Kolejnym graczem, który wchodzi w ten segment, jest Lotos. Wczoraj w Warszawie otworzył trzy pierwsze tanie stacje.

Reklama

Kierowcy na Optimie będą tankować benzynę Pb 95, olej napędowy i tam, gdzie będą odpowiednie warunki techniczne – autogaz. Nie będzie paliw premium, biopaliw ani programów lojalnościowych. Stacje mają być małe – bez dodatkowych usług, tylko z niewielkimi sklepami i kącikami gastronomicznymi.

Wejście w segment ekonomiczny ma sprawić, że gdański koncern zwiększy udział w detalicznej sprzedaży paliw z 7,5 do 10 proc. – Liczymy, że na koniec 2015 r. będziemy mieć 450 stacji – mówi Maciej Szozda, wiceprezes i dyrektor ds. handlu Grupy Lotos.

Obecnie Lotos ma ich 320, wliczając otwarte wczoraj Optimy. Docelowo stacje z segmentu ekonomicznego mogą stanowić 30 proc. całej sieci Lotosu.

Koszt budowy takiego obiektu wyniesie ok. 1 mln zł, podczas gdy budowa stacji premium jest 3 – 4 razy droższa. Lotos ograniczy też koszty reklamy Optimy do rynków lokalnych.

W tym roku paliwowa spółka znacznie poprawiła wyniki. W I kw. 2011 r. Grupa Lotos miała 635,25 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej wobec 22,87 mln zł zysku rok wcześniej.