Reklama
Reklama
Warszawa
Reklama

Garbate szczęście Polaka świętuje urodziny! Dostaliśmy je z ZSRR. ZDJĘCIA z archiwum

6 listopada 2013, 19:32
62 lata temu z taśmy montażowej Fabryki Samochodów Osobowych w Warszawie zjechał pierwszy samochód warszawa M20. Był to pierwszy w powojennej historii Polski samochód osobowy produkowany seryjnie...
62 lata temu z taśmy montażowej Fabryki Samochodów Osobowych w Warszawie zjechał pierwszy samochód warszawa M20. Był to pierwszy w powojennej historii Polski samochód osobowy produkowany seryjnie... / Narodowe Archiwum Cyfrowe
Warszawa M20, czyli pierwszy samochód produkowany seryjnie po wojnie. Historia zaczęła się 6 listopada 1951 roku - z taśm fabryki na Żeraniu zjechała pierwsza warszawa. Nie był to jednak pojazd krajowej myśli technicznej - powstawał dzięki radzieckiej licencji. Mało kto wie, że inżynierowie w czasach PRL próbowali stworzyć następcę, lecz życie nowego modelu zakończyło się na etapie projektu. Dlaczego zaniechano dalszych prac? Na horyzoncie pojawiły się plany produkcji innego auta... Dziś za sprawą zapaleńców powstaje nowa warszawa, a zamówienia na ten samochód spływają z Japonii, USA i Emiratów Arabskich…

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
ford fso Warszawa Pobieda

Powiązane

Reklama

Komentarze(11)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • Dorek
    2013-11-06 21:07:21
    Do,,,as11,,,totalnie sie z toba zgadzam,,,W Powojennej Polsce jaka by ona nie byla ludzie tworzyli malymi kroczkami Motoryzacje,,
    0
  • as11
    2013-11-06 20:22:17
    A co tu swietowac ? Zwiazki zawodowe |rozpieprzyly fso a pomogl im Marek Pol.
    0
  • Jan Bohynski
    2013-11-07 04:07:32
    Stara lepsza od nowej, bez dwoch zdan. " Lepsze jest wrogiem dobrego ". Tyle w temacie. JB.
    0
  • wielka mrzonka
    2013-11-07 07:40:51
    Od jakiegoś czasu o warszawie znowu jest głośno. Pozytywnym sprawcą zamieszania jest Michał Koziołek, pomysłodawca projektu przywrócenia do żywych legendarnego auta.

    W samochodzie istotna jest nie tylko sylwetka , ale również osiągi , wydajność i sprawność silnika, a przede wszystkim niezawodność. Nie wydaje się aby projekt jednego człowieka spełniał wszystkie te wymagania.
    0
  • sigg666999
    2013-11-07 08:32:49
    Niestety...Koziolek - matolek. Po co powracac do niewymawialnej i nieznanej poza Polska nazwy samochodu, ktorego licencja zostala narzucona Polsce przez Sowietow? Juz zaraz po wojnie mogl byc produkowany w Polsce Fiat (kontynuujac przedwojenna tradycje), ale sowieckiemu Wielkiemu Bratu i sluzacym mu w Polsce jewrejskim pacholkom chodzilo o odciecie Polski od kontaktow z Zachodem (z tego samego powodu odrzucono Plan Marshala).
    0
  • konrad47
    2013-11-07 09:10:03
    Ronienie lez po FSO jest co najmniej smieszne. FSO nigdy nie potrafila zaistniec na swiatowym rynku motoryzacyjnym - sama nazwa tej "marki" swiadczy o kompletnym braku pojecia o markietingu. FSO, poza produkcja przestarzalych samochodow licencyjnych (i pochodnych ), produkowala wlasna "Syrenke" - byl to istotnie fenomen na skale swiatowa, poniewaz zaden inny kraj takiego dziadowskiego samochodu (z silnikiem od pompy strazackiej) nie produkowal. Taka firma jak FSO nie mogla przetrwac w gospodarce wolnorynkowej, zwlaszcza, ze na dodatek zwiazkowcy FSO stracili poczucie rzeczywistosci w czym im pomagali skorumpowani ignoranci z rzadzacej kliki politycznej.
    0
  • jacóś
    2013-11-07 09:38:57
    Toż to panie można pęc ze śmiechu,czytając o polskiej motoryzacji,której nigdy nie było i nie będzie,a która istnieje jedynie w głowach kilku fanatyków.
    "Warszawa",którą nam darowali (sprzedali) Rosjanie też nie była rosyjska,a zdobyczna.To samo motocykl SHL (późniejszszy WFM).O polskości można dyskutować jedynie w przypadku motocykla "SokóŁ" i "Junak",bo nawet motopompa do "Syreny" była skopiowana.
    0
  • StJ
    2013-11-07 10:21:57
    To nie Warszawa, ale F 126p motoryzował Polskę,gdyż Warszawa z powodu ceny, która wynosiła 180 000 zł, była dla przeciętnego Polaka niedostępna, gdyż średnia płaca wynosiła wtedy ok. 1000 zł
    0
  • robol
    2013-11-09 23:34:29
    piotrowski dyzakowski i inne matoly z 80 wstyd
    0
  • marcelek
    2013-11-07 20:18:05
    to garbate szczęście Polaka nie było wcale gorsze od garbatego szczęścia Niemca z FRN.
    0
  • Aszkoda
    2013-11-27 12:04:42
    Cisza Panowie nad tym grobem ...
    0
Reklama

Zobacz więcej

Reklama