Punkty karne kasują się po roku od ich przyznania. Kierowca, który łapie je dość często, może łatwo pogubić się w rachunkach. Zwłaszcza że nie może tego sprawdzić u policjanta podczas kontroli drogowej, e-mailowo czy telefonicznie. Musi osobiście przyjść do komendy miejskiej lub powiatowej. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zapowiada, że po rozbudowie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców każdy będzie mógł sprawdzić stan swojego konta przez internet, ale stanie się to dopiero pod koniec 2015 r.
Łowienie naiwnych
Z opieszałości administracji skorzystał twórca portalu IlePunktowKarnych.pl, który na tej stronie zamieścił komunikat: "Sprawdź ile masz punktów karnych na swoim koncie! W związku z nagminnym łamaniem przepisów drogowych powstał serwis, który pomoże Ci sprawdzić stan konta punktów karnych. Strona ta również pomoże ustalić kiedy kasują się Twoje punkty karne" (pisownia oryginalna). Pod tym komunikatem znajduje się przycisk "sprawdź", po którego kliknięciu internauta proszony jest o wysłanie SMS-a, by otrzymać hasło, które jest konieczne do dalszej procedury. Z regulaminu wynika, że jego koszt wynosi 20 zł plus VAT. Co ciekawe, w regulaminie napisano też, że „informacje dotyczące ilości punktów karnych udostępniane są jedynie po wylegitymowaniu odpowiednim dokumentem urzędowym we właściwej jednostce Policji” (pkt 9), a "dodatkową funkcją serwisu jest uświadomienie internatom wagi wczytywania się w niuanse i zawiłości znajdujące się w regulaminach oraz rodzących się z nich konsekwencji" (pkt 10).
Sprawdziliśmy, co się stanie, jeśli wyślemy SMS. Po wpisaniu kodu zawartego w wiadomości zwrotnej na ekranie pojawia się zdjęcie jurorów z programu „Taniec z gwiazdami” okraszone komunikatem: "Drogi użytkowniku jeśli chcesz dowiedzieć się ile posiadasz punktów karnych udaj się na Komendę Policji. Nikt w internecie nie ma dostępu do takich danych. Portal powstał w celu budowania świadomości społeczeństwu, aby zawsze czytali regulaminy, nigdy nie podawaj swoich danych osobowych w tym numerów kont i numerów PIN. Dodatkowo promujemy bezpieczną jazdę."
Próbowaliśmy skontaktować się z autorem strony. Na pytania wysłane e-mailem do tej pory nie odpowiedział. Innych danych kontaktowych, adresu czy numeru KRS na stronie próżno szukać.
– mówi dr Małgorzata Kozak z Uczelni Łazarskiego, specjalizująca się w prawie konkurencji i ochronie konsumentów.
Czy autor strony nie popełnia więc oszustwa w rozumieniu kodeksu karnego? Zgodnie z art. 286 k.k. grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności (w przypadkach mniejszej wagi kara jest niższa: grzywna, ograniczenie lub pozbawienie wolności do 2 lat).
- dodaje mec. Lustyk.
Potwierdza to Piotr Bieniak z Komendy Głównej Policji. tłumaczy nadkomisarz.
Prawda z błędem
Serwis, nawet jeśli nie łamie przepisów karnych, to narusza przepisy cywilne, w szczególności dotyczące konkurencji.
– mówi adwokat Przemysław Walasek, partner w Kancelarii Taylor Wessing e|n|w|c.
Dodaje, że oceny tej nie zmienia zapis regulaminu wskazujący na konieczność wylegitymowania się odpowiednim dokumentem w jednostce policji. - tłumaczy prawnik. W jego opinii działalność serwisu można też rozpatrywać w kategoriach praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.