Dygnitarze przełomu lat 50. i 60. ubiegłego wieku masowo wykorzystywali radzieckie ZIS-y, GAZ-y czy inne cuda techniki motoryzacyjnej sojuszniczego ZSRR. Ale mimo ostentacyjnie prezentowanej odrazy do państw kapitalistycznych prominenci PRL nie stronili od najbardziej luksusowych limuzyn zachodnich marek.
- mówi dziennik.pl Michał Wróbel, dyrektor domu aukcyjnego Andor Auctions, który wystawi ten samochód na licytację.
Wiadomo, że decyzja o zamówieniu 10 sztuk największej wówczas limuzyny produkowanej przez Stuttgart zapadła w drugiej połowie lat 50. Zgodnie z dokumentami ewidencji pojazdów reprezentacyjnych we flocie państwowej w 1960 roku polskie MSW dysponowało czterema limuzynami, nazwanymi kareta, a KC PZPR dwoma. Dodatkowo w 1959 roku zamówiono dwie sztuki 4-drzwiowych Adenauerów z otwartym dachem do różnego typu parad i państwowych imprez.
Nowy podatek w 2017 uderzy w małe firmy. A zapłacą wszyscy WIĘCEJ>>
Specyfikacja auta była nietypowa. Podczas kiedy standardowe modele wersji "d" miały wspomaganie oraz automatyczną skrzynię biegów, to "polskie" Adenauery takimi bajerami już nie dysponowały. Powody takiego wyboru mogły być dwa.
- wyjaśnia Wróbel. - - domyśla się szef domu aukcyjnego.
Wyposażenie ociekało luksusem. Fotele pokryto skórą, nie brak inkrustacji z prawdziwego drewna. Na pokładzie panowała niesamowita cisza, dzięki wykorzystaniu wielu różnorodnych materiałów wygłuszających. Nowatorski był także układ ogrzewania z systemem wielu niezależnych nawiewów. Nadwozie oparto na ramie nośnej, co bez wątpienia miało wpływ na trwałość konstrukcji. Chwalono również przestronność kabiny i zachowanie się auta na nierównościach.
Także osiągi robiły niesamowite wrażenie. Z prędkością maksymalną na poziomie 160 km/h był to najszybszy seryjnie produkowany w Niemczech samochód w tamtych latach. Pozwalał na to rzędowy, trzylitrowy, sześciocylindrowy silnik o mocy początkowo 115 KM (w przypadku jedynego ocalałego w Polsce rządowego Adenauera jednostka gwarantowała moc 160 KM). Dla uzyskania niezawodności w różnych warunkach klimatycznych, zastosowano zaawansowany układ chłodzenia, termostat przy chłodnicy oleju, czy aluminiową głowicę.
Szefów partii komunistycznych azjatyckich państw, afrykańskich dyktatorów, kanclerza Niemiec i I sekretarza komunistycznej partii w Polsce w latach 50. i 60. ubiegłego wieku łączył jeden fakt - każdy z nich jeździł reprezentacyjną limuzyną Mercedesa.
Samochody po zakończonej służbie przeszły na emeryturę na początku lat 70. i trafiły na przetargi rządowe. Nowi właściciele długo nimi jednak nie pojeździli - jak się później okazało, bardzo wymagające i skomplikowane silniki na wtrysku stały się dla nich problemem. A ciężko było wtedy o jakąkolwiek dostępność do części i odpowiedni serwis, który sprostałby tak zaawansowanej wówczas konstrukcji.
- opowiada Michał Wróbel. - - dodaje.
Adenauer ponownie zmienił właściciela w 1990 roku, za 750 bonów PKO, czyli środek płatniczy w czasach PRL będący substytutem walut wymienialnych. Ponownie został sprzedany w 1992 roku, tym razem w Warszawie. Do umowy sprzedaży dołączono dokument rzeczoznawcy PZM, który stwierdził, że silnik znajdował się luzem, bez osprzętu oraz że nadwozie zostało także częściowo rozmontowane.
- opowiada nam szef domu aukcyjnego.
Aktualnie Adenauer nie jest wpisany do ewidencji zabytków. Do samochodu jest dołączony list od Mercedes-Benz Polska potwierdzający polskie pochodzenie samochodu. - podkreśla Wróbel.
A dzięki odkryciu pasjonatów jedna z nielicznych limuzyn rządowych o tak bogatej historii niebawem ponownie zmieni swojego właściciela. Ostatni ocalały w Polsce Adenauer będzie jednym z 23 okazów, które 17 grudnia w warszawskim Studio Tęcza wystawi na sprzedaż dom aukcyjny Ardor Auctions. Cena wywoławcza to 260 tys. zł, ale przewiduje się, że licytacja sięgnie 320-380 tys. zł.
Mercedes 300 był produkowany także w wersjach dwudrzwiowych i kabrio. Powstały cztery warianty modelu, z których każda kolejna była stopniowo unowocześniana: 300a produkowany w latach 1951-54, 300b (1954-55, silnik wzmocniony do 125 KM, dodane wspomaganie hamulców), 300c (1955-57, nowe niezależne zawieszenie osi tylnej, dostępna w opcji automatyczna skrzynia). Ostatnią, najnowocześniejszą wersją było 300d (takie auta służyły wierchuszce PRL), produkowane w latach 1957-62. Otrzymała ona zwiększony rozstaw osi, seryjny "automat", dodano wtrysk paliwa, zaś dodatkowo można było dobrać m.in. wspomaganie kierownicy i klimatyzację. Moc silnika wynosiła 160 KM.
Zanim model 300d został zastąpiony przez Mercedesa W112, wyprodukowano 12 190 egzemplarzy Adenauera. Wśród jego nabywców, prócz niemieckiego kanclerza, znalazły się także takie osobistości jak szach Iranu Reza Pahlavi, król Grecji Paweł I, czy etiopski cesarz Haile Selasie. Model 300 upodobały sobie także liczne gwiazdy show biznesu, np. Ella Fitzgerald czy Gary Cooper.