptomami zakażenia koronawirusem jeżdżą komunikacją miejską do szpitala lub udają się w panice do pobliskiej przychodni. Niestety jest to skrajnie nieodpowiedzialna postawa, przez którą narażani są inni – wyjaśnił Bahyrycz. – Jesteśmy też przygotowani do zmian jakie będą zachodziły w opiece medycznej. Mianowicie, jak powstaną nowe miejsca, w których przyjmowani będą pacjenci z podejrzeniem koronawirusa to będą one dodawane do naszej bazy. Będziemy na bieżąco śledzić sytuację – zapewnił.

Nowa funkcja jest obecna zarówno w systemie iOS, jak i Android. Aby opcja ta pojawiła się w aplikacji wymagana jest jej aktualizacja do najnowszych wersji (iOS: 4.2.16 oraz Android: 3.5.4.7).