Kiedyś Niemcy narzekali na Polaków, że zabierają im pracę. Teraz my mamy prawo ponarzekać na Niemców, że wykupują nam benzynę. Na przygranicznych stacjach w Polsce zachodniej ustawiają się długie kolejki aut. Polscy kierowcy klną w żywy kamień, a niemieccy cierpliwie czekają. Bo dla nich czas to pieniądz.

Okazuje się, że wszystkiemu winne ceny paliw za zachodnią granicą. Litr oleju napędowego w Niemczech kosztuje średnio 1,55 euro, a benzyny 1,68. W Polsce, w przeliczeniu na euro, kierowcy płacą około 1,40 euro za litr diesla i bezołowiowej.

Niemieckie media zauważają, że paliwowa turystyka do Polski staje się coraz bardziej popularna.