to opolskie i świętokrzyskie, gdzie na nieprawidłowym ciśnieniu poruszało się odpowiednio
84 i 79 proc. przebadanych aut - tak wynika z najnowszego raportu opracowanego przez Michelin i Statoil. Bardziej świadomi znaczenia dobrego poziomu ciśnienia w kołach okazali się kierowcy z
województwa pomorskiego - tam aż .
Prawie 8 proc. ze wszystkich sprawdzonych aut miało w oponach poziom ciśnienia za niski o ponad 1 bara - to , ale też innych na
drodze - czytamy w podsumowaniu wyników.
"Tegoroczna edycja akcji pokazała wyraźnie, że Polacy nadal nie kontrolują ciśnienia w oponach regularnie. , co wskazuje na skalę problemu. W tym roku pomiary realizowane był w połowie października, kiedy wielu kierowców
jeszcze ani razu nie sprawdziło ciśnienia od czasu wiosennej wymiany opon, więc mieliśmy sporo pracy przy uzupełnianiu poziomu powietrza w ich kołach" - powiedziała Iwona
Jabłonowska, organizatorka akcji z Michelin Polska.
, wydłużenie drogi hamowania i niesie ryzyko eksplozji opony. Problem wynika z nieprawidłowego rozłożenia nacisku osi pojazdu na podłoże oraz zmiany powierzchni styku opony z nawierzchnią.
. Dlatego ciśnienie w oponach
należy sprawdzać regularnie - co najmniej raz w miesiącu, a koniecznie przed każdą długą trasą.
, może także nastąpić na skutek obniżenia temperatury otoczenia oraz niewielkich przebić bieżnika. - najwcześniej po godzinie od momentu zatrzymania samochodu lub po przejechaniu do 3 kilometrów przy niewielkiej szybkości. Ciśnienie w oponach powinno być zgodne z zaleceniami producenta opony i przystosowane do aktualnego obciążenia pojazdu - radzą eksperci Michelin.
Raport powstał po zakończeniu V edycji ogólnopolskiej akcji "Ciśnienie pod kontrolą" przeprowadzonej wspólnie przez Michelin i Statoil. Partnerem akcji był Polski Czerwony Krzyż oraz policja.