Osoba przygotowująca się do egzaminu na prawo jazdy, która w rażący sposób łamie przepisy ruchu drogowego i nie wykonuje poleceń instruktora w czasie jazdy praktycznej po mieście, może zostać ukarana nie tylko za spowodowany wypadek czy kolizję.

Postępowanie mandatowe przewiduje, że za wykroczenia drogowe można ukarać także osobę, która nie posiada uprawnień do prowadzenia pojazdów. Może to być więc nie tylko pieszy, ale równie dobrze kursant. O wystawieniu mandatu decyduje każdorazowo funkcjonariusz na miejscu popełnienia wykroczenia, a w razie odmowy jego przyjęcia – sąd grodzki.

"Kursant może odpowiadać za zdarzenia drogowe na podobnych zasadach jak kierowca posiadający prawo jazdy. Musimy jednak pamiętać, że zanim będzie miał on prawo wyjechać na miasto, musi poznać przynajmniej podstawowe zasady poruszania się po drogach i znaki. Musi także przećwiczyć podstawowe manewry. Jeśli więc kursant wiedział, że można jechać 50 km/h, a jechał 70 k m/h, to może zostać obciążony odpowiedzialnością za wykroczenie. Jeśli jednak okazałoby się, że nie został on przeszkolony teoretycznie, instruktor go nie poinstruował, jak ma się zachowywać na drodze, to mandat może dostać instruktor" - podkreśla Mariusz Prasek, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Poznaniu.

Więcej informacji: Kierujący nauki jazdy odpowie jak kierowca

p