Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd łagodny dla kierowcy? Starosta zaostrza sankcję

18 lutego 2020, 07:50
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
kierowca
<p>kierowca</p>/Shutterstock
Nawet jeśli sąd odbiera prowadzącemu auto prawo jazdy tylko jednej kategorii, starosta rozszerza zakaz na wszystkie. Orzeczenia sądów powszechnych i administracyjnych są sprzeczne. Co na to Trybunał Konstytucyjny?

Przy stosowaniu środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów popadamy ze skrajności w skrajność. Pięć lat temu ustawodawca stwierdził, że sądy są zbyt pobłażliwe dla łamiących prawo kierowców i zbyt często zamiast zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów odbierają prawo jazdy tylko określonej kategorii. Postanowił więc – w ramach tzw. ustawy o pijanych kierowcach (Dz.U. z 2015 r. poz. 541) – zmienić art. 12 ustawy o kierujących pojazdami (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 341 ze zm.).

W efekcie orzekane przez sądy środki karne w postaci zakazu prowadzenia pojazdów jednej tylko kategorii często są nic niewarte. Dlaczego?

Rozszerzające przepisy

Zgodnie z art. 42 ust. 1 kodeksu karnego sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju w razie skazania osoby uczestniczącej w ruchu za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, w szczególności jeżeli z okoliczności popełnionego przestępstwa wynika, że prowadzenie pojazdu przez tę osobę zagraża bezpieczeństwu w komunikacji. W przypadku jazdy w stanie nietrzeźwości lub ucieczki z miejsca wypadku zgodnie z art. 42 par. 2 k.k. sąd może orzec zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów lub wybranych kategorii na trzy lata.

Jednak nałożenie przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów jednej tylko kategorii wcale nie oznacza, że kierowca zachowa prawo jazdy w pozostałych posiadanych przez siebie kategoriach.

Zgodnie bowiem z art. 12 ustawy o kierujących pojazdami, jeśli sąd odbierze prawo jazdy kategorii AM, A1, A2 lub A, starosta nie może wydać duplikatu prawa jazdy w zakresie kategorii B lub B1. Z kolei jeśli sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów osobowych (kategoria B), nie można wydać duplikatu dokumentu w zakresie posiadanych przez kierowcę uprawnień do kierowania motorem, ciężarówką czy autobusem (patrz infografika).

Innymi słowy, przepisy ustawy o kierujących pojazdami rozszerzają orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów.

Skarga do TK

Taki przypadek spotkał jednego z kierowców, wobec którego sąd zastosował zakaz prowadzenia pojazdów kategorii B (z wyłączeniem pozostałych). Wyrok uwzględniał sytuację zawodową mężczyzny i umożliwiał mu dalsze wykonywanie zawodu.

Kiedy jednak mężczyzna chciał otrzymać duplikat dokumentu uwzględniający pozostałe posiadane przez siebie uprawnienia, starosta – powołując się na art. 12 ust. 2 pkt 2 i 3 ustawy o kierujących pojazdami – odmówił jego wydania. Jego decyzję podtrzymało Samorządowe Kolegium Odwoławcze, a następnie wojewódzki i Naczelny Sąd Administracyjny.

W rezultacie mężczyzna, nie mogąc wykonywać zawodu kierowcy, został przeniesiony na inne, gorzej płatne stanowisko. Po wyczerpaniu drogi administracyjnej postanowił wnieść skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego.

Nie karać dwa razy

Jak podkreśla mec. Sylwia Solarz-Grabczak reprezentująca kierowcę, art. 12 ust. 2 pkt 2 i 3 narusza zasadę zakazu ponownego karania za to samo zdarzenie, to jest zasadę ne bis in idem.

– tłumaczy.

Ale to nie wszystko. Zdaniem skarżącego kwestionowany przepis narusza też zasadę poprawnej regulacji (również wywodzoną z art. 2). Jest on bowiem sprzeczny z art. 42 k.k., który pozostawia sądowi swobodę co do tego, jaki środek karny w określonym stanie faktycznym należy zastosować.

– tłumaczy mec. Solarz-Grabczak.

Podkreśla, że takie osoby najczęściej nie mają świadomości, że orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju zostanie potem na mocy przepisów administracyjnych rozszerzony.

– dodaje prawniczka.

Niedobry automatyzm

Nie bez znaczenia jest to, że sąd, który decyduje się na odebranie uprawnień do kierowania pojazdami określonego rodzaju, w konkretnym stanie faktycznym kieruje się tym, aby wydane rozstrzygnięcie w maksymalnym stopniu sprzyjało zapewnieniu bezpieczeństwa ruchu drogowego, ale jednocześnie nie stanowiło zbyt surowej i niepotrzebnej represji. Natomiast starosta – rozszerzając ten zakaz – nie bada jego zasadności, tylko automatycznie stosuje przepis.

Wojciech Kotowski, autor komentarza do ustawy o kierujących pojazdami, stoi na stanowisku, że decyzja o tym, w jakim zakresie uprawnienia do kierowania powinny być odebrane, powinna należeć tylko do sądu powszechnego.

– podsumowuje.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj