Dziennik Gazeta Prawana logo

Wirus i Dino to nowe polskie samochody terenowe z Bielska-Białej. MON podpisało umowę w Kielcach

6 września 2017, 12:26
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Wirus i Dino
Wirus i Dino/Concept Sp. z o.o.
Wirus i Dino to nowe samochody terenowe stworzone dla wojska przez spółkę Concept z Bielska-Białej. Pierwszy z nich trafi w ręce polskich zwiadowców - po wygranym przetargu firma właśnie podpisała umowę z Ministerstwem Obrony Narodowej. Drugi pojazd startuje w trwającym postępowaniu o kryptonimie Mustang i miałby zastąpić odchodzące na emeryturę Honkery.

powiedział dziennik.pl Tomasz Kłeczek, prezes spółki Concept z Bielska-Białej, która skonstruowała ten pojazd. Zawarty kontrakt opiewa na 91 mln zł.

I właśnie podczas kieleckich targów firma oficjalnie ujawniła finalną, czwartą generację modelu Wirus - takie auto trafić ma do armii (zdjęcia).

10418170-wirus.jpg
Wirus może zabrać trzech ludzi, uzbrojenie oraz ładunki o masie 900 kg. Tak wyposażona załoga ma niezależnie działać przez 7 dni w trakcie wykonywania zadań rozpoznawczych

- powiedział Kłeczek. Podkreślił, że prace nad rodziną tych aut na dobre rozpoczęły się od 2012 roku. Przez ten czas pojazd przeszedł szereg modyfikacji. W rozwoju i testach kolejnych generacji nieocenieni okazali się weterani sił specjalnych.

10419482-mid-17906129.jpg
Pierwsza partia 25 pojazdów Wirus trafi do wojska w 2020 r. W następnym roku żołnierze odbiorą kolejne 35 sztuk, a w 2022 - 58 aut

-opisuje szef spółki Concept. Na pokładzie przewidziano trzy fotele kubełkowe z szelkowymi pasami pięciopunktowymi - dla kierowcy, dowódcy oraz strzelca. Również elementy wyposażenia wymyślili inżynierowie bielskiej firmy - zaplanowali m.in. miejsce dla drona, którego można użyć do zwiadu z powietrza.

10419954-wirus.jpg
Wirus trafi w ręce polskich zwiadowców

Do napędu służy turbodiesel 2.5 l o mocy 181 KM (430 Nm). Warto zauważyć, że silnik w przypadku braku oleju napędowego (F-54) może pracować na paliwie F-34 do turbinowych silników lotniczych. Jednostkę połączono z sześciobiegową skrzynią manualną. W ocenie konstruktorów napęd wysokoprężny powinien zapewnić ogromny zasięg, co ma dawać istotną przewagę na polu walki (na drodze utwardzonej pełny zbiornik powinien wystarczyć na 600 km; po bezdrożach - 400 km).

10420019-img-0715.jpg
Wirus

Osiągi? Na szosie Wirus ma rozpędzać się do 140 km/h, a kiedy zjedzie w las na szlak gruntowy może maksymalnie jechać ok. 100 km/h. Auto bez uzbrojenia waży 1700 kg (dopuszczalna masa całkowita to 2,6 t; ładowność - 900 kg).

10418864-wirus.jpg
Wirus nadaje się do transportu kolejowego, morskiego, lotniczego na pokładzie C-130 Herkulesa. W rejon działania armii można też go dostarczyć podwieszonego pod śmigłowcem lub desantować metodą spadochronową

Przez bielskich inżynierów opracowane zostało także całe tylne zawieszenie z wleczonymi wahaczami, drążkiem Panharda, sprężynami śrubowymi, amortyzatorami teleskopowymi i stabilizatorem (w pełni regulowane). Autorskim rozwiązaniem są również wiązki instalacji elektrycznej i elementy kontrolno-sterujące (częściowo otwarta kabina wymagała zastosowania komponentów wodo- i pyłoszczelnych). Pod podłogą pracuje selektywny napęd 4x4 (z blokadą i reduktorem). A możliwości w terenie najlepiej opisują poniższe parametry.

10419922-wirus.jpg
Wirus

Prześwit pod osiami - 225 mm. Kąt natarcia, to maksymalny kąt przedniej części samochodu zanim nadwozie zahaczy o grunt - w przypadku Wirusa wynosi 40 stopni. Kąt zejścia, czyli maksymalny kąt podjazdu tyłem z powierzchni poziomej bez dotknięcia podłoża, dla Wirusa wynosi 50 stopni. Kąt rampowy z kolei, to 40 stopni (maksymalny kąt trójkąta równoramiennego pomiędzy osiami, bez kontaktu podłoża z podwoziem pojazdu).

Opancerzenie podwozia spełnia warunki normy Stanag 1, czyli chroni załogę przed wybuchem miny przeciwpiechotnej lub granatu.

10419450-1.jpg
Opancerzenie podwozia modelu Wirus spełnia warunki normy Stanag 1

Wirus to pojazd o długości 4 m - tym wymiarem odpowiada volkswagenowi polo i jest o 25 cm krótszy od golfa. Szerokość - 2 metry. - deklaruje przedstawiciel producenta. Auto wyposażono w opony terenowe z wkładkami typu run-flat, dlatego ma pozostać mobilne mimo przestrzelenia ogumienia. Elektryczna wyciągarka linowa pomoże w trakcie przepraw.

10420083-img-0727.jpg
Dino i Wirus w Kielcach

W Kielcach obok Wirusa zaprezentowano też nowy pojazd o nazwie Dino. - powiedział nam Kłeczek.

Dino zastąpi Honkera?

Przypominamy, że chodzi o postępowanie na auta, które mają zastąpić wysłużone Honkery. Termin składania ofert przedłużono do 12 września. A poprzedni przetarg rozpisany pod koniec lipca 2015 roku został unieważniony w czerwcu 2017 roku - MON jako uzasadnienie tej decyzji podało zbyt wysoką kwotę zaproponowaną przez wykonawcę (wpłynęła tylko jedna oferta od konsorcjum PGZ i Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych).

10418266-dino.jpg
Dino zastąpi Honkera?

Nowy przetarg przewiduje, że umowa na następcę Honkreów zostanie podpisana jeszcze w 2017 roku. Z dokumentów wynika, że MON chce kupić 872 auta nieopancerzone i 41 pojazdów opancerzonych. Dostawę przewidziano w latach 2019-2022.

10419514-mid-17906132.jpg
Dino 519 4X4, czyli opancerzony lekki taktyczny pojazd wielozadaniowy, zadebiutował w Kielcach

- wyjaśnia nam przedstawiciel spółki Concept.

10418330-dino.jpg
Dino

Wiadomo, że Dino w swojej konstrukcji wykorzystuje zespół napędowy stosowany w mercedesie klasy G (trzylitrowy silnik wysokoprężny i skrzynia biegów) oraz układ 4x4 rozwinięty przez niemiecką firmę Oberainger Automotive GmbH. - - stwierdza szef bielskiej spółki.

10420051-img-0722.jpg
Dino

Koncepcja nadwozia wykonanego z lekkich kompozytów jest pomysłem polskich inżynierów. Dino ma 5,5 m długości i 2,2 m szerokości. Drzwi dzięki specjalnym zawiasom dają się całkowicie zdemontować niczym w śmigłowcach - dzięki temu można stworzyć po każdej stronie auta stanowiska ogniowe. Także tylne drzwi są zdejmowane, co ma ułatwić transport długich ładunków. Prezes spółki Concept podkreśla, że karoseria już w bazowej odmianie zapewnia bezpieczeństwo w razie ostrzału z lekkiej broni kaliber 5,56.

- skwitował Kłeczek.

10418298-dino.jpg
Dino
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj