Dziennik Gazeta Prawana logo

Nadciąga wielki koszmar kierowców! Rząd zawalił sprawę

30 lipca 2012, 07:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nadciąga wielki koszmar kierowców! Rząd zawalił sprawę
Shutterstock
Miało być prosto i bezboleśnie a wyszło jak zwykle. Kierowcy na Wisłą mieli cieszyć się z wielkiego udogodnienia podobnie jak Niemcy jednak wygląda na to, że w Polsce długo jeszcze nie będą niego korzystać...

Europejska usługa opłat elektronicznych (EETS) od października ułatwi życie kierowcom podróżującym po UE. Dziś kraje stosujące opłaty za przejazd ich drogami mają własne systemy opłat elektronicznych. I jeśli ktoś chce się rozliczać w formie e-myta, musi wyposażyć się w różne urządzenia pokładowe naliczające opłaty.

Dzięki EETS kierowca będzie mógł podpisać jedną umowę z jedną firmą świadczącą taką usługę (z dowolnego kraju UE), która wyda jedno urządzenie współpracujące z każdym z systemów. Ciężar rozliczeń weźmie na siebie usługodawca EETS.

Brzmi pięknie, ale w przypadku Polski ten sen może okazać się koszmarem. Na naszym drogowym podwórku panuje bałagan, a rząd nie spieszy się, by go posprzątać. Mowa o niespójnej sieci opłat na drogach państwowych i koncesjonowanych.

Na tych zarządzanych przez GDDKiA obowiązuje państwowy system viaTOLL. Ale nad własnymi systemami opłat pracują koncesjonariusze – Autostrada Wielkopolska SA (zarządca odcinka A2) czy Stalexport (odcinek A4 między Krakowem a Katowicami).

Współistnienie trzech różnych systemów może spowodować duże trudności we wdrażaniu usługi EETS. Tym bardziej że np. Autostrada Wielkopolska, ustalając stawki za przejazd, bierze pod uwagę liczbę osi pojazdów, a nie ich ciężar – tak jak w państwowym systemie viaTOLL.

– przestrzega Eryk Kłossowski, ekspert ds. transportu z Instytutu Jagiellońskiego.

Taka sytuacja może się utrzymać do połowy 2013 r. – GDDKiA i rząd wstępnie zakładają, że uda im się wtedy ujednolicić systemy. Ale – jak wskazują eksperci – jeśli tak ma się stać, rozmowy z koncesjonariuszami powinny zostać wznowione już teraz. Na to się nie zanosi, bo nie ma nawet zgodności co do tego, czy rozmowy zostały wznowione, czy nie. – Jesteśmy gotowi do dokończenia rozmów z koncesjonariuszami, by doprowadzić do interoperacyjności systemu. Będzie to możliwe niezwłocznie po określeniu stanowiska w tej sprawie przez resort transportu – twierdzi Liliana Zając z GDDKiA.

Co innego słyszymy w ministerstwiemówi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu. Zaznacza, że wprowadzenie w życie projektu ustawy o EETS i zmian prawnych umożliwiających współpracę między systemami pozwoli ujednolicić sposób opłat w całym kraju.

Jeszcze co innego mówią koncesjonariusze. [operatora państwowego e-myta – przyp. red.], twierdzi Andrzej Lewandowicz, wiceprezes Autostrady Wielkopolskiej. Dodaje, że nawet jeśli padłaby propozycja ze strony rządu, by zapewnić współpracę między systemem opłat, nad którym pracuje AWSA, a państwowym systemem viaTOLL, spółka potrzebowałaby ośmiu miesięcy od zakończenia rozmów, by tego dokonać.

Na drogowym podwórku panuje bałagan, a rząd nie chce go posprzątać

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj