Europejska usługa opłat elektronicznych (EETS) od października ułatwi życie kierowcom podróżującym po UE. Dziś kraje stosujące opłaty za przejazd ich drogami mają własne systemy opłat elektronicznych. I jeśli ktoś chce się rozliczać w formie e-myta, musi wyposażyć się w różne urządzenia pokładowe naliczające opłaty.
Dzięki EETS kierowca będzie mógł podpisać jedną umowę z jedną firmą świadczącą taką usługę (z dowolnego kraju UE), która wyda jedno urządzenie współpracujące z każdym z systemów. Ciężar rozliczeń weźmie na siebie usługodawca EETS.
Brzmi pięknie, ale w przypadku Polski ten sen może okazać się koszmarem. Na naszym drogowym podwórku panuje bałagan, a rząd nie spieszy się, by go posprzątać. Mowa o niespójnej sieci opłat na drogach państwowych i koncesjonowanych.
Na tych zarządzanych przez GDDKiA obowiązuje państwowy system viaTOLL. Ale nad własnymi systemami opłat pracują koncesjonariusze – Autostrada Wielkopolska SA (zarządca odcinka A2) czy Stalexport (odcinek A4 między Krakowem a Katowicami).
Współistnienie trzech różnych systemów może spowodować duże trudności we wdrażaniu usługi EETS. Tym bardziej że np. Autostrada Wielkopolska, ustalając stawki za przejazd, bierze pod uwagę liczbę osi pojazdów, a nie ich ciężar – tak jak w państwowym systemie viaTOLL.
– przestrzega Eryk Kłossowski, ekspert ds. transportu z Instytutu Jagiellońskiego.
Taka sytuacja może się utrzymać do połowy 2013 r. – GDDKiA i rząd wstępnie zakładają, że uda im się wtedy ujednolicić systemy. Ale – jak wskazują eksperci – jeśli tak ma się stać, rozmowy z koncesjonariuszami powinny zostać wznowione już teraz. Na to się nie zanosi, bo nie ma nawet zgodności co do tego, czy rozmowy zostały wznowione, czy nie. – Jesteśmy gotowi do dokończenia rozmów z koncesjonariuszami, by doprowadzić do interoperacyjności systemu. Będzie to możliwe niezwłocznie po określeniu stanowiska w tej sprawie przez resort transportu – twierdzi Liliana Zając z GDDKiA.
Co innego słyszymy w ministerstwiemówi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu. Zaznacza, że wprowadzenie w życie projektu ustawy o EETS i zmian prawnych umożliwiających współpracę między systemami pozwoli ujednolicić sposób opłat w całym kraju.
Jeszcze co innego mówią koncesjonariusze. [operatora państwowego e-myta – przyp. red.], twierdzi Andrzej Lewandowicz, wiceprezes Autostrady Wielkopolskiej. Dodaje, że nawet jeśli padłaby propozycja ze strony rządu, by zapewnić współpracę między systemem opłat, nad którym pracuje AWSA, a państwowym systemem viaTOLL, spółka potrzebowałaby ośmiu miesięcy od zakończenia rozmów, by tego dokonać.
Na drogowym podwórku panuje bałagan, a rząd nie chce go posprzątać