Podczas oficjalnego otwarcia targów przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel, doszło do protestów działaczy Greenpeace, którzy wdarli się na główną scenę z transparentami, na których widniały napisy "Klimakiller" (niem. zabójcy klimatu). Tysiące aktywistów klimatycznych protestowało przeciw wydarzeniu również w sobotę, kiedy targi zostały otwarte dla wszystkich odwiedzających. Rowerzyści i piesi wzywając do "rewolucji transportowej przyjaznej dla klimatu" i wprowadzenia zakazu dla paliwożernych SUV-ów przyczynili się wówczas do zatrzymania części wydarzeń na IAA - podała gazeta.

Reklama

Organizatorka grupy protestacyjnej "Sand in the Gearbox", próbującej zablokować wydarzenie w niedzielę, Tina Velo podkreśliła, że "pojazdy elektryczne są znacznie mniej ekologiczne niż zakłada to branża motoryzacyjna". - To co prezentują nie jest modelem przyszłości - wskazała. - Wszystkie innowacje pochodzą z Kalifornii i Chin. Oni są znacznie bardziej zaawansowani, a niemiecki sektor samochodowy jest daleko w tyle - podkreśliła Velo.

Dyrektor generalny Porsche Oliver Blume w ubiegłym tygodniu zaznaczył, że choć sektor motoryzacyjny był "częścią problemu, jest również jego rozwiązaniem".

Instytut Niemieckiej Gospodarki z siedzibą w Kolonii w zachodniej części kraju opublikował analizę pokazującą, że branża motoryzacyjna złożyła w 2018 roku prawie połowę z ogółu wniosków patentowych, co oznacza 30-proc. wzrost względem 2008 roku. Natomiast innowacje w innych sektorach niemieckiej gospodarki znacząco spadły - podano.

Szef niemieckiego lobby samochodowego VDA, odpowiadającego za organizację targów, Bernhard Mattes zasugerował, że wydarzenie polegające na prezentacji modeli poszczególnych marek, w związku z apelami lokalnych polityków może wkrótce zmienić się w targi skupiające się wyłącznie na transporcie przyjaznym środowisku. Szef VDA nie zapewnił jednocześnie, że kolejna edycja niemiecka targów motoryzacyjnych odbędzie się za rok we Frankfurcie. Miasto było gospodarzem wydarzenie od 1951 r.

Reklama

- Dokonaliśmy już kilku zmian - wskazał. - To nie tylko liczba samochodów, liczba odwiedzających czy rozmiar powierzchni wystawowej. Najpierw musimy zgodzić się na nową koncepcję, a następnie zdecydować gdzie najlepiej ją zaprezentować.

Mattes ogłosił swoją rezygnację, nie podając przyczyny nagłej decyzji. "Financial Times" łączy ją z niezadowoleniem producentów motoryzacyjnych związanym z rosnącą wrogością polityków i społeczeństwa wobec branży.