Urządzenie pokładowe, Internet lub aplikacje mobilne na smartfony - być może już niedługo tak będziemy płacić za przejazd autostradami płatnymi nadzorowanymi przez GDDKiA. Jedno jest już niemal przesądzone - uciążliwe place poboru opłat, a wraz z nimi opłaty ręczne, muszą zniknąć.

Reklama

Na razie Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju omawia warianty z ekspertami i przedstawicielami branży. Jak ustaliliśmy, do takiego spotkania doszło w ubiegły piątek w resorcie. Obecni na nim byli m.in. przedstawiciele GDDKiA, GITD, Polskiej Akademii Nauk i operatora e-myta firmy Kapsch. Resort sprawy nie chce komentować. Dużo bardziej rozmowni są uczestnicy spotkania.

Chodzi o to, by na nowo przemyśleć system z preferencją dla elektronicznego poboru opłat - mówi prof. Janusz Dyduch z PAN, jeden z uczestników spotkania. Dodaje, że możliwe jest szybkie wprowadzenie takiego rozwiązania np. w 2016 r. Nie jest to kwestia twardej infrastruktury, ale oprogramowania - mówi ekspert.

Rząd nie chce już inwestować setek milionów złotych w mało wydajne place poboru opłat. Płatności elektroniczne mogłyby być wprowadzane znacznie sprawniej i dużo taniej, bo nie wymaga to budowy twardej infrastruktury (jeden pas przejazdowy z rogatkami kosztuje ok 1-1,5 mln zł). Uczestnicy spotkania w MIR, z którymi rozmawiał DGP, relacjonują, że chodzi o możliwie elastyczne formy płatności elektronicznych, by nie zmuszać kierowców do inwestowania w urządzenia pokładowe (jeden z naszych informatorów twierdzi, że mogłyby kosztować ok. 40 zł i być dystrybuowane na stacjach benzynowych czy w sklepach). Stąd pomysły wprowadzenia odgórnych płatności internetowych na zasadzie "trip planning" czy używania aplikacji mobilnych.

Co na to wszystko GDDKiA i operator systemu? Generalna Dyrekcja uzależnia dalsze działania od decyzji MIR. Z kolei operator e-myta firma Kapsch twierdzi, że techniczne jest to wykonalne. Nie ma przeszkód, aby w tym systemie mogli uiszczać opłatę także kierowcy samochodów o DMC poniżej 3,5 T. Co więcej, od czerwca 2012 r. kilka tysięcy kierowców aut osobowych na odcinkach autostradach A2i A4 płaci za przejazd elektronicznie, dzięki urządzeniu viaAuto - mówi Krzysztof Gorzkowski z Kapsch.

Reklama

Więcej na ten temat w jutrzejszym DGP.