Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego piesi giną pod kołami samochodów? Eksperyment daje do myślenia

26 sierpnia 2015, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wypadek drogowy z udziałem dziecka
Dlaczego piesi giną pod kołami samochodów? Eksperyment daje do myślenia/Shutterstock
Od początku 2015 roku policja zanotowała 4342 wypadków z udziałem pieszych, w których rannych zostało 4140 osób, a 402 poniosło śmierć - dowiedział się dziennik.pl. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź ma dać specjalny eksperyment przeprowadzony na kierowcach.

Od początku 2015 roku kierowcy popełnili niemal 70 tys. naruszeń przepisów "o zachowaniu się wobec pieszych" - wynika z najnowszych danych Komendy Głównej Policji, do których dotarł dziennik.pl. To trzy razy więcej niż w tym samym czasie 2014 roku. Piesi to nadal trzecia część wszystkich tych, którzy ponieśli śmierć na drogach. Tendencja jest spadkowa, ale nadal dużo jest do zrobienia.

-- mówi w rozmowie z dziennik.pl Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. I dodaje: -

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź może dać specjalny eksperyment Fundacji PZU przeprowadzony w ramach akcji „Stop wariatom drogowym”. Na potrzeby badania wyposażono kierowców w specjalne okulary - pozwalają badać, gdzie człowiek kieruje wzrok podczas jazdy.

Po analizie zebranych informacji okazało się, że kierowcy nie zawsze koncentrowali się na pieszych tak jak powinni - tylko 3 na 10 poświęcało im pełną uwagę. Co ciekawe, wzrok na pieszych skupiali dopiero wtedy, gdy zachowanie przechodniów stwarzało zagrożenie.

A kogo najbardziej się obawiali? Grup młodzieży (55 proc. przypadków) i kobiet z dzieckiem w wózku (53 proc.).

– Kierowcy znacznie chętniej ustąpią tym, którzy mogą im zagrozić i są nieprzewidywalni. Grupa młodych osób może nagle i niespodziewanie „wskoczyć” na jezdnię. Kobieta z wózkiem jest kimś, kto wymaga naszej opieki, dlatego należy ją przepuścić - mówi dziennik.pl Andrzej Markowski, psycholog ruchu drogowego. - - dodaje, komentując fakt, że tym dwóm grupom ustępowało pierwszeństwa odpowiednio 40 proc. i 38 proc. kierowców.

Eksperyment pokazał również, że ponad 75 proc. kierowców nie zatrzymuje się przed przejściami dla pieszych, na których oczekują przechodnie. Aż 62 proc. badanych w takiej sytuacji nie zdejmowało nogi z gazu lub nawet przyspieszało , aby zdążyć przejechać przed pieszymi.

Inne analizy pokazały, że kiedy na jednym pasie ruchu kierowca zatrzymywał auto przed przejściem, ponad 20 proc. kierowców przejeżdżało - i to nawet wtedy, kiedy samochody na sąsiednim pasie już zahamowały by przepuścić ludzi. Tymczasem jest to jedna z najczęstszych przyczyn wypadków z udziałem pieszych.

- - zauważa Furgalski.

Jak przekonuje, w efekcie najniebezpieczniejsza jest sytuacja, której najbardziej się obawia: -

Ekspert uważa, że należy wprowadzić zapis o bezwzględnym pierwszeństwie pieszego. Ale nie w pośpiechu „w ciągu tygodnia”, bo zakończyłoby się to wzrostem liczby wypadków, ale tak jak jest to w ustawie. - - kwituje przedstawiciel Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Materiał powstał przy współpracy z  

Zobacz serwis Stop Wariatom Drogowym

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj