wyjaśnia w rozmowie z dziennik.pl prof. Artur Mezglewski, szef Stowarzyszenia Prawo na Drodze.
Rzecznik Praw Obywatelskich o doprecyzowanie prawa prosił już ministra zdrowia i szefa resortu spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka. RPO pisał też w tej sprawie do Komendanta Głównego Policji. Za każdym razem korespondencja zwrotna nie przynosiła konkretów.
- komentuje biuro Rzecznika.
Rząd dostał twardy orzech do zgryzienia
Dlatego RPO zwrócił się do premier Beaty Szydło z prośbą o wskazanie resortu, który sprawą się zajmie i "doprowadzi do zmian legislacyjnych legitymizujących działania Policji."
Zastępca Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów poinformował Rzecznika Praw Obywatelskich, że poprosił o przedstawienie problemu ujednoznacznienia przepisów zarówno Ministra Zdrowia, jak i Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Dopiero kiedy do kancelarii wpłyną odpowiedzi z obu resortów, rząd będzie mógł zdecydować, czy trzeba zmieniać przepisy i kto ma się tym zająć.
- mówi dziennik.pl prof. Artur Mezglewski, szef Stowarzyszenia Prawo na Drodze.
Wątpliwości RPO budzi zawarte w ustawie "Prawo o ruchu drogowym" odesłanie, zgodnie z którym warunki oraz sposób przeprowadzania badań trzeźwości określa ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.- wyjaśnia Piotr Sobota, radca prawny i naczelnik Wydziału do Spraw Postępowań Organów Ścigania w Biurze RPO.