Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz nową mapę grozy na polskich drogach

14 października 2011, 11:14
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zobacz nową mapę grozy na polskich drogach
Inne
Jazda po Polsce to jak gra w rosyjską ruletkę - wynika z najnowszej mapy opracowanej przez ekspertów. W jednym z województw, aż włos jeży się na głowie!

Oto gorące podsumowanie ogólnopolskiej akcji "Ciśnienie pod kontrolą" - technicy Michelin i Euromaster na stacjach Statoil w 13 tys. samochodów sprawdzili ciśnienie w oponach i stan bieżników. Wynik? Jest lepiej ale nie na tyle by kierowcy mogli być z siebie dumni. Ale po kolei…

Z badań wynika, że stan świadomości kierowców w poszczególnych województwach okazuje się bardzo zróżnicowany. Najlepszym wynikiem w Polsce w tym roku może poszczycić się Śląsk, gdzie nieprawidłowe ciśnienie miało 40,06 proc. przebadanych aut. Kolejne miejsca w badaniu zajęły niemalże ex aequo województwa: łódzkie (57,07 proc.), pomorskie (57,29 proc.) i opolskie (57,48 proc.).

2606350-mapka-ok.jpg
Niemal 65 proc. polskich kierowcow jeździ na kapciu

Najgorzej wypadły województwa: lubelskie, gdzie pomiary pokazały, że 80,73 proc. kierowców jeździ na nieprawidłowo napompowanych oponach oraz kujawsko-pomorskie - 76,65 proc.

Przypominamy, że w zeszłym roku najlepszym ciśnieniem mogły kolejno pochwalić się województwa: świętokrzyskie, pomorskie i zachodniopomorskie. Województwo pomorskie zatem kolejny raz znalazło się na podium.

Szokujące, jest to, że w ujęciu ogólnokrajowym, pomiary pokazały, że 64,89 proc. kierowców jeździ na nieprawidłowo napompowanych oponach co oznacza, że tylko 35,11 proc kierowców ma prawidłowe ciśnienie w oponach swoich samochodów.

"Wyniki akcji >Ciśnienie pod kontrolą< wykazały także bardzo niepokojącą sytuację na polskich drogach..."

"Wyniki akcji >Ciśnienie pod kontrolą< wykazały także bardzo niepokojącą sytuację na polskich drogach. Okazuje się że w Polsce kierowców jeżdżących na bardzo niebezpiecznym lub niebezpiecznym ciśnieniu w oponach jest aż 31,90 proc. - 6,90 proc. ze wszystkich przebadanych samochodów w całej Polsce miało ciśnienie w oponach o ponad 1 bara niższe niż zalecane przez producentów samochodów, a 25 proc. między 0,5 a 0,9 bara niższe. Taki poziom stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa jazdy." - mówi dziennikowi.pl Ewa Konopka z Michelin Polska.

2606431-tydzien-dobrego-cisnienia-4.jpg
Niemal 65 proc. polskich kierowcow jeździ na kapciu

Nieprawidłowy poziom ciśnienia w oponach powoduje zmniejszenie przyczepności, wydłużenie drogi hamowania i zwiększa ryzyko eksplozji opony. Testy dowodzą też, że samochód na oponach o ciśnieniu zaniżonym o 1 bar zużywa średnio o 0,5 litra benzyny więcej na każde 100 kilometrów (przy średnim spalaniu 8 l/100km). Ponadto, opona o ciśnieniu zaniżonym o 20 proc. (najczęściej spotykany przypadek) ma skrócony przebieg o 20 proc.

Eksperci Michelin radzą, aby ciśnienie w oponach sprawdzać regularnie – raz w miesiącu oraz przed każdą dalszą podróżą. Spadek ciśnienia w oponie następuje w sposób naturalny w wyniku eksploatacji samochodu, ale może być spowodowany także przez obniżenie temperatury otoczenia a nawet niewielkie uszkodzenie bieżnika.

Kontrola ciśnienia powinna odbywać się "na zimno" - najwcześniej po godzinie od zatrzymania samochodu lub po przejechaniu do 3 kilometrów przy niewielkiej szybkości. Odpowiednie wartości ciśnienia w oponach naszego samochodu można znaleźć np. w instrukcji obsługi lub na specjalnej naklejce umieszczonej np. na słupku drzwiowym.

Dobre wyniki przyniosło natomiast badanie stanu opon, na jakich jeżdżą Polacy. Średnia głębokość bieżnika to 4,85 mm - w Polsce dopuszcza się do ruchu drogowego oponę o bieżniku 1,6 mm.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj